KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Fakty

Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

KK Dodane przez KK
30/08/2025
w Fakty
0
Czerwony dywan czy zielona ścieżka
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Coraz szerszy jest rozdźwięk pomiędzy tym jak rozumiano dotąd, a jak postrzega się obecnie tę część społeczeństwa, o której mówimy „elita”. Oczekiwania wobec elit sięgają wysokiej poprzeczki, ale rzeczywistość bardziej przypomina nurkowanie w mętnej wodzie.  

W potocznym języku i obiegowym pojmowaniu doszło do podmiany znaczenia dwóch słów. Jakich? O tym za chwilę. Pozornie znikoma korekta semantyczna przesłania nie tylko głęboką różnicę znaczeniową. Konsekwencją poważniejszą jest pomieszanie obu pojęć w praktyce życia społecznego.    

  • Elita – pojęcie pierwsze. Zwyczajowo za elitę uważano osoby wyróżniające się ze względu na cenione wysoko walory, o ile człowiek wzmacniał lub wzbogacał nimi daną społeczność. Mogły to być przymioty moralne, zdolności przywódcze, cechy charakteru, zdolności intelektualne, twórcze, doświadczenie życiowe lub polityczne czy choćby umiejętności w dziedzinie ekonomii czy gospodarki. Społeczeństwo odpłacało się nie tylko zbiorowym szacunkiem czy aplauzem, ale przez aklamację przyznawało pewien rodzaj uprzywilejowania lub co najmniej respektu. Z elit wybierano ludzi do pełnienia istotnych funkcji lub awansu w sferze publicznej, aby mieć dużą dozę pewności, że osoba, której powierza się odpowiedzialność za dobro wspólne, nie sprzeniewierzy zaufania i wykorzysta swoje atuty dla dobra wspólnego. Ludzie elity, będąc w istocie na samej powierzchni życia zbiorowego, poddawani byli testowi prawdziwości przypisywanych im walorów, a tym samym uprawnieniu do partycypowanie w elicie. Przynależność do elit nie zwalniała z pracy nad sobą i pracy dla innych.
  • Śmietanka towarzyska – pojęcie drugie. Potocznie to grupa czy nawet środowisko ludzi, które przez swoją aktywność czy dzięki swoim zasobom lub wpływom, jest postrzegana jako krąg osób ważnych. Uważa się, że z opinią czy życzeniami tych osób lepiej się nie konfrontować czy bezpieczniej jest unikać ich kwestionowania. Zajmując newralgiczne pozycje w strukturze społecznej hierarchizują ją nie ze względu na wkład w dobro wspólne, lecz pod kątem możliwości czerpania z niego osobistych czy partykularnych korzyści. Ludzie tacy nie muszą dysponować wypracowanymi osobiście sukcesami, bo genealogicznie lub koniunkturalnie nabywają dostatecznie dużo środków nacisku, aby utrzymywać lub powiększać swoją przewagę nad innymi nawet bez racjonalnych powodów. Są bowiem znani z tego, że… są znani. Silne „ego” sprawia, że nie oglądają się na innych i nie oszczędzają łokci, aby korzystając z szerokich pleców albo innych nieformalnych sposobów, utrwalać własną pozycję poprzez mechanizmy przypominające funkcjonowanie kast lub dynastii. Udział w śmietance towarzyskiej bywa trampoliną kariery w życiu publicznym mimo, niekiedy drastycznego, deficytu kompetencji do sterowania czy zarządzania życiem zbiorowym.

Jeden i drugi krąg społeczny (warstwa, kategoria, klasa) funkcjonują dzięki symbiozie z ludźmi, którzy wyznaczają, uznają, tolerują albo kwestionują szczególną pozycję członków elit czy śmietanki towarzyskiej. Współcześnie obie nazwy są wprawdzie coraz rzadziej używane na co dzień, ale ich wydźwięk jest stosunkowo mocno zakotwiczony w świadomości. Doszło jednak do zmieszania ich znaczeń tak daleko idącego, że dawne sensy (znaczenia) niepostrzeżenie uległy zatarciu w potocznej mowie i obiegowym rozumowaniu.

Pewnym rodzajem wspólnego mianownika dla obu słów stały się określenia „wyższe sfery” albo… „oni”. Każdy człowiek będący w dowolnym sektorze życia publicznego „wyżej” staje się kimś niejako obcym, jeśli sam nie stara się zachować bezpośrednich czy bliskich relacji ze środowiskiem, z którego wyszedł, któremu zawdzięcza awans, którego faktycznego zakorzenienia i celów przestaje dostrzegać. Czynnikiem utrwalającym tę alienację bywa komfort materialny, popularność i przede wszystkim uzyskiwane i poszerzane wpływy.

 

Niezbędne są siła charakteru, pokora, elementarna przynajmniej wrażliwość, aby nie ulec aksamitowi pozycji i nie zapomnieć o szorstkości egzystencji wokół. Mówiąc obrazowo, poruszanie się po czerwonych i miękkich dywanach odzwyczaja od chodzenia po ziemi nawet wtedy, gdy pod stopami jest zielona trawa. W tym właśnie rozróżnieniu zawiera się ledwo widoczna biała linia oddzielająca elitę od tych, którzy się za „elitę” określają.

 

 

Elitarność oznacza „wyjątkowość dla czegoś…”, „odrębność ku czemuś…”, „indywidualność ze względu na…”. Jest zwracaniem się ku wartościom, celom i środkom, aby chronić, podnosić, udoskonalać jakość i wskazywać sens życia jak najszerszej zbiorowości. Dziać się to może między innymi na służbie wojskowej, w pracy medycznej, poprzez posługę duchową, w kręgu oświaty, w twórczości kulturalnej, podczas badań naukowych, na niwie gospodarczej i charytatywnej, a nawet w pracy państwowej. Pada słowo „nawet”, bo przeważa w nas pogląd, że polityka nie jest domeną elit, choć tak powinno być. Bycie częścią elity jest zobowiązaniem do wzmacniania relacji międzyludzkich, wysiłku (niezłomności!) na rzecz dobra wspólnego i praktykowanie głoszonych przekonań. To również – w odniesieniu do chrześcijan – życie zgodne z wyznawaną wiarą (świadectwo!).

Człowiek elit myśli, słucha, czyta, mówi, aby rozumieć i być rozumianym. Nie używa zmysłów i władz (choćby mowy), aby wykazywać swoją wyższość czy też poniżać innych. Jego obecność, spojrzenie, słowa podnoszą poczucie wartości u innych. Mogą stawiać wymagania, mogą też kwalifikować, ale zawsze po to, by człowiek stawał się sam dla siebie i dla innych bardziej osobą (czyli kimś, kto o sobie decyduje). Elity preferują kooperację, choć bywają silnymi i twardymi indywidualnościami. Ktoś taki, poprzez swoją elitarność może się stać autorytetem przekraczającym ramy danego mu czasu życia czy granice przestrzeni, w jakiej toczy się jego życie. Jeśli go masz, kto jest Twoim autorytetem?

Światek śmietanki towarzyskiej jest zasadniczo odwrotnością elitarności ze względu na skupianiu się wokół „wyjątkowości mojej lub naszej…”, „odrębności od innych…”, „indywidualizmu pod wpływem ego…”. Polega przede wszystkim na czerpaniu z otaczającej rzeczywistości lub jej kontestowaniu (w zależności od sytuacji), aby wybić się wyżej od innych lub ich od siebie uzależnić czy co najmniej do siebie przyciągnąć. Biznes, sport, popkultura, ideologie, polityka są niesamowicie podatne na mechanizmy tak silnego „ubijania” śmietanki towarzyskiej, iż jej członkowie stają się rodzajem socjety, kasty, koterie, kliki, a niekiedy zbliżają się sposobem bycia, żargonem (wulgarnością) lub nowomową i zachowaniami do rodzaju sekty czy wręcz półświatka. Akcentują w przekazie na zewnątrz własne sukcesy, swoją zamożność, pewność siebie. Bywają elokwentni, cynicznie stosują perswazję i chwyty retoryczne, aby zaszachować adwersarzy. Są egocentryczni (popadając przy tym w egoizm) i źle znoszą lepszych czy skuteczniejszych od siebie. Maskują swoje nieformalne, ale stalowe powiązania i zależności, a innym razem wręcz manifestują wzajemne relacje dążąc do wywołania w otoczeniu efektu mrożącego i utwierdzenia wizerunku swojej hegemonicznej pozycji.

Łatwo jest ulec czarowi przekazów w mediach społecznościowych czy nawet urokowi gwiazd podczas widowisk artystycznych i sportowych, a nawet wydarzeń o charakterze biznesowym lub religijnym. Odróżnianie celebrytów od prawdziwych fenomenów rynku, sceny, stadionu czy duchowości jest naprawdę trudne. Jesteśmy bowiem zasypani bodźcami emocjonalnymi, podczas gdy to równowaga myślenia i uczuć powinna przesądzać o naszych preferencjach. Rzadko zauważamy, iż rzeczywistą i najsilniejszą dźwignią pozycji wszelkiej maści gwiazdorów bywa zasobność portfela i / lub pochodzenie czy koneksje, a nie kreatywność lub inna szlachetna iskra. Bardzo często nie są autorami tego, co demonstrują jako osobisty dorobek. Bywają marionetkami lub statystami w misternie zawoalowanym i nakierowanym na szybki zysk systemie kreowania idoli. Jeśli go masz, kto jest Twoim idolem?    

Dobrze jest rozejrzeć się wokół, ale też warto przyjrzeć się sobie, aby nawigować pomiędzy autorytetami i idolami. To nie jest tylko dylemat teoretyczny. Każdy nasz osobisty wybór pomiędzy kształtowaniem elit a formowaniem śmietanki towarzyskiej ma zawsze ciąg dalszy. Spójrzmy na dzieje naszego narodu liczone zarówno od dat najdawniejszych jak Chrzest Polski (1059 lat) i koronacja Bolesława Chrobrego (1000 lat) czy też od odzyskania niepodległości (107 lat) i świętowanego w tych dniach solidarnościowego zwrotu ku wolności (45 lat). Historia ta jest tragicznie utkana konfliktami elit z zaprzaństwem oraz destrukcją elit i ich wypieraniem przez kliki. Wrogowie Polski zawsze zaczynali atak na nasz kraj i państwo od dewastacji i anihilacji elit, po czym zastępowali je swoim „zamkniętym układem”. Trzebienie elit moralnych, intelektualnych, twórczych i politycznych było i – niestety – pozostaje celem wszelkich strategii i taktyk wobec Polski, której „nie wolno wybić się na suwerenność i siłę”. Wyzwaniem współczesnej Polski jest krzewienie elit. Czy tak się dzieje?

Spychanie do nisz ludzi myślących i pracujących niezależnie, innowacyjnie, twórczo i odpowiedzialnie to jeden z trybów redukowania szansy na zbudowanie elit państwa i przywódców narodu. Niedostatek takich osób i środowisk w życiu publicznym przybiera monstrualne rozmiary. Mnożą się i porażają przykłady cofania Polski w gospodarce i nauce, hamowania przedsiębiorczości czy kreatywności. Zamiast trwałych autorytetów (niszczonych lub marginalizowanych) są nam podawani na medialnym talerzu doraźni idole (hołubieni i wyolbrzymiani).

 

Teraźniejszym paliwem inżynierii społecznej stał się chaos, w którym można anonimowo napędzać polaryzację i sterować konfliktami i równolegle realizować za taką zasłoną dymną inne cele. Przyszłościową inspiracją życia publicznego może być jedynie dobro wspólne, którego kryterium wyznacza solidarność. Do tego żywotnie potrzebujemy elit.

 

 

 

Tekst dedykowany dla serwisu wAkcji.24.pl
Tagi: dialogpolitykarozwójspołeczność

Podobne Posty

Pod dachem Boskiego nieba
Fakty

Pod dachem Boskiego nieba

23/08/2025
Słowa o słowie
Fakty

Słowa o słowie

17/08/2025
Odyseja umysłu i syrenie pieśni
Fakty

Odyseja umysłu i „syrenie pieśni”

09/08/2025

Social Media

Polecane

Honor przeinaczają w humor

11 lat temu

Nie wierzę

8 lat temu
Cywilizacja ma przeszłość Człowiek ma przyszłość

Cywilizacja ma przeszłość! Człowiek ma przyszłość?

2 lata temu
Polska porywana na naszych oczach

Polska porywana na naszych oczach [pisane z niepokojem]

1 rok temu

Instagram

Piętro niżej słychać czeluść destrukcji i od Piętro niżej słychać czeluść destrukcji i odmęty zatracenia. Piętro wyżej, gdy spojrzeć, można ujrzeć zaproszenie do życia z sensem. Gdyby człowiek umiał i chciał częściej patrzyć w niebo, to wiedziałby, że musi chodzić po ziemi. 
#przebłysk #przebłysknieba #nadzieja #wiara #miłość #dziękczynienie #chwilotrwaj
Wśród barw są ciepłe i zimne, naturalne i sztu Wśród barw są ciepłe i zimne, naturalne i sztuczne, miłe i szorstkie, przyciągające wzrok lub odwracające uwagę, lubiane i nielubiane, uspokajające i niepokojące, wywołujące skojarzenia lub obojętne. Wszystkie są… przezroczyste, bo coś jest za nimi albo odzwierciedlają coś przed sobą. A co z kolorami życia? Jakie barwy ma życie intelektualne, emocjonalne czy duchowe? 
#barwy #kolory #fale #odbicia #pryzmaty #widzenie
Uważna lektura „Zgody” mrozi krew w żyłach, Uważna lektura „Zgody” mrozi krew w żyłach, tym bardziej, że chociaż opisuje okoliczności sprzed 2015 roku, to jednak mowa jest o ludziach, którzy w tej chwili trzymają władzę w Polsce.
✍️ https://kotowicz.pl/on-sie-bal-gdy-suwerennosc-staje-sie-nasza-sila/
#zgoda #reset #państwo #władza #odpowiedzialność #sławomircenckiewicz #michałrachoń #dobraksiązka #bliżejsłowa
Sto pięć lat temu wydarzyło się coś, co choć Sto pięć lat temu wydarzyło się coś, co choć przeszło do historii, to wciąż dzieje się. Wojna światów, jaką w 1920 roku była Bitwa Warszawska, a więc starcie cywilizacji zachodniej z jej wschodnim przeciwieństwem, toczy się w 2025 roku z naszym udziałem.
✍️ https://kotowicz.pl/wspomnienie-i-inspiracja/ 
#polskość #katolicyzm #patriotyzm #wiara #państwo #kościół #prezydent #karolnawrocki #biskup #marekmendyk
Wolne państwo jest podarowane naszemu pokoleniu. Wolne państwo jest podarowane naszemu pokoleniu. Niepodległość dzisiaj nie kosztuje tak wiele, jak w przeszłości. Dzisiaj szczególnie, ale i na co dzień, stoimy w Polsce wobec wyboru, o którym w przyszłości będą mówić i pisać lub zapomną, jeśli dar straci wartość.
✍️ https://kotowicz.pl/duch-ludzki-zorientowany-na-prawde-jest-sila-niepowstrzymana-polska-to-dar/ 
#Polska #państwo #kraj #naród #wolność #niezłomność #georgeweigel #świadeknadziei #janpawełii #dobraksiążka #bliżejsłowa
Niech cię Pan błogosławi i strzeże, niech Pan Niech cię Pan błogosławi i strzeże, niech Pan rozpromieni oblicze Swe nad tobą! Święta Klaro - patronko dziennikarzy, módl się za nami! 
#klasztor #cisza #kontemplacja #skupienie #mniszkiklaryski #ząbkowiceśląskie #modlitwa

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Czerwony dywan czy zielona ścieżka
Fakty

Czerwony dywan czy zielona ścieżka?

Dodane przez KK
30/08/2025
0

Coraz szerszy jest rozdźwięk pomiędzy tym jak rozumiano dotąd, a jak postrzega się obecnie tę część społeczeństwa,...

Pod dachem Boskiego nieba

Pod dachem Boskiego nieba

23/08/2025
Jak dużo niebo może znieść

Jak dużo niebo może znieść

20/08/2025
Wspomnienie i inspiracja

Wspomnienie i inspiracja

18/08/2025
Słowa o słowie

Słowa o słowie

17/08/2025

Ostatnie wpisy

  • Czerwony dywan czy zielona ścieżka? 30/08/2025
  • Pod dachem Boskiego nieba 23/08/2025
  • Jak dużo niebo może znieść 20/08/2025

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.