KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Fakty

Następne pokolenie nie będzie znać miłości i wolności, a „real” przegra z „cyber”?

KK Dodane przez KK
02/07/2023
w Fakty
0
Następne pokolenie nie będzie znać miłości i wolności
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Jeśli czytasz te słowa, to znaczy, że (podobnie jak piszący je) jesteś w sieci, że jesteśmy – Ty i ja, my, oni – w tej samej przestrzeni. Jest ona wspólna w pierwotnym znaczeniu tego pojęcia? Jest – Tobie, mnie, nam – podporządkowana (służebna wobec człowieka i społeczeństwa)? W jakim stopniu poruszamy się w tej sieci i poza nią niezależnie od wskazówek „pani nawigacji” czy „pana algorytmów”?

W zasadzie, po przeczytaniu książki „Cyber kontra real. Cywilizacja w techno-pułapce”, pytań o identyfikację tożsamości realnej wobec tożsamości w cyberprzestrzeni (której nie można redukować jedynie do obrazu z przeglądarek i komunikatorów) jest znacznie więcej, niż przed tą lekturą. Książka stanowiąca zapis rozmów Jaremy Piekutowskiego z prof. Andrzejem Zybertowiczem, wydrukowanych (co nie jest bez znaczenia) na ponad 300 stronach, nie tylko nie zamknęła pola do poszukiwań czy analiz, ale wręcz wydrążyła nowe wektory czy nawet trajektorie, na jakie nie tylko warto, ale należy się intelektualnie i etycznie wspiąć. Dlaczego? Dlatego, by nie stać się bezwładnym „bitem” w infosynapsach wirtualnego globu lub, co gorsza, „wiralem” w rozproszonej mozaice wpływów, zależności, koincydencji, impulsów, reakcji i całego mnóstwa relacji między ludźmi, między ludźmi a społecznościami, między ludźmi a korporacjami, między społecznościami a korporacjami i wreszcie między korporacjami Big Techu, który za (dosłownie) wszelką cenę chce indywidualizować i personalizować to, co odbieramy poprzez media, i co – jako „własną” treść –  przekazujemy dalej.

Już „słyszę” myśl osoby czytającej te słowa, że tchnie tu pesymizmem i jakimś rodzajem determinizmu, o jakim dyskutowali filozofowie, jaki usiłowali i usiłują wcielać w życie polityczni satrapi. Współcześnie zdają się o tym marzyć kreatorzy cyberprzestrzeni. Marzą czy może już spełniają swoje marzenia? Pisząc dotąd w cyklu #BliżejSłowa na temat „Historii i Teraźniejszości” prof. Wojciecha Roszkowskiego, monograficznej panoramy zawartej w „Polska i Rosja” prof. Andrzeja Nowaka i glossy do tej tematyki, jaką stała się dla mnie książka „Herbert nieznany. Rozmowy”, opierałem się o twarde fakty historii. Tym razem miałem do czynienia z czymś, co można nazwać domysłami graniczącymi z pewnością – ze wskazaniem na pewność, a dotyczącymi przyszłości zaczynającej się w teraźniejszości. Stało się to możliwe dzięki książce udostępnionej czytającym przez Wydawnictwo Nowej Konfederacji dosłownie kilka tygodni temu (dowodem czego jest fakt, że mój egzemplarz opatrzony jest autografami obu Rozmówców).

Prof. Andrzej Zybertowicz porusza się w swoich wywodach z pewnością doświadczonego i przez to pokornego wobec sił natury, ale nie skazanego na ich moc, górskiego przewodnika. Prowadzi po labiryncie cyber-skał, wśród których z nieukrywanym niepokojem dostrzega groźne cyber-asteroidy. Wkracza w korytarze kolejnych wątków (techno- -rewolucja, -praca, -człowiek, -polaryzacja, -państwo, -świat, -bezpieczeństwo, -wojna). Czytając książkę wcale nie można być pewnym, że profesor-przewodnik zna drogę wyjścia (Techno-nadzieja, czyli Wielkie Spowolnienie). Utrzymuje bowiem intelektualne napięcie do ostatnich dosłownie stron publikacji (Real kontra cyber). Tam dopiero wykłada z akademicką precyzją co może stanowić remedium, o którym mówi z taką dozą przekonania, że nie da się przejść obok z obojętnością, chcąc zachować szacunek do powszechnie obowiązujących reguł racjonalności i uniwersalnych norm etyki. Co (dla mnie, jako teologa) jest poruszające, profesor (choć określa się sam jako „katolicki agnostyk”) nie odżegnuje się od dotknięcia czy nawet sięgnięcia po zasoby mające źródła mistyczne.

  • Mam intuicję, że jesteśmy na równi pochyłej i zbliżamy się do degradacji gatunku ludzkiego, która przyniesie jakąś morderczą i zarazem dziwną wojnę i inne wstrząsy. Niełatwo będzie potem się spod rumowisk wydobyć.
  • Jaki mechanizm psychospołeczny (…) tworzy w nas polaryzacja? Odpowiem: na dehumanizację drugiej strony. Czyli dopuszczamy do niehumanitarnego traktowania jakieś części własnego narodu. 
  • Nieraz mówi się o upadku dziennikarstwa. Do niedawna w dziennikarstwie obowiązywały dwie zasady: przekaz ma być szybki i prawdziwy. Dzisiaj obowiązuje już tylko pierwsza z tych zasad. Media ścigają się na siłę sygnałów, lekceważąc ich jakość. 
  • W sumie, pod ciśnieniem nadmiernej złożoności załamuje się system immunologiczny cywilizacji zachodniej. Obawiam się, iż bez Wielkiego Spowolnienia pozwalającego na przywrócenie proporcji pomiędzy chaosem i porządkiem cywilizacji, wolności i dobrobytu nie ocalimy. 

Proszę nie myśleć, że rozmowa prowadzona przez Jaremę Piekutowskiego z Andrzejem Zybertowiczem to pytania ucznia i odpowiedzi nauczyciela. Nie, to dialog i chociaż ze względu na wymogi publikacji drukowanej ktoś może się obawiać się dezaktualizacji, to w istocie jest bardzo konkretny i toczy się w czasie rzeczywistym. Obaj rozmówcy nie stronią rozważań światowych autorytetów z dziedziny socjologii czy politologii, ale też obracają się w poruszanych wątkach wokół tego, co jest naszym codziennym udziałem (wojna na Ukrainie, pozycja Putina i role Trumpa czy Bidena, podział społeczeństwa na ludzi Kaczyńskiego i Tuska czy związane z nimi tzw. „bańki informacyjne”, polaryzacja i pluralizm mediów masowych, wpływ technologii informacyjnych na demokrację, atomizacja i depresyjność w społeczeństwie na tle mediów społecznościowych, sztuczna inteligencja, itd.).

Kto powinien tę książkę przeczytać, przestudiować, przemyśleć i skonkludować w praktyce życia? Każdy? Tego nie twierdzę. Z pewnością jednak człowiek chcący zachować – z jednej strony własną realną tożsamość, a z drugiej strony ci ludzie, którym przychodzi codziennie wpływać na świadomość i zachowania innych osób (politycy, twórcy kultury, nauczyciele, dziennikarze, a nade wszystko małżonkowie i rodzice). „Cyber kontra real” nie jest bowiem kolejną akademicką narracją czy publicystyczną pogawędką. Mowa jest o „Cywilizacji w techno-pułapce”, czyli o naszym realnym duchowym i materialnym terytorium wspólnoty rodzinnej, środowiskowej, lokalnej, narodowej.

Pod wpływem przyrastającej w tempie astronomicznym dominacji cyber-przestrzeni jest owo terytorium anektowane, dezintegrowane i niepostrzeżenie przekształca się w zaułek komfortu bez odpowiedzialności i tym samym bez dobrej przyszłości. Nie dzieje się to w wyniku przypadku, ale jest konsekwencją (neomarksistowskiej?) koncepcji człowieka i świata (transhumanizm…). Następne pokolenia, a może nawet pokolenie już teraz zastępujące nas na ludzkiej ziemi, nie będzie znać miłości i wolności, nie będzie się martwić o ich deficyt, bo zaspokoi pragnienie ich doznawania substytutami w meta-świecie. Nie wszystko jest jeszcze przesądzone, bo wciąż możemy patrzeć sobie w oczy, wzajemnie się słyszeć i czuć, a czas płynie tak samo. I życie smakuje bardziej.

Rozważania w cyklu „Bliżej Słowa”: Andrzej Zybertowicz, Cyber kontra real. Cywilizacja w techno-pułapce, w rozmowach Jaremy Piekutowskiego, Wydawnictwo Nowej Konfederacji, Warszawa 2022 / 27.11.2022 / sudeckiefakty.pl

 

Tagi: Bliżej Słowamediarozwójspołeczność

Podobne Posty

Zmienią nam język
Fakty

Zmienią nam język?

07/12/2025
Potrzebujemy jasnej przyszłości
Fakty

Potrzebujemy jasnej przyszłości

30/11/2025
Zbyt dużo za szybko bez przerwy
Fakty

Zbyt dużo, za szybko, bez przerwy, więc coraz mniej rozumiemy

20/11/2025
Następny artykuł
Grawitacja ducha

Grawitacja ducha

Anatomia marionetek

Anatomia marionetek

Jakie są fakty

Jakie są fakty?

Social Media

Polecane

Kołysanie serca i kojenie myśli [VIDEO]

Kołysanie serca i kojenie myśli [VIDEO]

3 lata temu

Pieniądze nigdy nie są niczyje i nie są znikąd ( #miasto2_0 v.6)

8 lat temu

Na co patrzysz i co widzisz?

7 lat temu

Młody młodego nie rozumie?

12 lat temu

Instagram

Dla pokolenia, które nie pamięta 1981 roku i wci Dla pokolenia, które nie pamięta 1981 roku i wciąż aktualnych konsekwencji ataku na polskie społeczeństwo, wyprowadzonego przez „demokrację ludową”, stan wojenny staje się coraz bardziej mgłą przeszłości. A przecież powinien być przestrogą przed łatwością z jaką każda monowładza potrafi przepoczwarzyć się w drapieżną dyktaturę.
✍️ https://kotowicz.pl/stan-katastrofy-i-moc-nadziei/
#polska #zapalświatłowolności #pamięćhistoryczna
Nie ma takiego naczynia, które pomieściłoby bó Nie ma takiego naczynia, które pomieściłoby ból po śmierci i cierpieniu zadanym w wojnie wytoczonej narodowi polskiemu. Nie ma też – niestety! – tak wysokich gór, które odbiłyby echo chichotu sprawców dotąd nieukaranych, z których część wciąż ma się lepiej od swoich ofiar (między innymi dzięki emeryturom dla SB-ków). Trzecia „RP” nie rozprawiła się z nikim, kto miażdżył kręgosłup narodu, mając swój miękki niczym plastelina. Zbrodnia stanu wojennego pozostanie bezkarna? Stan wojenny w podręcznikach historii (jeśli takowe będą jeszcze używane w szkołach) pozostanie odnotowany jako „konflikt” społeczny? Konstruktorzy przestępczej grupy i ich podwykonawcy będą chronieni za życia i po śmierci jako „ludzie honoru”, a bohaterowie wolnej Polski nadal znajdować się będą w cieniu niepamięci lub mroku pomówień?
✍️ https://kotowicz.pl/stan-katastrofy-i-moc-nadziei/
#polska #wolność #13grudnia1981
Udział w Mszy świętej jest dla mnie czymś tak Udział w Mszy świętej jest dla mnie czymś tak niezwykłym, że nawet gdy doświadczam niewidzialnego szkła jakim jest niedostateczne skupienie lub niedostatek mojej wiary, będąc w świątyni i orientując się choćby wzrokiem ku ołtarzowi, przeczuwam zbawcze misterium, które nie ma skali.
✍️ https://kotowicz.pl/et-sanabitur-anima-mea/
#mszaświęta #tradycja #TLM
Nawigowanie nie polega na zmienianiu celów. Służy temu, by zmierzać we właściwym kierunku. Mapa nie zawsze jest oczywista, a destynacje skrywają się za horyzontem. Potrzebny jest przewodnik. (Ps 25, 4)
#drogi #cele #determinacja
Abscondisti faciem tuam a nobis, et allisisti nos Abscondisti faciem tuam a nobis, et allisisti nos in manu iniquitatis nostrae. (…) Consolamini, consolamini, popule meus. Cito veniet salus tua quare maerore consumeris, quia innovavit te dolor? Salvabo te, noli timere! 
✍️ https://kotowicz.pl/nieprzewidywalnosc/
#wdrodze #adwent #nieprzewidywalność
Proza za oknem. Poezja we wnętrzu. Prozę zawsze Proza za oknem. Poezja we wnętrzu. Prozę zawsze widać, poezja bywa nieczytelna, a nawet niewidzialna. Właśnie to, czego nie widzimy, co przeczuwamy, w co wierzymy, co nas pociąga ku rzeczywistości bezbrzeżnej, nieskończonej i wiecznej, jest najcenniejsze. (Mt 6,21)
#wyczekiwanie #wyczuwanie #wybieranie

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Stan katastrofy
Polityka

Stan katastrofy i moc nadziei

Dodane przez KK
11/12/2025
0

13 grudnia nie jest jedyną datą w najnowszej historii Polski wywołującą u każdego patrioty silniejsze bicie serca....

et sanabitur anima mea

…et sanabitur anima mea *

08/12/2025
Zmienią nam język

Zmienią nam język?

07/12/2025
Nieprzewidywalność

Nieprzewidywalność

03/12/2025
Potrzebujemy jasnej przyszłości

Potrzebujemy jasnej przyszłości

30/11/2025

Ostatnie wpisy

  • Stan katastrofy i moc nadziei 11/12/2025
  • …et sanabitur anima mea * 08/12/2025
  • Zmienią nam język? 07/12/2025

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.