KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Kalendarz

„Przeszłość jest czasem narodzin, nie śmierci”

KK Dodane przez KK
10/04/2026
w Kalendarz
0
Przeszłość jest czasem narodzin
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Wychodząc z domu na zakupy, odebrałem telefon od mojego przyjaciela Marka. Jego głos, zazwyczaj pogodny i spokojny, tym razem tak nie brzmiał. Powtarzał słowa: „katastrofa…”, „prezydent…”, „tragedia…”. Rzucił jeszcze „włącz telewizor!”.

Gdy zobaczyłem przekaz telewizyjny, uświadomiłem sobie, że to nie jest jakaś awaria samolotu, lecz dramatycznie przerwany lot. „Zginął nasz Prezydent” – wydusiłem z siebie i łykałem łzy. Karol, tak jak ja, był wpatrzony w ekran telewizora, z którego wypływały porażające i sprzeczne komunikaty. „To niemożliwe, żeby Prezydent Polski zginął” – powtarzał mój nastoletni wtedy Syn. Tamten sobotni poranek mógł wyglądać podobnie w wielu domach. Tak go zapamiętałem i tutaj zapisałem piętnaście lat temu…

Szesnaście lat temu Polska została uderzona tragizmem i skalą tego, co wydarzyło się w okolicy Smoleńska. W jednej chwili życie straciło 96 osób, w tym prezydent Rzeczpospolitej. Państwo stanęło wobec niewyobrażalnego kryzysu, a naród znalazł się w niewytłumaczonej do dzisiaj sytuacji. Siedemdziesiąt lat wcześniej w tym samym punkcie rosyjskiej mapy Sowieci zamordowali tysiące naszych rodaków.

Nie znamy prawdy o wszystkich okolicznościach przerwania biografii naszych rodaków, do czego doszło 10 kwietnia 2010 roku w rejonie Smoleńska. Przyczyny rozpadu samolotu, którym udawali się do Katynia, nadal są w sferze przeczuć i dociekań (dla jednych) lub stanowią kwestię oczywistą i zamkniętą (dla innych). Wiemy, że 96 osób stanowiło oficjalną delegację Rzeczypospolitej Polskiej na uroczystość upamiętnienia pomordowanych tam siedemdziesiąt lat wcześniej polskich elit. Ten sam skrawek rosyjskiej przestrzeni stał się po raz kolejny miejscem niczym niezawinionej śmierci Polaków będących na służbie dla Ojczyzny.

Każda minuta, godzina, dzień i rok po 10 kwietnia 2010 roku tylko rozdrabniały i tak systemowo rozbijaną wcześniej – szczególnie po śmierci Jana Pawła II w 2005 roku – mozaikę społeczną, kulturową i polityczną Polski. Niespełna miesiąc po Tragedii Smoleńskiej (podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja) mówiłem przed stosunkowo licznym audytorium: „Nie staniemy się wspólnotą, jeśli będziemy sobie wzajemnie mówić nieprawdę! Jaką Polskę przekażemy następnym pokoleniom, jeśli nie powiemy prawdy naszym dzieciom i wnukom w rodzinach, uczniom w szkołach, widzom w mediach, słuchaczom na różnych wiecach?”

Powtarzalność dziejowej niesprawiedliwości każe domagać się wyjaśnienia. Wymaga też uświadomienia sobie, że odmieniła bieg naszej najnowszej historii. Nie wszyscy pamiętamy i rozumiemy to, co wydarzyło się wtedy i nadal dzieje się z naszą wspólnotą czy też jej rozwarstwionym, a może nawet rozbitym kształtem. Biografia każdego człowieka i losy społeczeństw nigdy nie są efektem przypadków. Każda osoba i wszystkie wspólnoty znajdują się na przyczynowo-skutkowej osi czasu rozpiętej zarazem pomiędzy granitem nieodwracalności minionego czasu i drążoną kropla po kropli minut, godzin i lat skałą przyszłości.

Katyń i Smoleńsk na zawsze splotły się w symbol, o którym nie wystarczy pamiętać. Na głośno wypowiedzianą prawdę o ludobójstwie katyńskim dokonanym z rozkazu władz Związku Sowieckiego czekać musieliśmy kilkadziesiąt lat, choć imperium kremlowskie od szeregu lat znów relatywizuje zbrodnię z 1940 roku. Nie można wykluczyć, że prawdę o tym, co wydarzyło się w Smoleńsku w 2010 roku usłyszą nasze dzieci lub wnuki, o ile będzie się o nią ktoś upominał. Obie tragedie nie były dziełem ślepego losu i nieodwołalnie stały się dzwonem bijącym na larum. Dotykaliśmy w obu okolicznościach, choć w inny sposób, krawędzi bytu wspólnotowego.

 

Sześćdziesiąt lat temu biskup Karol Wojtyła, w poemacie „Wigilia wielkanocna 1966” napisanym w roku Tysiąclecia Chrztu Polski, apelował: „Powracaj na każde miejsce, na którym umierał człowiek, jeszcze bardziej na miejsce, na którym się rodził. Przeszłość jest czasem narodzin, nie śmierci…”.

 

 

Ilekroć stajemy wobec dat i miejsc, w których życie tracili tam nasi poprzednicy, jesteśmy im winni nie tylko pamięć. Jesteśmy bowiem następcami konkretnych osób, mających imię i nazwisko, datę urodzenia i datę śmierci, których los wpisany jest w drzewa genealogiczne bardzo wielu polskich rodzin i w kod kulturowy polskości. Polskości, którą mamy powinność podać dalej, aby w konsekwencji bierności nikt się nie stał niewolnikiem ludzi bez pamięci i ludzi bezwolnych.

 

Tekst dedykowany dla serwisu wAkcji.24.pl

Tagi: patriotyzm

Podobne Posty

Len kwitnie krótko
Kalendarz

Len kwitnie krótko

11/07/2026
Kalendarz

„Magnifica humanitas” – droga, którą Jezus Chrystus otwiera w historii

26/05/2026
Tu es Petrus – rok temu wybrany został ojciec Robert Prevost – przyjął imię Leon XIV
Kalendarz

Tu es Petrus – rok temu wybrany został ojciec Robert Prevost – przyjął imię Leon XIV

09/05/2026
Następny artykuł
Niecodzienność

Niecodzienność

Citius Altius Fortius

Citius. Altius. Fortius.

Ostatni punkt ogłoszeń parafialnych

Ostatni punkt ogłoszeń parafialnych

Social Media

Polecane

DNA dna

8 lat temu
Katastrofa nie nadchodzi

Katastrofa nie nadchodzi, bo katastrofa już jest

1 rok temu

Epidemia strachu

12 lat temu

Plastikowy benbenek

8 lat temu

Instagram

Ilekroć słyszę lub odczytuję to wezwanie z Lit Ilekroć słyszę lub odczytuję to wezwanie z Litanii do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana, tyle razy przechodzi przeze mnie dreszcz bólu. Krew brocząca, kropla po kropli - jak puls po pulsie serca, jest obrazem świadomości oddawania życia, cierpienia nie tyle przyjmowanego, ile ofiarowanego. Chwilę później przychodzi łza nadziei, bo ta ofiara ma moc zbawczą. Nie jest więc bezsensownym podporządkowaniem, lecz aktem miłości. 
Krwi Chrystusa, brocząca spod cierniowej korony - wybaw nas! 
#krew #Chrystus #ofiara #zbawienie #miłość
Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jes Wy zatem tak się módlcie:
Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego.
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień». (Mt 6, 8-15)
#przebaczenie #paternoster #ojczenasz #chrześcijanin #pacierz
Są pewne brzmienia w językach obcych, które naw Są pewne brzmienia w językach obcych, które nawet bez tłumaczenia sprawiają wrażenie, że można je rozumieć. Ich charakterystyczna melodyka, brzmienie głosek dźwięcznych i bezdźwięcznych, wywoływane przez nie skojarzenia, jakby „tłumaczą” wypowiadane czy śpiewane frazy.
✍️ https://kotowicz.pl/respons/
#jestjedenBóg #wiara #shemayisrael #sygnałmiłosierdzia #znaki
Zmienność potwierdza stałość, bo nawet zmienn Zmienność potwierdza stałość, bo nawet zmienność jest czymś stałym. Niezachwiana i niezmienna jest miłość! (Iz 54,10) 

#zmęczenie #znużenie #zwątpienie #zranienie #zatrzymanie
„Miłość jest odporna na krytykę” - usłysz „Miłość jest odporna na krytykę” - usłyszałem dzisiaj w kazaniu. Z jednej strony to oczywiste, a z drugiej… Nie ma drugiej strony! 
#miłość #nieodwołalność #objawienie #tradycja #TLM
Yeshua, Yeshua, hey bel livivi al shmay ya Y’ Yeshua, Yeshua, 
hey bel livivi al shmay ya
Y’khanseyn li shlam ka
Khed wah min kul di le he weh
Hosanna Yeshua


Jezu, Jezu,
unieś me serce do nieba!
Niech obejmie mnie pokój święty, 
niech wszyscy go miłują, 
niech wszystko, co żywe się raduje!
Hosanna, Jezu!

#odnalezienie #ostatniepożegnanie #oddanie #ofiarowanie

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Len kwitnie krótko
Kalendarz

Len kwitnie krótko

Dodane przez KK
11/07/2026
0

Daje się zauważyć w relacjach międzyludzkich skłonność ku stawianiu na swoim, ku marginalizowaniu lub eliminowaniu innych. Jednocześnie...

Nie ma dwóch prawd

Nie ma dwóch prawd w jednej sprawie – pomiędzy wiarą w polityce a wiarą w politykę

08/07/2026
Kontrapunkt

Kontrapunkt

30/06/2026
Słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia

„Słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia…” – czy polityka jest niebezpieczna? / AKTUALIZACJA

29/06/2026
Moralność i polityka zależność, separacja czy konflikt

Moralność i polityka – zależność, separacja czy konflikt?

23/06/2026

Ostatnie wpisy

  • Len kwitnie krótko 11/07/2026
  • Nie ma dwóch prawd w jednej sprawie – pomiędzy wiarą w polityce a wiarą w politykę 08/07/2026
  • Kontrapunkt 30/06/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.