KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Fakty

Dobro i zło walczą o nas?

KK Dodane przez KK
05/03/2026
w Fakty
0
Dobro i zło walczą o nas
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Amerykański aktor Mel Gibson w jednym z wywiadów udzielonych dwa lata temu mówił: Dlaczego mamy wrażenie, że dobro i zło walczą o nas? Dlaczego odnosimy wrażenie, że ogromne, niewidzialne siły walczą o serca i dusze zwykłych ludzi? Ja dzisiaj przekornie zapytałbym raczej, dlaczego NIE mamy wrażenia, że dobro i zło walczą o nas?

Chcę namówić do zwrócenia uwagi na ludzką zdolność i ludzką wolę oddzielania tego, co ważne od tego, co za ważne uchodzi. Stosunkowo łatwo i często odwracamy słuch, wzrok, a w konsekwencji uważność, od obiektywnych informacji oraz czytelnych symptomów nadchodzących procesów. W zamian skupiamy zmysły i myśli na incydentach, sytuacjach i zjawiskach mających na nas wpływ ograniczony, minimalny lub wręcz obciążający.

Niechętnie przyjmujemy lub wręcz odrzucamy informacje dotyczące na przykład: narastającego zadłużenia publicznego w gminie lub całym państwie, rozregulowania statusów osób na tle płci, deformowania praw obywatelskich w kierunku umożliwiającym aborcję lub eutanazję, ryzyk wynikających z podmiany składu społeczeństwa na zbiorowisko multikulturowe czy zapaści demograficznej. Rzecz jasna, można dywagować i spierać się o granice wymienionych tu zmian, do których wolno się przesuwać w ramach kompromisu (o ile na takie rozwiązanie się zgadzamy).

Nie można chować głowy w piasek, aby uniknąć ostrego obrazu rzeczywistości. Przed odpowiedzialnością za ten rodzaj „ślepoty” nie da się uciec, choćby przez wzgląd na bliższą i dalszą przyszłość naszych dzieci i wnuków, czyli następnych pokoleń. My – indywidualnie – żyjemy „tu i teraz”, ale jako ludzkość i jako naród żyjemy „wczoraj i jutro”, a „dzisiaj” to tylko i aż ogniwo łańcucha historii.

Z niezwykłą łatwością absorbujemy i ekscytujemy się powierzchownymi i jałowymi polemikami polityków lokalnych i krajowych, wśród których coraz trudniej odnaleźć racjonalną troskę o dobro wspólne i coraz łatwiej widać tendencję do zakrzykiwania adwersarzy. Wdychamy smog medialny zatruwający umysły dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów treściami banalnymi, trywialnymi, pozornym, prostackimi, wulgarnymi i agresywnymi. Jednocześnie w niszy są książki z biblioteki czy księgarni, film w kinie i spektakl w teatrze. Przewijając ekrany smartfonów, wpadamy w magnetyzm krzykliwych zdjęć czy tytułów, a na widok tekstu dłuższego niż kilka zdań wpadamy w panikę przed koniecznością skupienia się. Jak gąbka wodę wchłaniamy podsuwane podprogowo lub podawane w szumie pojęć hasła klimatyzmu, genderyzmu, migracjonizmu, które traktujemy jako naukowe teorie.

Jeśli czytasz te słowa, najprawdopodobniej należysz do grona ludzi, którym zależy na równowadze pomiędzy poznaniem, rozumieniem, przeżywaniem oraz rozwojem w wymiarze osobistym i wspólnotowym. Jesteś wśród tych, którzy widzą niezrównoważenie w tym, że człowiek zatraca się w: tymczasowości, przyjemnościach, bylejakości, bezideowości, intelektualnej ignorancji czy egocentryzmie lub apatii. Jeśli czytasz te słowa i jesteś chrześcijaninem, musisz doznawać smutku, widząc, jak drugi człowiek – niekiedy bliski – skupia się na komforcie życia, a nie na jego jakości. Musi boleć świadomość, że ktoś obok zwraca się ku sukcesowi kosztem celu życia. To, że ludzie żyją, „jakby Pana Boga nie było”, nie jest nowością, ale gdy tak żyją bliskie lub znajome osoby, czy gdy odwracają się od Boga, to choćby zachowywali zewnętrzne pozory i rytuały, czujemy się bezsilni, osamotnieni, niezrozumiani, odrzucani i marginalizowani.

Ludzkość nosi w sobie iskrę, fragment Boskiego oddechu, pierwotny podpis Boga, osadzony w samej świadomości. Nie metaforycznie, lecz dosłownie. Kiedy to zrozumiesz, walka nabierze sensu, ponieważ istoty, która nosi w sobie tę iskrę, nie da się po prostu zaprogramować – ma ona wolną wolę wyboru. Walka toczy się o naszą uwagę, naszą lojalność, naszą percepcję. Kiedy stajemy przed wyborem i wybieramy pozostanie małymi, wybieramy uległość i poddanie się, to ignorujemy naszą prawdziwą naturę. W każdym człowieku kryje się coś, co nie pochodzi z tej rzeczywistości. I to właśnie jest to, co zło usiłuje uchwycić – mówił we wspomnianym na wstępie wywiadzie Mel Gibson.

Mela Gibsona najbardziej znamy jako twórcę epickich dzieł filmowych „Braveheart – Waleczne Serce” oraz „Pasja”. Premiera „Pasji” odbyła się w Środę Popielcową 2004 r., a narracja oparta została o wizje błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich (zmarłej 180 lat przed nakręceniem filmu i beatyfikowanej przez Ojca Świętego Jana Pawła II w roku premiery „Pasji”). Warto dodać, że na Wielkanoc 2027 r. planowana jest premiera obrazu Mela Gibsona „Zmartwychwstanie Chrystusa”. Oba filmy mają być (pierwszy z pewnością był) świadectwem o Jezusie oddającym życie za zbawienie każdego człowieka. Przejmująco, może nawet szokująco, podkreślają fakt, że męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa nie są tylko historią.

Kręte drogi biograficzne aktora, który radykalnie odwrócił swoje intelektualne, etyczne i przede wszystkim religijne wektory życia, obrazują wysiłek, który trzeba podjąć, by wyjść z zagłuszającego umysł i uczucia zgiełku współczesnych, rzekomo nowoczesnych trendów. Aktor przestrzega przed skutkami trwania w tym szumie. Na kanwie własnych życiowych obserwacji i doświadczeń bezkompromisowo ujawnia mechanizm obklejania człowieka pajęczynami obezwładniającymi już nie tylko jego ciało, ale i duszę, uzależniania od zasobności materialnej, od destrukcyjnych zachowań i toksycznych relacji. Mel Gibson wie, co mówi…

Utrzymuj człowieka w nieświadomości tego, kim naprawdę jest. Sprowadź go do apetytu i impulsu, przekonaj, że stanowi zlepek przypadkowych, biochemicznych reakcji w ruchu. Że jest niczym więcej niż programowalną materią reagującą na bodźce. Fragmentuj jego uwagę, aż nie będzie już w stanie utrzymać spójnej myśli. Otępiaj jego intuicję, aż wewnętrzny szept zamilknie. Odwróć jego moralny kompas tak, że zło będzie wydawało się dobre, a dobro złe. Jeśli człowiek nigdy nie odkryje w sobie iskry, nigdy nie rozpozna tego suwerennego płomienia, nigdy nie odważy się go użyć, a wtedy moc, po którą nie sięga, równie dobrze może w ogóle dla niego nie istnieć.

Trudno o trafniejszy opis mechanizmu, którego trybom jesteśmy poddawani lub już jesteśmy mu poddani albo przed którym winniśmy strzec siebie oraz każdego człowieka. Najlepiej zacząć od siebie, w myśl reguły obowiązującej podczas lotu samolotem. Zanim statek powietrzny wystartuje, pasażerowie są instruowani o tym, że w przypadku dekompresji pierwszą czynnością jest założenie maski najpierw sobie, a dopiero potem pomaganie innym, w tym dzieciom. Dlaczego ten awiacyjny egoizm musi obowiązywać w przypadku awarii samolotu? Na dużej wysokości czas czynnej świadomości (zanim pasażer zemdleje) wynosić może zaledwie kilkanaście sekund. Maseczka pozwala przetrwać kryzys i pomóc słabszym, aż samolot zostanie ustabilizowany na niskim pułapie, gdzie możliwe jest oddychanie bez wspomagania. Analogicznie jest z sytuacją lotu, jakim jest nasze życie.

Musimy jako pierwsi zabezpieczać się przed mgłą nieświadomości, aby móc przed skutkami jej oddziaływania chronić innych. To jest kwestia wyboru, to kwestia naszej wolności.

Wybór jest podstawą tej rzeczywistości, ale dopiero gdy zdecydujemy się przeciwstawić strachowi, wyrzec się wygody, bronić prawdy i wybrać miłość, zaczniemy podążać drogą do wolności. Za każdym razem, gdy wybieramy uczciwość, jesteśmy indywidualnie i zbiorowo o krok bliżej naszego miejsca, bliżej zjednoczenia z Bogiem. Pamiętaj, że nie jesteś obiektem walki, bo jesteś słaby. Jesteś obiektem rywalizacji, bo masz autorytet. (…) Gdy człowiek uświadomi sobie, że iskra w nim samym jest prawdziwa, że ​​jego sumienie nie jest konstrukcją społeczną, lecz świętą zdolnością, pole bitwy ulega zmianie – przekonuje Mel Gibson.

 

Na początku niniejszej refleksji zadałem sobie i nam pytanie: „Dlaczego nie mamy wrażenia, że dobro i zło walczą o nas?” Już wiemy, że wynikać to może z niedostatecznej, przytępionej lub wyłączonej wrażliwości na sumienie. Pod wpływem tego stanu obojętniejemy! A obojętność powoduje tolerancję na fałsz.

 

 

Posłużę się na koniec słowami, które wypowiedział Jim Caviaziel – znany z mocnej roli w filmie „Sound of Freedom. Dźwięk wolności” z 2023 r., w którym w oparciu o autentyczne zdarzenia opowiedziano o brawurowej akcji ratowania dzieci przed handlarzami żywym towarem. Aktor stał się wtedy symbolem walki z przemocą seksualną wobec dzieci. W „Pasji” przejmująco odtwarzał osobę Jezusa i uczynił z tej roli coś więcej niż mistrzostwo aktorstwa. Później wielokrotnie składał świadectwo o miłości Chrystusa do człowieka i swojej głębokiej wierze w zbawczą moc tej miłości. W jednym z wystąpień z 2018 r. apelował o odwagę bycia chrześcijaninem.   

Wielki święty z Auschwitz święty Maksymilian Kolbe powiedział, że „obojętność jest największym grzechem XX wieku”. Bracia. Siostry. To również największy grzech XXI wieku. Musimy przerwać tę obojętność. Tę destrukcyjną tolerancję zła. Tylko nasza wiara w mądrość Chrystusa może nas ocalić. Do tego potrzeba wojowników! Gotowych zaryzykować swoją reputację, swoje imiona, a nawet własne życie…, aby stanąć po stronie prawdy. (…) Nie zostaliście stworzeni, by się dostosowywać. Urodziliście się po to, by się wyróżniać! 

 

 

Tekst dedykowany dla serwisu wAkcji.24.pl
Tagi: mediarozwójspołecznośćwiara

Podobne Posty

Samotność pustka i spleen nowoczesnego człowieka
Fakty

„Samotność, pustka i spleen nowoczesnego człowieka” – przyszłość zaczyna się w tradycji

08/02/2026
Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera
Fakty

„Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera” – kto jest sensem waszego życia?

24/01/2026
Nieskończony mój Panie jesteś ciągle nowy
Fakty

„Nieskończony mój Panie, jesteś ciągle nowy, chociaż odwieczny” – gdy spojrzysz na witraż o wschodzie słońca…

31/12/2025
Następny artykuł
Jest sprawa

Jest sprawa!

Social Media

Polecane

Odlot / Odpływ / Odpad

8 lat temu
W 2010 roku nie wróciła z Katynia

W 2010 roku nie wróciła z Katynia…

3 lata temu

Kurtyna w górę czy kurtyna w dół?

8 lat temu
Nie ma miejsca na wiarę kompromisów

Nie ma miejsca na wiarę kompromisów bez ryzyka kompromitacji wiary

7 miesięcy temu

Instagram

Jest sprawa do rozwikłania. Do rozwikłania w dus Jest sprawa do rozwikłania. Do rozwikłania w duszy! Nic nie jest w tej sferze oczywiste i jednocześnie wszystko jest niewątpliwe. Powiesz, że paradoks podobny do kwadratury koła. Być może tak to wygląda z zewnątrz, gdy jednak wejść głębiej, widać więcej. Widać w perspektywie trzystu sześćdziesięciu stopni.
✍️ https://kotowicz.pl/jest-sprawa/
#viacrucis #drogakrzyżowa #szóstastacja #bezsłów #weronika
Dogmat o wyższości postępu nad celowością jes Dogmat o wyższości postępu nad celowością jest jednym, może nawet jedynym punktem odniesienia w każdym dialogu wokół jakichkolwiek zmian zachodzących w świecie. Nie wiadomo, kto i kiedy go ustanowił i nie wiadomo nawet dlaczego, ale podporządkowanie normie nowoczesności zasad sensu wryło się głęboko we wszystkie struktury, w jakich żyje człowiek indywidualnie i zbiorowo.
✍️ https://kotowicz.pl/samotnosc-pustka-i-spleen-nowoczesnego-czlowieka-przyszlosc-zaczyna-sie-w-tradycji/
#celżycia #wolnośćwyboru #bronisławwildstein #opowieśćidioty #bliżejsłowa
🇵🇱 Cześć i chwała Bohaterom! 🇵🇱 Wie 🇵🇱 Cześć i chwała Bohaterom!
🇵🇱 Wieczna pamięć Poległym! 
#NarodowyDzieńPamięciŻołnierzyWyklętych 🦾
Nic i nikt nie pokona dobra, bo jest bezgraniczne Nic i nikt nie pokona dobra, bo jest bezgraniczne (Pwt 11, 24-25). Dobro potrzebuje światła i odwagi. Światło jest zawsze z góry (Pwt 26,15). Dobrze jest znajdować się tam, gdzie jest światło (Mt 17 2,4). Odwaga jest jak światło (Mt 17 6-7), bo przychodzi z góry. Byłoby egoizmem zatrzymać je dla siebie. 

#dobro #światło #odwaga #życie
Istnienie dwóch światów nie zaskakuje. Zaskakuj Istnienie dwóch światów nie zaskakuje. Zaskakuje różnica pomiędzy nimi. Są tak odmienne (Iz 55,8) i zarazem są ze sobą nierozerwalnie splecione. Darem jest rozpoznanie tej łączności, ale do tego potrzebna jest pokora (Mt 11,25). 
#poznanie #zaufanie #oddanie #uwielbienie
Krzyż dla chrześcijan jest świętym znakiem zba Krzyż dla chrześcijan jest świętym znakiem zbawczej męki Jezusa. Każda inna interpretacja krzyża jest zawsze cieniem zdarzeń w Jerozolimie w trzydziestym trzecim roku po narodzeniu Chrystusa lub próbą negowania historii oraz jej wymowy religijnej, moralnej i społecznej, a nade wszystko mistyki Wielkiego Piątku i całego Triduum Paschalnego.
✍️ https://kotowicz.pl/krzyz-cierpienie-zbawienie-godlo-brama/
#Krzyż #Ukrzyżowany #JezusChrystus #Zbawiciel #WielkiPost

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Jest sprawa
Zapiski

Jest sprawa!

Dodane przez KK
06/03/2026
0

Jest sprawa do rozwikłania. Do rozwikłania w duszy! Nic nie jest w tej sferze oczywiste i jednocześnie...

Dobro i zło walczą o nas

Dobro i zło walczą o nas?

05/03/2026
Energia serca

Energia serca

03/03/2026
Serpentyny

Serpentyny

23/02/2026
Krzyż cierpienie zbawienie godło brama

Krzyż: cierpienie, zbawienie, godło, brama

17/02/2026

Ostatnie wpisy

  • Jest sprawa! 06/03/2026
  • Dobro i zło walczą o nas? 05/03/2026
  • Energia serca 03/03/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.