Kategoria

Zapiski

Polityka, Zapiski

Na co patrzysz i co widzisz?

Prozaiczność, pragmatyzm, przeciętność przesądzają zbyt często w sprawach nie zasługujących na niskie loty. Zatrzymujemy wzrok i myśl na tym, co wydaje się być pierwszym planem, a naprawdę jest zaledwie tłem. Dlaczego tak jest?Czytaj dalej

Zapiski

Kawa czy klawiatura?

Oboje są mniej więcej z jednego pokoleniowego rozdania. Młodzi, studiują ambitne kierunki, które samodzielnie wybrali. Są dziećmi osób publicznie znanych, ale zachowują sporą autonomię intelektualną i na co dzień obracają się w rzeczywistości według własnych planów. Nie znają się, ale ich ojcowie są przyjaciółmi.Czytaj dalej

Zapiski

Przeciętność punktem odniesienia?

Oglądanie i słuchanie w istocie jest konsumpcją spotykanych treści. To również dominujące współcześnie postawy przyjmowane nie tylko w przestrzeni kulturowej, ale też w coraz szerszym obszarze relacji i usytuowań człowieka – także tych codziennych i praktycznych. Jednak nawet te, pasywne poniekąd, zachowania przybierają – jak się zdaje co raz częściej – formę spłyconej percepcji kosztem pogłębionego odbioru prowadzącego do refleksji.Czytaj dalej

Zapiski

Miasto w drodze

Widzimy je codziennie, co zobojętnia jego krajobraz. Nasz punkt widzenia pozbawia panoramicznego oglądu i tym samym, dominanta detaliczności przesłania atut horyzontalnego widzenia danego nam miejsca na ziemi.Czytaj dalej

Zapiski

DNA dna

Niewielu ludzi zna doświadczenie dna. Stanu, w jakim zdaje się subiektywnie, iż nie może już być gorzej, dalej, głębiej… Obiektywnie dno postrzegane jest jako niemal ostateczna konsekwencja, oczywisty skutek niekorzystnych okoliczności, przewidywalny finał procesu…Swego czasu słyszałem, że dno jest potrzebne, abyśmy się go obawiali lub od niego mogli się odbić.Czytaj dalej

Zapiski

Słyszał ktoś ciszę?

Coraz mniej zdajemy sobie sprawę z chaosu, jaki mamy wokół siebie. Najmniej zauważamy nieład panujący w sferze rejestrowanej zmysłem słuchu. O ile potrafimy odwrócić oczy od czegoś, co budzi obrzydzenie lub nie podoba się nam, o tyle nie jesteśmy w stanie równie automatycznie „zamknąć” uszy.Czytaj dalej

Zapiski

Zanurzenie w źródlanej wodzie

Codzienna taplanina w nieustępliwym hałasie, bezładnym zgiełku, zsypie dźwięków, lawinie akustycznych efektów i galimatiasie pobrzędkiwań – to wszystko – sprawia, że zmysł słuchu przestaje rejestrować fale niosące treść, akordy nasycone kompozycyjnym ładem i indywidualne lub zsumowane głosy, których barwa wprowadza ład sensu w przestrzeń.Czytaj dalej

Zapiski

Minęło, mija, minie

Kiedyś cyferblaty zegarków widziało się codziennie. Nawet jeśli ktoś nie miał swojego zegarka, mógł spojrzeć na tarcze zegarów kościelnych lub magistrackich. Teraz częściej widzimy aktualny czas na wyświetlaczach.  Nie mamy już obrazu upływającego czasu i jego perspektywy, dostrzegamy za to kątem oka cyfry godzin, minut i sekund.Czytaj dalej

Zapiski

Jakich słów używasz?

Około 170 lat temu pojawiło się sformułowanie o religii jako „opium ludu”. Karol Marks zawarł je w tekście stanowiącym krytykę heglowskiej filozofii prawa. Praktyczni spadkobiercy jego poglądów – bolszewicy – około 60 lat później zdeformowali tezę i powtarzali, że religia stanowi „opium dla ludu”, choć ich przywódca Włodzimierz Lenin trzymał się frazy marksowskiej. Francuski socjolog Eric Maigret sześć lat temu w jednym ze swoich opracowań dotyczących przestrzeni i komunikacji społecznej zauważył, że faktycznym „opium dla ludu” są media.Czytaj dalej