KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Fakty

„Milczenie prowadzi ponad słowa” – w poszukiwaniu wewnętrznego „ID”

#BliżejSłowa

KK Dodane przez KK
09/12/2023
w Fakty
0
Milczenie prowadzi ponad słowa
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Oślepieni i ogłuszeni nie potrafimy, a nawet nie możemy świadomie widzieć i słyszeć. Stroboskopy bodźców wizualnych i megafony impulsów dźwiękowych przeciążają zmysły. Ograniczają działanie umysłu i porażają sferę emocji. Tak współcześnie wygląda otoczenie, którego nurty wyrywają człowieka „z korzeniami” z jego naturalnego środowiska.

Co zatem jest owym naturalnym dla ludzi środowiskiem? To rytm światła i nocy. To splot słuchania i mówienia. To czas pracy i odpoczynku. To równowaga pomiędzy byciem dla innych i z innymi oraz odnajdowaniem siebie w samotności. To wreszcie postrzeganie prawdziwego źródła i wypatrywanie celu, który nie jest pozorem. Co jest nicią, na którą można medytacyjnie nanizać wymienione przed chwilą korale postaw przybliżających człowieka ku identyfikacji swojej tożsamości?

Znajdźmy odpowiedź, bo w każdej chwili – a już szczególnie, gdy najmniej się tego spodziewamy – okazać się może, iż uświadomione wewnętrzne „ID” („dowód tożsamości”) stanie się niezbędne, by zachować wolność, by umieć się „opowiedzieć” wobec pytań typu „kim jesteś?”, „po której stronie się opowiadasz?”, „kogo bronisz?”, „co jest najwyższą wartością?” Zapewniam czytających te słowa, że i mnie te pytania mocno dociskają do ziemi.

  • Pojęcie „sacrum” jest na Zachodzie wyjątkowo poniewierane. W krajach, które chcą być laickie, uwolnione od religii i od Boga, więź z „sacrum” już nie istnieje. Swoista zsekularyzowana mentalność usiłuje się od niego uwolnić.
  • Jeśli nie drżymy przed Bożą transcendencją, to znaczy, że jesteśmy zniszczeni nawet w naszej ludzkiej naturze. W osłupienie wprawia mnie lekkomyślność, słabość i próżność tak wielu dyskursów, które w swoim mniemaniu usuwają „sacrum”.
  • Tak zwani oświeceni teologowie powinni zacząć się uczyć od ludu Bożego. Najprostsi wierni wiedzą, że święte realia są jednym z najcenniejszych skarbów. Spontanicznie odgadują, że w komunię z Bogiem można wejść tylko poprzez taką wewnętrzną i zewnętrzną postawę, która jest przepojona „sacrum”. Lud ma rację: arogancją byłoby mniemać, że mamy dostęp do Boga, jeśli nie pozbędziemy się postawy przepojonej „profanum” oraz areligijnego i hedonistycznego pogaństwa.

„Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu” to wywiad-rzeka (może bardziej rozmowa-strumień), którego kardynał Robert Sarah udzielił pisarzowi Nicolasowi Diat uchodzącemu za znawcę spraw Kościoła, a szczególnie Watykanu. Przeczytawszy po raz pierwszy książkę będącą zapisem wyznań wybitnego duchownego, dostrzegłem zaskakującą prostotę i przejrzystość diagnoz. Dopiero przy drugim „podejściu” zacząłem zauważać w kolejnych akapitach pewien rodzaj prognoz. Kardynał odnosi się wprost do życia Kościoła, szczególnie do liturgii w Kościele i kontrowersji wokół tych jej aspektów, które mogą zagłuszać i zaślepiać „sensus fidei” (zmysł wiary). W tym wymiarze mówi jak prorok.

Robert Sarah przepowiada Ewangelię w taki sposób, iż katolik i ateista usłyszą to samo, a od wewnętrznej intelektualnej i duchowej dyspozycji zależy, czy i jak będą implementować usłyszaną lub przeczytaną prawdę. W tym znaczeniu spostrzeżenia wygłaszane przez księdza kardynała wykraczają poza domenę życia kościelnego czy szczególnie wątku liturgicznego. Można rzec, że poza tą strefą okazują się mieć znaczenie i wymowę uniwersalną. W niniejszym rozważaniu przemknę jedynie przez fragment ponad 340-stronicowej książki. Jej przeczytanie i przestudiowanie mogą zmienić punkt widzenia i miejsce słyszenia pulsu świadczącego o tym, że naprawdę żyjemy. Zbliżmy się więc do odpowiedzi na wcześniejsze pytanie, co jest środowiskiem naturalnym dla człowieka.

  • (…) w liturgię wkrada się niekiedy atmosfera niestosownej i hałaśliwej zażyłości. Pod pretekstem starania się o łatwy dostęp do Boga niektórzy chcieli, żeby wszystko w liturgii było natychmiast zrozumiałe. Ten egalitarny zamysł może się wydawać chwalebny. Jednakże ograniczając w ten sposób święte misterium do dobrych uczuć, nie pozwalamy wiernym zbliżyć się do prawdziwego Boga. Pod pretekstem pedagogii niektórzy księża pozwalają sobie na niekończące się komentarze, płaskie i horyzontalne. Ci pasterze obawiają się, że milczenie przed Najwyższym zdezorientuje wiernych. (…) Święte milczenie jest dobrem wiernych i duchowni nie powinni ich go pozbawiać.
  • Dla naszej cywilizacji jest to prawdziwe ostrzeżenie. Jeśli nasze umysły już nie umieją zamknąć oczu, jeśli już nie umiemy milczeć, zostaniemy pozbawieni tajemnicy, jej światła przewyższającego mrok, jej piękna przewyższającego wszelkie piękno. Bez tajemnicy jesteśmy ograniczeni do banału rzeczy ziemskich.
  • Zastanawiam się często, czy smutek miejskich społeczeństw zachodnich, w których tak wiele jest depresji, samobójstw i nędzy moralnej, nie wynika z utraty poczucia tajemnicy. Tracąc zdolność milczenia wobec tajemnicy, ludzie odcinają się od źródeł radości. Odkrywają bowiem, że są sami na świecie, nie mają nic, co by ich przerastało i wspierało. Nie znam niczego, co byłoby bardziej przerażające!

Przypuszczam, że wybijane dłutem wyrazistości przestrogi kardynała Roberta Saraha   trafiają w samo sedno problemów trapiących wielu ludzi, wielu z nas, może i… mnie, ciebie? Najpierw „zżerani ciekawością czy wścibskością” lub ze zwykłej naiwności karmimy się nieprawdami, półprawdami, pozorami, złudzeniami, fałszywymi informacjami i wszelkimi innymi formami przekazów. Na końcu czujemy niezadowolenie, rozczarowanie, dyskomfort, dysonanse, frustracje i wpadamy w pętlę autodestrukcji. Ten ciąg przyczynowo-skutkowy, gdy go sobie uświadomić, musi paraliżować. Bywa, że wtedy szukamy nowych korytarzy, które znów okazują się koleinami.

  • Chrześcijanom grozi poważne niebezpieczeństwo, że jeśli zatracą poczucie milczenia, to staną się bałwochwalcami. Nasze słowa nas upajają, zamykają w tym, co stworzone. Zniewoleni i uwięzieni w hałasie ludzkich dyskursów, narażamy się na to, że skonstruujemy sobie kult na swoją miarę, boga na swój obraz.
  • Słowa niosą w sobie pokusę złotego cielca! Tylko milczenie prowadzi ludzi ponad słowa, aż do tajemnicy, do kultu w duchu i prawdzie. Milczenie (…) wprowadza nas w tajemnicę, nie naruszając jej.

Z pewnością dostrzegasz fundamentalne przesłanie, a kluczem „zagadki” jest tytuł książki będącej kanwą rozważania. Jakby na przekór otoczeniu, koloryzowanemu i napęczniałemu dźwiękami, namawiam na zwrócenie się ku innym pokładom naszej wspólnej rzeczywistości. Wszystko po to, by właśnie tajemnica – ujawniona prawdziwym światłem i objawiona autentycznym głosem – okazała się doświadczeniem pięknym i przejmującym na wskroś. A nie jedynie powierzchownie, rytualnie, symbolicznie, formalnie i z uprzejmości czy konformizmu.

  • W znaczeniu negatywnym cisza to brak hałasu. Może ona być zewnętrzna lub wewnętrzna. Cisza zewnętrzna dotyczy milczenia słów i różnych działań, innymi słowy: brak skrzypienia drzwi, przejeżdżających samochodów, młotów pneumatycznych, samolotów, głośnego pstrykania aparatów fotograficznych, któremu często towarzyszy oślepiający błysk fleszy, a także tego strasznego gąszczu dźwięków telefonów komórkowych (…).
  • Milczenie cnotliwe lub mistyczne musi oczywiście różnić się od milczenia pełnego dezaprobaty, odmowy odzywania się do kogoś, od milczenia płynącego z zaniedbania z powodu tchórzostwa, egoizmu czy zatwardziałości serca. Cisza wewnętrzna jest ćwiczeniem ascetycznym w panowaniu nad posługiwaniem się słowem. W rzeczywistości prawdziwe i dobre milczenie zawsze należy do tego, kto chce zostawić swoje miejsce innym, a przede wszystkim Całkowicie-Innemu, Bogu.
  • I przeciwnie, zewnętrzny hałas charakteryzuje kogoś, kto chce zająć zbyt ważne miejsce, chce pysznić się lub popisywać, albo też wypełnić swoją wewnętrzną pustkę, jak to się dzieje w miejscach publicznych, gdzie panują ogłuszający hałas i pycha. Z kolei cisza wewnętrzna może powstawać wskutek braku wspomnień, planów, wewnętrznych słów, trosk… Co jeszcze ważniejsze, dzięki aktowi woli może wynikać z braku nieuporządkowanych uczuć czy nadmiernych pragnień.
  • A zatem trzeba milczeć: chodzi tu o aktywność, nie o próżniactwo. Jeśli nasza „wewnętrzna komórka” ciągle jest zajęta, bo wciąż „rozmawiamy” z innymi stworzeniami, to jak Stwórca może mieć do nas dostęp, jak może do nas „się dodzwonić”?

To już koniec bardzo krótkiego – w stosunku do długiego strumienia wypowiedzi księdza kardynała Roberta Saraha – rekonesansu po jednym z jej wątków. Znajduję tu nie tylko objaśnienie tych czy innych kwestii wzbudzających (nie tylko przecież we mnie) stany niepewności czy niepokoju. Nie tylko intelektualne czy duchowe światło, bez których utknąć można w matni bezcelowości. Mam przeczucie, że wrócę wkrótce do „Mocy milczenia”.

W szepcie wypowiadanych słów graniczącym z ciszą słuchania odnaleźć można subtelnie kreślone kontury znaków. Składają się na zdania zapisywane złotymi zgłoskami lub wykuwane w granicie. Stają się tożsamością człowieka, choć pozostają także jego tajemnicą, którą rozpoznaje tylko w milczeniu.    
  • TERAZ: Robert Sarah & Nicolas Diat, Moc milczenia. Przeciw dyktaturze hałasu, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa, 2017
  • POPRZEDNIO: George A. Maloney SJ, Tchnienie mistyki, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa, 1984
  • W CYKLU #BLIŻEJ SŁOWA: Dziękuję za przeczytanie publikacji. Przekaż ją dalej, jeśli uważasz, że warto. Odpowiedz, jeśli chcesz i możesz, w publicznym komentarzu lub prywatnej wiadomości.
Tagi: Bliżej Słowarodzinarozwójspołecznośćwiara

Podobne Posty

Przyjąć go może każdy
Fakty

Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

07/09/2026
Każde miasto to palimpsest
Fakty

Każde miasto to palimpsest

21/08/2026
Nowa wieża Babel czy nowe miasto Boga i ludzkości
Fakty

Nowa wieża Babel czy nowe miasto Boga i ludzkości

14/08/2026
Następny artykuł
13 grudnia roku pamiętnego

„13 grudnia roku pamiętnego…” – był to czas dla Polski stracony

Nie należy lekceważyć tęsknoty

„Nie należy lekceważyć tęsknoty za nieskończonością” – ruch ku życiu

Brak sygnału

Brak sygnału

Social Media

Polecane

Nanogram wiecznego poranka

Nanogram wiecznego poranka (widziany z perspektywy wieczoru)

3 lata temu
Krajobraz po deszczu

Krajobraz po deszczu

2 lata temu

Nie ma refleksji, za to „refleks” jest

9 lat temu

Nie robicie sobie jaj?

9 lat temu

Instagram

📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, 📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, ponurą przyszłość; nasze życie, choć pełne oszałamiających możliwości, krępuje surowa rutyna oraz gadżety, bez których nie potrafimy się obyć. 
📎 Wierzymy, że możemy przeciwstawić się grawitacji, a jednocześnie przygniata nas pagór zmartwień, błyskawicznie pojawiających się na naszych telefonach.
📎 Świat jest tak wysoce intymny i klaustrofobiczny, a przecież też pozbawiony granic: utrzymujemy przyjaźnie i związki z ludźmi na całym świecie, choć równie często sąsiedzi zza ściany wydają się nam mieszkańcami innej planety. 

🖇️ Robert D. Kaplan, „Ziemie jałowe - świat w ciągłym kryzysie”
#kryzys #człowiek #społeczeństwo #bliżejsłowa #dobraksiążka
Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute, in infernum detrude.
#sanctaemichaelarchangele #świętymichałarchanioł
✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie in ✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie informatywne. Oznacza to, że celem Ewangelii nie jest wiedza o Chrystusie, ale przemiana człowieka i świata pod wpływem tej wiedzy. (…) W naszym języku istnieją wypowiedzi, których celem nie jest opis czy komunikacja, ale zmiana rzeczywistości. 
✨ Nieprzypadkowo chrześcijaństwo jest religią słowa przekształcającego rzeczywistość i niewahającego się wyrokować o wieczności. 

⭐️ Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#słowo #wiedza #wiara #wieczność #bliżejsłowa
🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myś 🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myśli, ponieważ jako taką usiłuje nadążyć za kolejnymi pokoleniami, ich wrażliwością, problemami i kryzysami. Okazuje się niezwykle pomocna, ponieważ pozwala nam na nowo postawić pytania człowieka wierzącego, czy poszukującego, w sposób twórczy, a nie odtwórczy. 
🔸 Czytanie jest wspaniałą lekcją wolności i pobudzania umysłu za pomocą drobnych znaków zapisanych na papierze, które niejednokrotnie wbrew naszej woli kreują obrazy i skojarzenia oraz sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać, bać, śmiać lub płakać. 

Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#literatura #język #pisanie #czytanie #wiara
🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą ob 🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą obok siebie ani daleko w sobie, tylko w sobie. Tak rzecz ujmując, niebiańska radość zaczyna się od radości życia z Bogiem i przeczuwaniem niebiańskiego szczęścia. 
🔹 Dlatego w tradycji Kościoła ważne jest to, że z każdą liturgią eucharystyczną synchronicznie świętowana jest „liturgia niebiańska” i w ten sposób niebo i ziemia łączą się ze sobą. 
🔹 Jak można dotrzeć do tego fantastycznego, nieporównywalnego z niczym, nieustającego „meta” i „mega” królestwa, które zaczyna się już tu, na ziemi? Pierwszoplanowe jest przyznanie się do Niego…

🔷 Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami” 
#wiara #nadzieja #miłość #wieczność #bliżejsłowa
🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można pró 🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można próbować żyć tak, jakby go nie było. 
🌫️ Jest różnica, czy ktoś żyje ze świadomością, że jego życie na ziemi jest ledwie początkiem cudownej i nieskończonej historii. Że czeka na niego coś, co w dopełnionym istnieniu oznacza ciągły stan szczęśliwości, jakkolwiek miałoby to wyglądać. 
🌫️ Wzrok skierowany ku niebu wywołuje tęsknotę, pragnienie dostrzegania więcej, niż tylko to, co widać na powierzchni. Spojrzenie w niebo oznacza rozciągnięcie życia. 

◻️ Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami”
#niebo #wieczność #nieskończoność #nieśmiertelność #bliżejsłowa

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Kalendarz

Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość

Dodane przez KK
09/10/2026
0

Otwarte w Sulisławicach koło Ząbkowic Śląskich Muzeum Sztuki Zagrabionej rzuca snop światła dziennego na wciąż zanurzoną w...

Koniec historii czy historia bez końca

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Przyjąć go może każdy

Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

07/09/2026
Maryja Cała Piękna

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026
Każde miasto to palimpsest

Każde miasto to palimpsest

21/08/2026

Ostatnie wpisy

  • Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość 09/10/2026
  • Koniec historii czy historia bez końca? 07/10/2026
  • Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić… 07/09/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.