KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Fakty

Niewidzialność samotności

KK Dodane przez KK
18/06/2026
w Fakty
0
Niewidzialność samotności
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Samotność – mimo że jesteśmy nieustannie wśród ludzi – jawi się jako jeden z najgroźniejszych syndromów społecznych XXI wieku. Teza? Jej zweryfikowanie metodami socjologicznymi jest zadaniem naukowców, ale doświadczenie nie wymaga laboratoryjnej aparatury, bo jest sumą codziennych obserwacji.

Samotności doznawać mogą i doznają (!) dzieci i seniorzy, ludzie w wieku idealnym do założenia rodziny, osoby z sukcesem zawodowym, ale też ci, którym się w życiu nie powiodło i pozostają w swego rodzaju alienacji (wykluczeniu) w stosunku do otaczających ich zbiorowości.

Słownik języka polskiego określa samotność jako stan, w którym człowiek: żyje sam, bez rodziny i przyjaciół; znajduje się w określonej sytuacji, w określonym czasie zupełnie sam; przebywa na odludziu albo jako: czas spędzany w pojedynkę; przeżywanie życia bez więzi z innymi. Trudno oprzeć się wrażeniu ułomności powyższego opisu w kontekście okoliczności, w jakich człowiek nawet żyjący w rodzinie, pomiędzy ludźmi w pracy czy równolatkami w szkole czy też „domu starości” (którym może być… własny dom), człowiek „przebywający” często w wirtualnej rzeczywistości czy nawet namiętnie podróżujący po świecie realnym, w istocie jest sam ze sobą. Subiektywnie i obiektywnie jego relacje z innymi ludźmi są znikome lub wynikają z egzystencjalnych konieczności i daleko im do spotkania, dialogu, współpracy i bliskości.

 

Nie wdając się w socjologiczne czy psychologiczne dywagacje, można stosunkowo łatwo dostrzec fakt samotności w tłumie, w rodzinie albo samotności intelektualnej czy emocjonalnej. Stawiałbym raczej na określenie samotności jako stanu, w którym człowiek nie znajduje z własnej woli czy też nie ma celu wspólnego z innymi osobami.

Należy mieć na uwadze subiektywność ocen typu: „jestem samotny / samotna” oraz „jest samotny / samotna”, gdyż samotność bywa stanem narzuconym, ale też bywa stanem wybranym. Nie musi oznaczać, że osoba żyjąca w pojedynkę uważa się za samotną, tak samo jak o kimś, kto nieustannie przebywa wśród i z innymi, nie można z pewnością twierdzić, iż samotności nie doświadcza.

Nie traćmy z oczu samotności z poświęcenia, podejmowanej ze względu na wyższe wartości, ze względu na wiarę. Zewnętrznie można ją postrzegać jako życie w oderwaniu od osobistych więzi, ale w istocie stanowi szczególne (niekiedy heroiczne) oddanie się innym ludziom.

 

 

Skupić się warto na sytuacji samotności uznawanej za uciążliwość czy nawet rodzaj cierpienia. Wtedy samotność oddziałuje destrukcyjnie na człowieka oraz jego stosunek do otoczenia. W tym właśnie kontekście widzieć trzeba zjawiska „samotności w tłumie”, „emigracji wewnętrznej”, „pustki duchowej” jako realne ryzyka, na które narażony jest człowiek, i z którymi sam może sobie nie poradzić. Zdarza się, że człowiek – szczególnie bardzo młody i młody – nie radzi sobie z tym balastem i na swój sposób wykrzykuje światu alarmujący sygnał. Bywa, że nie jest rozumiany, że jest marginalizowany, co prowadzi do radykalizacji zachowań i tak nakręca się spirala wyobcowania.

Obrazowo o samotności mówił papież Leon XIV na spotkaniu z młodzieżą Diecezji Rzymskiej 10 stycznia 2026 r.

Kiedy szarość przyćmiewa kolory życia, widzimy, że można być odizolowanym nawet wśród wielu ludzi. Co więcej, właśnie w ten sposób samotność pokazuje swoje najgorsze oblicze: nikt nas nie słucha, ponieważ jesteśmy zanurzeni w zgiełku opinii; nie widzimy nic, ponieważ oślepiają nas fragmentaryczne obrazy. Życie pełne linków bez relacji lub lajków bez uczucia rozczarowuje nas, ponieważ jesteśmy stworzeni dla prawdy: kiedy jej brakuje, cierpimy przez to. Jesteśmy stworzeni dla dobra, ale maski jednorazowej przyjemności zdradzają nasze pragnienia.

Gdyby zastąpić „linki bez relacji” oraz „lajki bez uczucia” spotkaniami bez znaczenia, imprezami zagłuszającymi myśli, aktywizmami bez pozytywnego celu czy zaangażowaniami dla zabicia czasu, to okazać się może, iż papieska diagnoza stawiana w odpowiedzi na pytania młodych ludzi, jest na tyle uniwersalna, że trafia w sedno bólów doznawanych także przez pokolenie średnie czy senioralne. Przemysł wkręcania człowieka w przeróżne wydarzenia, akcje czy charakterystyczne szczególnie dla sektora handlu i usług systemy lojalnościowe, to machina odwracania ludzkich oczu, zasłaniania uszu i zaciemniania umysłu oraz rozedrgania emocji.

Jest pewien aspekt samotności, o którym warto wiedzieć. Każdego człowieka ssie czasami sól samotności, poraża ponury żart życia po utracie kochanej osoby, nęka bezsens losu po zdradzie przyjaciela, a mglisty ból istnienia ściąga na śliskie dno – jak pisał w 2014 r. Jan Polkowski, poeta, prozaik, związany ze środowiskami patriotycznymi.

Dodałbym do tego „wykazu” ciężar samotności wynikający z roli pełnionej wśród ludzi. Czy jest się odpowiedzialnym za rodzinę, czy za powierzoną grupę ludzi, za szerszą społeczność, za naród, za Kościół, a więc gdy się jest ojcem lub matką, kierowcą autobusu, pilotem samolotu, nauczycielem, trenerem, politykiem, oficerem, kapłanem, wybieranie i rozstrzyganie o tym, co jest dobrem wspólnym odbywa się zawsze indywidualnie. W niedającej się opowiedzieć osobności umysłu, decyzyjności, wyobraźni, uczuć i ufności. Jestem świadom z racji osobistego doświadczenia, jak trudno jest niekiedy powiedzieć „tak” i jak równie trudno jest mówić „nie”.

 

 

Można często mieć zewnętrzny obraz ukazujący spontaniczne czy zaplanowane działania nakierowane na uspołecznienie człowieka. Panuje wokół nas swoista polityka „homo ludens”, czyli metoda zarządzania zbiorowościami ludzkimi w trybie permanentnej zabawy. W jej trakcie człowieka systematycznie wypreparowuje się z naturalnych odniesień jakimi są: rodzina, wspólnota lokalna, naród, kultura, religia. Dzieje się tak do tego stopnia, że nawet będąc w kręgu rodziny czy w grupie środowiska pracy czy rozmaitych pasji życiowych, człowiek zderza się z ofertami rywalizującymi o myśli i serce, czas i pieniądze swoich bliskich lub znajomych. Okazuje się nagle, że o pewnych tematach „nie wypada” rozmawiać, że w określonych terminach „nie da się” spotkać czy nawet porozmawiać przez telefon, i że są miejsca czy spotkania, na które razem „nie chodzi się”. Niech podniesie rękę ktoś, kto nie zetknął się z takimi sytuacjami…

Na takim właśnie tle uwarunkowań społecznych samotność staje się niejako niewidzialna i to jest specyfika samotności człowieka w XXI wieku (a przynajmniej jego początku niesamowicie dynamicznym pod względem zmian kulturowych, technologicznych i cywilizacyjnych). Paradoksem staje się fakt coraz częstszego poszukiwania warunków, aby w ciszy i indywidualnie odpoczywać, prowadzić aktywność twórczą czy naukową, skupiać się na życiu wewnętrznym szczególnie w jego duchowym i religijnym wymiarze. Człowiek potrzebuje być sam lub w bardzo wąskim kręgu osób, aby nie zaznawać goryczy, szorstkości czy obcesowości przestrzeni wypełnionej ludźmi po brzegi, z którymi jednak nic lub prawie nic go nie łączy.

 

 

Relacje międzyludzkie, nasze relacje z innymi osobami są niezbędne dla każdego z nas, począwszy od tego, że wszyscy mężczyźni i kobiety na świecie rodzą się jako dzieci kogoś innego. Nasze życie zaczyna się od więzi i to dzięki więziom rozwijamy się. W tym procesie, kultura odgrywa rolę fundamentalną: jest kodem, dzięki któremu rozumiemy samych siebie i interpretujemy świat. Podobnie jak słownik, każda kultura zawiera słowa zarówno szlachetne, jak i wulgarne, wartości i błędy, których należy nauczyć się rozpoznawać. Poszukując z zapałem prawdy, nie tylko otrzymujemy kulturę, ale także przekształcamy ją poprzez wybory życiowe. Prawda jest bowiem więzią, która łączy słowa z rzeczami, imiona z twarzami. Kłamstwo natomiast rozdziela te aspekty, rodząc zamęt i nieporozumienia.

Tak Leon XIV, 2 sierpnia 2025 r., podczas dialogu z młodzieżą zgromadzoną w Rzymie na Jubileuszu Młodych, odnosił się do zjawiska określanego jako solipsyzm. Polega ono na zamknięciu się w wewnętrznym „ja” lub na zauważalnej współcześnie skłonności do izolowania się wobec relacji z innymi ludźmi. Papież przypominał (nie tylko młodym), że życie człowieka oparte jest o wzajemne odniesienia i o więzi. Powtórzył ponadto zasadę, że prawda jest łącznikiem, a wszystko, co jej zaprzecza czy zniekształca, szkodzi więziom i wrzuca człowieka w ślepą uliczkę samotności.

 

 

W podpisanej 15 maja 2026 r. encyklice „Magnifica humanitas” Leon XIV zwraca uwagę na nowe formy samotności ludzi. Zwraca uwagę na to, że gospodarka i ideologie transhumanistyczne zmierzają ku „odcieleśnionej” ludzkości”. Wprowadza to człowieka w iluzoryczne relacje świata cyfrowego, kosztem realnych więzi, w tym stosunku do cierpienia i zdolności jego przeżywania. Papież nie ogranicza się do niepokojąco trafnego opisu rzeczywistości. Daje chrześcijańską, a więc prawdziwą, odpowiedź na obawę przed osamotnieniem i doświadczanie samotności (MH 233).

W Chrystusie rozumiemy, że człowiek jest powołany, by być współpracownikiem w dziele stworzenia, a nie zrezygnowanym widzem procesów technologicznych, które ograniczają jego wolność i odpowiedzialność. Godność, którą Duch Święty rzeźbi w każdym z nas, wyraża się również w zdolności do krytycznego myślenia, do dokonywania wyborów i do bezinteresownej miłości oraz do wchodzenia w autentyczne relacje. Żaden system obliczeniowy, choćby najbardziej wyrafinowany, nie rodzi serca zdolnego się ofiarować ani sumienia zdolnego rozeznawać dobro. Nawet gdy maszyny osiągają niezwykłą wydajność, centrum historii pozostaje ludzkie oblicze, które domaga się, by na nie spojrzeć. To ludzkie oblicze jest pełnią, ku której zmierza historia. Jest tajemnicą rekapitulacji, pewnością, że Ojciec postanowił przywrócić wszystko Chrystusowi – jedynej Głowie – to, co w niebiosach, i to, co na ziemi (por. Ef 1, 10).

 

 

Samotność nie musi być – nie może być! – niewidzialna. Zapobieganie samotności, leczenie z niej i jej konsekwencji, zaczyna się od spojrzenia twarzą w twarz.

 

 

Tekst dedykowany dla serwisu wAkcji.24.pl

Tagi: dialogspołecznośćwiara

Podobne Posty

Przyjąć go może każdy
Fakty

Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

07/09/2026
Każde miasto to palimpsest
Fakty

Każde miasto to palimpsest

21/08/2026
Nowa wieża Babel czy nowe miasto Boga i ludzkości
Fakty

Nowa wieża Babel czy nowe miasto Boga i ludzkości

14/08/2026
Następny artykuł
Moralność i polityka zależność, separacja czy konflikt

Moralność i polityka – zależność, separacja czy konflikt?

Słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia

„Słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia…” – czy polityka jest niebezpieczna? / AKTUALIZACJA

Kontrapunkt

Kontrapunkt

Social Media

Polecane

Odwaga czułego dotyku

Odwaga czułego dotyku

4 lata temu
Nadzieja jest tylko tam gdzie jest miłość

„Nadzieja jest tylko tam, gdzie jest miłość” – Joseph Ratzinger o Polsce, Europie, chrześcijaństwie i wieczności

4 lata temu
Gmina na minusie

Gmina na minusie

3 lata temu
Zmienią nam język

Zmienią nam język?

10 miesięcy temu

Instagram

📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, 📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, ponurą przyszłość; nasze życie, choć pełne oszałamiających możliwości, krępuje surowa rutyna oraz gadżety, bez których nie potrafimy się obyć. 
📎 Wierzymy, że możemy przeciwstawić się grawitacji, a jednocześnie przygniata nas pagór zmartwień, błyskawicznie pojawiających się na naszych telefonach.
📎 Świat jest tak wysoce intymny i klaustrofobiczny, a przecież też pozbawiony granic: utrzymujemy przyjaźnie i związki z ludźmi na całym świecie, choć równie często sąsiedzi zza ściany wydają się nam mieszkańcami innej planety. 

🖇️ Robert D. Kaplan, „Ziemie jałowe - świat w ciągłym kryzysie”
#kryzys #człowiek #społeczeństwo #bliżejsłowa #dobraksiążka
Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute, in infernum detrude.
#sanctaemichaelarchangele #świętymichałarchanioł
✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie in ✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie informatywne. Oznacza to, że celem Ewangelii nie jest wiedza o Chrystusie, ale przemiana człowieka i świata pod wpływem tej wiedzy. (…) W naszym języku istnieją wypowiedzi, których celem nie jest opis czy komunikacja, ale zmiana rzeczywistości. 
✨ Nieprzypadkowo chrześcijaństwo jest religią słowa przekształcającego rzeczywistość i niewahającego się wyrokować o wieczności. 

⭐️ Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#słowo #wiedza #wiara #wieczność #bliżejsłowa
🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myś 🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myśli, ponieważ jako taką usiłuje nadążyć za kolejnymi pokoleniami, ich wrażliwością, problemami i kryzysami. Okazuje się niezwykle pomocna, ponieważ pozwala nam na nowo postawić pytania człowieka wierzącego, czy poszukującego, w sposób twórczy, a nie odtwórczy. 
🔸 Czytanie jest wspaniałą lekcją wolności i pobudzania umysłu za pomocą drobnych znaków zapisanych na papierze, które niejednokrotnie wbrew naszej woli kreują obrazy i skojarzenia oraz sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać, bać, śmiać lub płakać. 

Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#literatura #język #pisanie #czytanie #wiara
🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą ob 🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą obok siebie ani daleko w sobie, tylko w sobie. Tak rzecz ujmując, niebiańska radość zaczyna się od radości życia z Bogiem i przeczuwaniem niebiańskiego szczęścia. 
🔹 Dlatego w tradycji Kościoła ważne jest to, że z każdą liturgią eucharystyczną synchronicznie świętowana jest „liturgia niebiańska” i w ten sposób niebo i ziemia łączą się ze sobą. 
🔹 Jak można dotrzeć do tego fantastycznego, nieporównywalnego z niczym, nieustającego „meta” i „mega” królestwa, które zaczyna się już tu, na ziemi? Pierwszoplanowe jest przyznanie się do Niego…

🔷 Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami” 
#wiara #nadzieja #miłość #wieczność #bliżejsłowa
🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można pró 🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można próbować żyć tak, jakby go nie było. 
🌫️ Jest różnica, czy ktoś żyje ze świadomością, że jego życie na ziemi jest ledwie początkiem cudownej i nieskończonej historii. Że czeka na niego coś, co w dopełnionym istnieniu oznacza ciągły stan szczęśliwości, jakkolwiek miałoby to wyglądać. 
🌫️ Wzrok skierowany ku niebu wywołuje tęsknotę, pragnienie dostrzegania więcej, niż tylko to, co widać na powierzchni. Spojrzenie w niebo oznacza rozciągnięcie życia. 

◻️ Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami”
#niebo #wieczność #nieskończoność #nieśmiertelność #bliżejsłowa

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Kalendarz

Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość

Dodane przez KK
09/10/2026
0

Otwarte w Sulisławicach koło Ząbkowic Śląskich Muzeum Sztuki Zagrabionej rzuca snop światła dziennego na wciąż zanurzoną w...

Koniec historii czy historia bez końca

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Przyjąć go może każdy

Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

07/09/2026
Maryja Cała Piękna

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026
Każde miasto to palimpsest

Każde miasto to palimpsest

21/08/2026

Ostatnie wpisy

  • Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość 09/10/2026
  • Koniec historii czy historia bez końca? 07/10/2026
  • Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić… 07/09/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.