KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Zapiski

Ostatni punkt ogłoszeń parafialnych

KK Dodane przez KK
18/04/2026
w Zapiski
0
Ostatni punkt ogłoszeń parafialnych
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

„Możemy wybudować wiele kościołów. Jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste”. Opinia, którą około sto lat temu wypowiedział św. ojciec Maksymilian Kolbe, potwierdza się na naszych oczach? A może media katolickie są niedoceniane (por. Mk 6,4)?

„Powiedz, co czytasz, a powiem ci, kim się staniesz”. Brzmi kontrowersyjnie, ale może być ostrzej: „Powiedz, co czytasz, a powiem ci, do kogo należysz”. Gdy ten kierunek myślenia odnieść do katolików, kontekst przestaje być myślową igraszką, bo dotyczy tego, w co wierzymy i jak naszą wiarą wpływamy na innych. Tak jak wiara bierze się ze słuchania (por. Rz 10,17), tak myślenie bierze się z czytania. Ten skrót myślowy oddaje rzeczywistość, ale (idąc zresztą za myślą św. Pawła, który pisał, że „wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa”) dodać warto, że to, kogo słuchamy i kogo czytamy, jest ważniejsze, niż się nam zwykle wydaje.

Słuchając i czytając, przyjmujemy treści wpływające na nasz umysł, na uczucia, upodobania, na życiowe wybory i codzienne decyzje. Słuchanie i czytanie kształtują nasze przekonania i wiedzę. Od tego, czego słuchamy i co czytamy, zależy: w co nie wierzymy, w co wierzymy i komu wierzymy! Zależy również to, co wiedzą i w co wierzą ci, którzy znajdują się na obrzeżach Kościoła lub poza nim (por. Łk 14,23).

W tym miejscu pojawia się pojęcie „media katolickie”. Dla części ludzi to „kościelna propaganda”, której najlepiej unikać. Jest też grupa osób, według których prasa, radio, telewizja czy internet prowadzone przez instytucje kościelne są wiarygodnymi źródłami informacji i tożsamościowych opinii. Słuszne jest oczekiwanie, aby media katolickie były jednoznaczne w kwestiach wiary i etyki (por. Mt 5,37).

U innych fraza „media katolickie” wywołuje stereotypową reakcję zakładającą z góry, że w gazecie, czasopiśmie lub portalu internetowym będzie coś, co przypomina „ogłoszenia parafialne”, w których można czasem usłyszeć lub przeczytać formułkę typu „prasa katolicka dostępna przy wyjściu z kościoła” lub trafić na nieco przychylniejszy przekaz: „polecamy prasę katolicką…”. Od wielkiego dzwonu podawane są tytuły, a już znacznie rzadziej pojawia się wskazówka dotycząca wybranego artykułu. Zachętę do przeczytania wartościowej książki, obejrzenia dobrego filmu czy skorzystania z wiarygodnego serwisu internetowego usłyszeć można niezwykle rzadko. Nikt nie oczekuje, aby zamienić komunikaty dotyczące życia parafialnego w prasówkę. Stopień zaangażowania w promowanie mediów katolickich trudno jednak uznać za choćby optymalny, a przecież są one gotowym i dostępnym sposobem ewangelizacji i misji (por. Łk 8,16).

Katolik zawsze i wszędzie na pierwszym miejscu stawia Chrystusa. Nikt inny i nic innego nie może dominować nad naszą wiarą, nad życiem Kościoła i nad sposobem naszej obecności w świecie. Nie można jednak nie zauważyć, że przez ponad dwa tysiące lat przepowiadana jest ta sama Ewangelia. W zależności od epoki i warunków, głoszona i przekazywana jest inaczej. W tym celu znajdować winniśmy metody i środki najskuteczniejsze z dostępnych (por. Mt 10,27).

Nie trzeba być bystrym obserwatorem życia, by zdawać sobie sprawę, że przeciętny człowiek ma codziennie styczność z mediami. Radio, telewizja, internet i prasa drukowana zajmują dużą część uwagi większości z nas. Czy z ciekawości świata, czy dla „zabicia czasu”, czy pod wpływem uzależnienia, wielu z nas absorbuje treści dochodzące z mediów. Są one produkowane na masową skalę bardzo często tylko po to, by odwrócić uwagę odbiorcy od rzeczywistych życiowych kwestii, aby przesłonić ważne i rzutujące na jakość życia procesy i wreszcie po to, by na „wciągnięciu” odbiorcy w medialny kierat, zamienić go w klienta, przechwytując wcześniej jego nawyki, upodobania, zainteresowania i słabości. W tzw. „infosferze” ten mechanizm przeważne polega na osłabieniu lub obezwładnieniu samodzielności myślenia, zdolności racjonalnej analizy lub wywołaniu polaryzacji społecznej (por. J 8,44-45).

Dlaczego zachęcające do myślenia czasopismo lub dobry serwis internetowy przegrywają w rywalizacji z gazetą lub portalem, które robią ludziom „wodę z mózgu”? W jaki sposób przekonać do dobra wbrew złu (por. Rz 12, 21)?  Dlaczego prasa drukowana czy media elektroniczne niosące wartości wynikające z wiary katolickiej są na marginesie w stosunku do tabloidów, rozgłośni radiowych, stacji telewizyjnych czy stron internetowych emitujących przekazy zniekształcające lub wrogie chrześcijaństwu? Dlaczego pozwalamy, aby indoktrynowano dzieci i młodzież, epatowano emocjami dorosłych i seniorów, zamiast wpajać pozytywne wzorce nowemu pokoleniu i integrować społeczeństwo wobec wspólnego dobra? Dlaczego godzimy się na dominację mentalności nieprawdy i nieprawości, mając w ręku media wnoszące w umysł i serce człowieka prawdę i dobro?

Media katolickie (i niektóre konserwatywne) – przynajmniej co do zasady – są w opozycji do opisanych wyżej mechanizmów. Ujmując to bardziej obrazowo, stanowią antidotum na jaskrawe i hałaśliwe, a nierzadko przekłamujące i manipulujące przekazy większości mediów. Wiele z nich bywa zgiełkiem oddzielającym od prawdy, od dobra, od piękna, od Pana Boga i Jego działania (por. Mk 5,39). Dziennikarze i publicyści, autorzy podcastów, twórcy kultury (muzyki, literatury, filmu, teatru, plastyki) wywodzący się z nurtu chrześcijańskiego, trzymający się katolickiej busoli wartości i wierni Kościołowi dwoją się i troją, aby dotrzeć z wypracowanymi przez siebie treściami do jak najszerszego grona odbiorców. Tymczasem o tym, że tworzą i oferują wartościowe treści można się dowiedzieć z ostatniego punktu „ogłoszeń parafialnych” poświęconego temu, co „leży przy wyjściu z kościoła” lub co „można przeczytać na tablicy ogłoszeń”.

Słowo Boże powtarzane, przepisywane, drukowane, głoszone przez radio, potem przez telewizję, a współcześnie przez internet dociera do zbiorowości liczniejszej od obecnych na niedzielnej Mszy świętej. Media katolickie są nie tylko instrumentem ewangelizacji, którego odrzucenie czy marginalizowanie zakrawa na odwrócenie się od misji powierzonej przez Chrystusa Kościołowi (por. Mt 28, 19-20).

Media katolickie są równocześnie sposobem wejścia w przestrzenie, w których Dobra Nowina jest nieznana, nierozumiana, kwestionowana i odrzucana (por. Mt 5, 14-15). To są rozległe terytoria zagospodarowywane przez ideologie, teorie, prądy, ośrodki dezinformacji i mechanizmy rynkowe chcące zawładnąć człowiekiem w sposób absolutny. Nieobecność Kościoła we wszelkich domenach medialnych byłaby czymś więcej niż błędem… Nie przeceniam wpływu czy znaczenia mediów katolickich, ale ich niedocenianie jest zaniechaniem na pewno.

Media katolickie to mnożenie talentów powierzonych nam w Kościele (por. Mt 25, 14-29). Są dziełem przypominającym pracę siewcy (por. Łk 8, 4-14), w której nie wolno nam ustać. Dołączysz?

Tekst dedykowany dla serwisu wAkcji.24.pl
Tagi: mediasynodwiara

Podobne Posty

Koniec historii czy historia bez końca
Zapiski

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Maryja Cała Piękna
Zapiski

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026
Świadek światła
Zapiski

Świadek światła

31/07/2026
Następny artykuł
Być w zasięgu ciszy

Być w zasięgu… ciszy – to jeszcze możliwe?

Wystarczy uwierzyć

„Wystarczy uwierzyć” – i sięgnąć po miłość bez końca

Tu es Petrus – rok temu wybrany został ojciec Robert Prevost – przyjął imię Leon XIV

Tu es Petrus – rok temu wybrany został ojciec Robert Prevost – przyjął imię Leon XIV

Social Media

Polecane

Gdzie Krym, gdzie Kreml

13 lat temu

Szopka, szopa, szoping

9 lat temu
Czerwony dywan czy zielona ścieżka

Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

1 rok temu
Nowy technologiczny kolektywizm

„Nowy technologiczny kolektywizm” – co udoskonali lub zniweczy postęp?

3 lata temu

Instagram

📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, 📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, ponurą przyszłość; nasze życie, choć pełne oszałamiających możliwości, krępuje surowa rutyna oraz gadżety, bez których nie potrafimy się obyć. 
📎 Wierzymy, że możemy przeciwstawić się grawitacji, a jednocześnie przygniata nas pagór zmartwień, błyskawicznie pojawiających się na naszych telefonach.
📎 Świat jest tak wysoce intymny i klaustrofobiczny, a przecież też pozbawiony granic: utrzymujemy przyjaźnie i związki z ludźmi na całym świecie, choć równie często sąsiedzi zza ściany wydają się nam mieszkańcami innej planety. 

🖇️ Robert D. Kaplan, „Ziemie jałowe - świat w ciągłym kryzysie”
#kryzys #człowiek #społeczeństwo #bliżejsłowa #dobraksiążka
Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute, in infernum detrude.
#sanctaemichaelarchangele #świętymichałarchanioł
✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie in ✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie informatywne. Oznacza to, że celem Ewangelii nie jest wiedza o Chrystusie, ale przemiana człowieka i świata pod wpływem tej wiedzy. (…) W naszym języku istnieją wypowiedzi, których celem nie jest opis czy komunikacja, ale zmiana rzeczywistości. 
✨ Nieprzypadkowo chrześcijaństwo jest religią słowa przekształcającego rzeczywistość i niewahającego się wyrokować o wieczności. 

⭐️ Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#słowo #wiedza #wiara #wieczność #bliżejsłowa
🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myś 🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myśli, ponieważ jako taką usiłuje nadążyć za kolejnymi pokoleniami, ich wrażliwością, problemami i kryzysami. Okazuje się niezwykle pomocna, ponieważ pozwala nam na nowo postawić pytania człowieka wierzącego, czy poszukującego, w sposób twórczy, a nie odtwórczy. 
🔸 Czytanie jest wspaniałą lekcją wolności i pobudzania umysłu za pomocą drobnych znaków zapisanych na papierze, które niejednokrotnie wbrew naszej woli kreują obrazy i skojarzenia oraz sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać, bać, śmiać lub płakać. 

Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#literatura #język #pisanie #czytanie #wiara
🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą ob 🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą obok siebie ani daleko w sobie, tylko w sobie. Tak rzecz ujmując, niebiańska radość zaczyna się od radości życia z Bogiem i przeczuwaniem niebiańskiego szczęścia. 
🔹 Dlatego w tradycji Kościoła ważne jest to, że z każdą liturgią eucharystyczną synchronicznie świętowana jest „liturgia niebiańska” i w ten sposób niebo i ziemia łączą się ze sobą. 
🔹 Jak można dotrzeć do tego fantastycznego, nieporównywalnego z niczym, nieustającego „meta” i „mega” królestwa, które zaczyna się już tu, na ziemi? Pierwszoplanowe jest przyznanie się do Niego…

🔷 Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami” 
#wiara #nadzieja #miłość #wieczność #bliżejsłowa
🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można pró 🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można próbować żyć tak, jakby go nie było. 
🌫️ Jest różnica, czy ktoś żyje ze świadomością, że jego życie na ziemi jest ledwie początkiem cudownej i nieskończonej historii. Że czeka na niego coś, co w dopełnionym istnieniu oznacza ciągły stan szczęśliwości, jakkolwiek miałoby to wyglądać. 
🌫️ Wzrok skierowany ku niebu wywołuje tęsknotę, pragnienie dostrzegania więcej, niż tylko to, co widać na powierzchni. Spojrzenie w niebo oznacza rozciągnięcie życia. 

◻️ Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami”
#niebo #wieczność #nieskończoność #nieśmiertelność #bliżejsłowa

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Kalendarz

Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość

Dodane przez KK
09/10/2026
0

Otwarte w Sulisławicach koło Ząbkowic Śląskich Muzeum Sztuki Zagrabionej rzuca snop światła dziennego na wciąż zanurzoną w...

Koniec historii czy historia bez końca

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Przyjąć go może każdy

Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

07/09/2026
Maryja Cała Piękna

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026
Każde miasto to palimpsest

Każde miasto to palimpsest

21/08/2026

Ostatnie wpisy

  • Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość 09/10/2026
  • Koniec historii czy historia bez końca? 07/10/2026
  • Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić… 07/09/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.