KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Zapiski

Nieznośna ciężkość hałasu

admin Dodane przez admin
11/08/2017
w Zapiski
0
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

O ile na widok wizualnej szpetoty w przestrzeni wokół można odwrócić wzrok, o ile brudu i nieładu można unikać, o tyle nie ma skutecznego sposobu separowania się od jednej z najbardziej agresywnych bolączek życia w społeczeństwie, jaką jest hałas.

Z hałasem jest jak z mroźnym powietrzem – zawsze nas gdzieś dopadnie. Od upału możemy się schronić w chłodnym pomieszczeniu lub ulżyć sobie, popijając coś lodowatego, ale gdy chwyci trzaskający mróz, zmarznie nam nos. Jak nęka nas cisza, wystarczy postukać palcami po stole – cisza znika jak ręką odjął. Jeśli jednak dociera do nas niepożądany dźwięk, nie zawsze możemy „wyłączyć” jego fale, a jeśli nawet, to bywa, że memoryczny ślad potrafi zepsuć efekt. Już od samej liczby źródeł fal dźwiękowych, z jakimi stykamy się (nawet w trakcie snu), nomen-omen szumi w głowie. Jest już dość późno, ale poza dyskretnym (systematycznie aktywnym) szumem komputera, charakterystycznymi kliknięciami klawiatury (przeważnie piszę na klawiaturze analogowej), słyszę co pewien czas z zewnątrz przejeżdżające samochody. To jest pora nocna, miejsce, w jakim się znajduję, ma cechy zacisza, zatem można mówić o ciszy. Wystarczy jednak obudzić się rano, by nagromadzenie akustycznych impulsów geometrycznie narastało. Mam szczęście mieszkać w takim kwartale miasta i przy takim segmencie ulicy, gdzie nocą jest raczej cicho, ale wystarczyłoby dosłownie przejść kilkadziesiąt metrów, by znaleźć się przy znacznie bardziej ruchliwej trasie śródmiejskiej, gdzie uliczny szum prawie nie ustaje. Gdyby przenieść się nieco dalej w kierunku centrum – jak w każdym mieście – praktycznie nie sposób mówić choćby o chwili ciszy. Tak było, jest i będzie, nie ma na to alternatywy w ośrodkach miejskich. Po prostu trzeba się z tym oswoić, bo ani dekretem, ani obyczajem nie sposób wyeliminować mniej lub bardziej dokuczliwego hałasu. Przyjaźniej jest pod tym względem w mniejszych miastach i na wsiach. Można oniemieć z wrażenia, gdy człowiek znajdzie się w przestrzeni wolnej od hałasu.

 „Hałas stał się jak narkotyk, od którego współcześni ludzie są uzależnieni. Ze swoim odświętnym wyglądem, hałas jest jak wir, który odwodzi od spojrzenia sobie w twarz i konfrontacji z wewnętrzną pustką. Jest to diaboliczne kłamstwo. Przebudzenie może być tylko brutalne.” Takie zdania przeczytałem w wywiadzie, jakiego udzielił jeden z najwybitniejszych purpuratów ks. kardynał Robert Sarah. Wydał on niedawno książkę pt. „Siła ciszy”, w której zawarł m.in. rozprawę o dyktaturze hałasu.

Zetknąłem się kilka razy z takimi miejscami, gdzie panowała cisza. Nie mam tu na myśli pomieszczeń, bo to odmienna i nieco ekskluzywna kategoria (klasztory, kościoły, sale kinowe czy teatralne, studia radiowe). Za każdym razem byłem urzeczony doznaniem ciszy. Porównałbym to doświadczenie z odczuciami towarzyszącymi kąpieli w morzu lub jeziorze w samym środku nocy. Chyba coś jest w tym zbiegu fenomenu ciszy i lekkości, bo od jakiegoś czasu widzę oferty floatingu. Być może moja wyszukiwarka „zauważyła”, że wpisuję słowo „cisza” lub pokrewne mu i jestem potencjalnym klientem tych, którzy proponują odpoczynek w kapsułach antygrawitacyjnych. Jednym z elementów tego wynalazku, poza wrażeniem utraty wagi i całkowitą ciemnością, jest właśnie absolutna cisza.

Jednak cisza nie jest celem samym w sobie. Rewersem „ciszy” jest „milczenie”. Jedno i drugie uzdalnia nas do słuchania. A właśnie od niesłuchania i wielomówstwa, od przekrzykiwania i zakrzykiwania się czerpie początek nieporozumienie będące korzeniem nieufności.

Tagi: refleksje

Podobne Posty

Diligam te Domine
Zapiski

Diligam te, Domine, fortitudo mea… *

01/02/2026
Nowy plan
Zapiski

Nowy plan

21/01/2026
Efekt białego dymu
Zapiski

Efekt białego dymu

15/01/2026
Następny artykuł

Nie ma dobrego wyjścia?

Orzeszki w karmelu

Historia trwa wbrew falom

Social Media

Polecane

Kompleks moskiewski

„Kompleks moskiewski”

2 lata temu
Gdy nie ma czasu na wahanie

Gdy nie ma czasu na wahanie

1 rok temu

Pomiędzy pisaniem a czytaniem

9 lat temu

Kontrast czy mgła

9 lat temu

Instagram

Ile razy można się zgubić? Ile razy można wejść we mgłę zwątpienia! Ile razy można zaplątać się we własne sidła? Ona nigdy nie zostawia… Ona zawsze znajduje… Ona zawsze broni… 
#Maryja #PrzewodniczkaZbłąkanych #MatkaŚwiatła
👉 „Bohaterowie dwóch narodów” - tytuł mi 👉 „Bohaterowie dwóch narodów” - tytuł mikrowystawy, którą obejrzałem, a właściwie przeczytałem, zbiegiem okoliczności i w najmniej spodziewanym miejscu. 
👉 Wystawa mała, ale opisana w niej historia jest wielka. Herosi różnych epok zbyt często są w cieniu celebrytów życia publicznego naszych czasów. Splotły ich dzieje 🇵🇱 i 🇺🇸 , które warto znać i rozumieć, bo łączy je umiłowanie wolności. 
#Polska #StanyZjednoczoneAmeryki #HistoriaJestJedna
Jedni nie rządzą*, choć mają w ręku władzę. Jedni nie rządzą*, choć mają w ręku władzę. Drudzy nie rządzą*, bo władzę stracili. Co może być odpowiedzią na klincz wśród polityków?  A raczej kto może być odpowiedzią na narastający głód normalności w Polsce?
✍️ https://kotowicz.pl/nie-rzadza-niestety/
#polska #wolność #tradycjainowoczesność #mateuszmorawiecki
Doświadczenie wiary radykalnie wymyka się z ogra Doświadczenie wiary radykalnie wymyka się z ograniczeń wynikających z reguł obliczalności, wymierności, przydatności, a najbardziej z naszego przywiązania do uznawania za fakt tylko tego, co za fakt uznać chcemy. Wiara jest przyjęciem zupełnie innych zasad, wśród których na pierwszy plan wysuwa się przyjęcie za prawdę także tego, co nie jest oczywiste.
✍️ https://kotowicz.pl/nieskonczony-moj-panie-jestes-ciagle-nowy-chociaz-odwieczny-gdy-spojrzysz-na-witraz-o-wschodzie-slonca/
#wiara #łaska #johnhenrynewman #rozmyślaniaimodlitwy #bliżejsłowa
Heaven has no limits! #heaven #nolimits #ibelive Heaven has no limits! 
#heaven #nolimits #ibelive #God
Dobrej nocy… …Dzień dobry. Codzienność czy Dobrej nocy… …Dzień dobry. Codzienność czy niecodzienność. Aby chcieć dobra trzeba być dobrym? Ile czasu potrzebujemy, aby być dobrymi dla innych? Kiedy ostatnio byłem dobry dla kogoś? Jak bardzo pragniemy dobra dla siebie? (Ga 6, 10)
#dobroć #dobrespojrzenie #dobresłowo #dobryczyn

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Diligam te Domine
Zapiski

Diligam te, Domine, fortitudo mea… *

Dodane przez KK
01/02/2026
0

Sacrum jest silniejsze od wszystkiego, co usiłuje je pomniejszyć lub strywializować. Misterium swoim magnetyzmem przyciąga mocniej od...

Nie rządzą niestety

Nie rządzą * (niestety)

26/01/2026
Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera

„Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera” – kto jest sensem waszego życia?

24/01/2026
Nowy plan

Nowy plan

21/01/2026
Gotowanie żaby czy krojenie salami

Gotowanie żaby czy krojenie salami?

20/01/2026

Ostatnie wpisy

  • Diligam te, Domine, fortitudo mea… * 01/02/2026
  • Nie rządzą * (niestety) 26/01/2026
  • „Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera” – kto jest sensem waszego życia? 24/01/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.