KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Zapiski

Milimetr, sekunda, gram i błysk łaski

KK Dodane przez KK
14/01/2025
w Zapiski
0
Milimetr sekunda gram i błysk łaski
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Będąc w drodze, uzmysławiam sobie, że odległości, czas i ciężar są nie tylko mierzalne. Mogą być także – szczególnie w wymiarze duchowym – doświadczeniem. Przeżyciem. Stanem.

Jestem już po kolejnym etapie trasy rozpoczętej niespełna rok temu, kiedy dowiedziałem się, że jestem w licznym kręgu ludzi pokonujących ten rodzaj trudności, z jakim nikt nie zmaga się sam. To bardzo ważne, aby człowiek w ogóle nigdy nie był sam – w sensie odrzucenia, osamotnienia, niezrozumienia, etc. Są jednak okoliczności, w których pozostawiony sam sobie w zasadzie jest bezbronny, przynajmniej po ludzku tylko rzecz ujmując. Stany wymagające troski ze strony drugiego człowieka, nie tylko empatii, ale konkretnej aktywności, czasem profesjonalnego zaangażowania, oznaczają, że – jakkolwiek zabrzmi to przykro czy boleśnie – ktoś jest zdany na innego. Może się wydawać, że to jest relacja nacechowana tylko pozytywnie. Nie jest tak do końca, bo bycie „zdanym na drugiego” nie jest oczywiste dla każdego, nie jest łatwe dla wielu, bywa konieczne, że może być źródłem dyskomfortu, krępować, zawstydzać czy wzbudzać subiektywne poczucie ciężaru zależności. Jest jeszcze w tym wszystkim – o czym nie wolno zapomnieć – balast bólu fizycznego czy psychicznego związanych z domniemaniem choroby, samą chorobą lub ryzykiem jej nawrotu.

Przemieszczając się wczoraj po peronach dużego dworca mojej podróży, a nawet zbliżając się do tej stacji, a potem wychodząc z niej, starałem się – bardzo się starałem – powierzyć Panu Bogu cały mój niepokój, stres, napięcie fizyczne, odrobiny braku komfortu oraz zmęczenie. Zawsze w takich sytuacjach, tak i teraz, powtarzam w modlitwie, że niech to, co dla mnie jest epizodycznym doznaniem i wymaga ode mnie znoszenia stanu „zdania na innych” przyniesie choć jednej osobie cierpiącej gram ulgi, sekundę wytchnienia i milimetr wytchnienia. Ufam, że Pan Bóg przenosi łaskę tam, gdzie jest to najpotrzebniejsze w danej chwili. Gdzieś na marginesie tej modlitwy, jakby w post scriptum dodaję: niech tą osobą będzie dziecko.

 

 

Łaska to nie jest danie komuś czegoś na odczepnego, jak to częstokroć potocznie interpretujemy. Nie jest wielkopańskim gestem wobec szaraczka, ujmując to kolokwialnie.  Łaska to dobro udzielane nie dlatego, że coś się komuś należy lub ktoś coś powinien innemu dać. Nie musi być nawet czymś miłym i potrzebnym lub nawet czymś zrozumiałym. Łaska jest otwarciem drogi. Jest jak błysk widoczny w mgnieniu oka, odczuwalny jak muśnięcie płatkiem śniegu, jak niezauważalny powiew wiatru.

 

 

Tagi: w drodzewiara

Podobne Posty

et sanabitur anima mea
Zapiski

…et sanabitur anima mea *

08/12/2025
Nieprzewidywalność
Zapiski

Nieprzewidywalność

03/12/2025
Moje ulubione
Zapiski

Moje ulubione

30/10/2025
Następny artykuł
Wyginanie paragrafów

Wyginanie paragrafów

Trójkąt bermudzki w Ząbkowicach Śląskich

Trójkąt bermudzki w Ząbkowicach Śląskich

Bezprecedensowa koncentracja wiedzy

„Bezprecedensowa koncentracja wiedzy skutkuje równie bezprecedensową koncentracją władzy” – słowo należy do nas

Social Media

Polecane

Plener ponadczasowości

Plener ponadczasowości

2 lata temu

Miasto z Galerią

12 lat temu
Chcę CPK

Chcę #CPK!

1 rok temu
Rozpędzony świat nie zatrzyma się

Rozpędzony świat nie zatrzyma się

1 rok temu

Instagram

Dla pokolenia, które nie pamięta 1981 roku i wci Dla pokolenia, które nie pamięta 1981 roku i wciąż aktualnych konsekwencji ataku na polskie społeczeństwo, wyprowadzonego przez „demokrację ludową”, stan wojenny staje się coraz bardziej mgłą przeszłości. A przecież powinien być przestrogą przed łatwością z jaką każda monowładza potrafi przepoczwarzyć się w drapieżną dyktaturę.
✍️ https://kotowicz.pl/stan-katastrofy-i-moc-nadziei/
#polska #zapalświatłowolności #pamięćhistoryczna
Nie ma takiego naczynia, które pomieściłoby bó Nie ma takiego naczynia, które pomieściłoby ból po śmierci i cierpieniu zadanym w wojnie wytoczonej narodowi polskiemu. Nie ma też – niestety! – tak wysokich gór, które odbiłyby echo chichotu sprawców dotąd nieukaranych, z których część wciąż ma się lepiej od swoich ofiar (między innymi dzięki emeryturom dla SB-ków). Trzecia „RP” nie rozprawiła się z nikim, kto miażdżył kręgosłup narodu, mając swój miękki niczym plastelina. Zbrodnia stanu wojennego pozostanie bezkarna? Stan wojenny w podręcznikach historii (jeśli takowe będą jeszcze używane w szkołach) pozostanie odnotowany jako „konflikt” społeczny? Konstruktorzy przestępczej grupy i ich podwykonawcy będą chronieni za życia i po śmierci jako „ludzie honoru”, a bohaterowie wolnej Polski nadal znajdować się będą w cieniu niepamięci lub mroku pomówień?
✍️ https://kotowicz.pl/stan-katastrofy-i-moc-nadziei/
#polska #wolność #13grudnia1981
Udział w Mszy świętej jest dla mnie czymś tak Udział w Mszy świętej jest dla mnie czymś tak niezwykłym, że nawet gdy doświadczam niewidzialnego szkła jakim jest niedostateczne skupienie lub niedostatek mojej wiary, będąc w świątyni i orientując się choćby wzrokiem ku ołtarzowi, przeczuwam zbawcze misterium, które nie ma skali.
✍️ https://kotowicz.pl/et-sanabitur-anima-mea/
#mszaświęta #tradycja #TLM
Nawigowanie nie polega na zmienianiu celów. Służy temu, by zmierzać we właściwym kierunku. Mapa nie zawsze jest oczywista, a destynacje skrywają się za horyzontem. Potrzebny jest przewodnik. (Ps 25, 4)
#drogi #cele #determinacja
Abscondisti faciem tuam a nobis, et allisisti nos Abscondisti faciem tuam a nobis, et allisisti nos in manu iniquitatis nostrae. (…) Consolamini, consolamini, popule meus. Cito veniet salus tua quare maerore consumeris, quia innovavit te dolor? Salvabo te, noli timere! 
✍️ https://kotowicz.pl/nieprzewidywalnosc/
#wdrodze #adwent #nieprzewidywalność
Proza za oknem. Poezja we wnętrzu. Prozę zawsze Proza za oknem. Poezja we wnętrzu. Prozę zawsze widać, poezja bywa nieczytelna, a nawet niewidzialna. Właśnie to, czego nie widzimy, co przeczuwamy, w co wierzymy, co nas pociąga ku rzeczywistości bezbrzeżnej, nieskończonej i wiecznej, jest najcenniejsze. (Mt 6,21)
#wyczekiwanie #wyczuwanie #wybieranie

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Stan katastrofy
Polityka

Stan katastrofy i moc nadziei

Dodane przez KK
11/12/2025
0

13 grudnia nie jest jedyną datą w najnowszej historii Polski wywołującą u każdego patrioty silniejsze bicie serca....

et sanabitur anima mea

…et sanabitur anima mea *

08/12/2025
Zmienią nam język

Zmienią nam język?

07/12/2025
Nieprzewidywalność

Nieprzewidywalność

03/12/2025
Potrzebujemy jasnej przyszłości

Potrzebujemy jasnej przyszłości

30/11/2025

Ostatnie wpisy

  • Stan katastrofy i moc nadziei 11/12/2025
  • …et sanabitur anima mea * 08/12/2025
  • Zmienią nam język? 07/12/2025

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.