KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Fakty

Odyseja umysłu i „syrenie pieśni”

KK Dodane przez KK
09/08/2025
w Fakty
0
Odyseja umysłu i syrenie pieśni
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Jeśli edukacja i nauka nie przybliżają człowieka do prawdy, to czemu służą? Tak postawione pytanie, na półmetku wakacji akademickich i szkolnych, może wytrącać z ospałości kanikuły. Niech jednak wybrzmi, zanim usłyszymy w szkołach „pierwszy dzwonek” czy też uniwersytecki hymn „Gaudeamus igitur”.

W naszych czasach, być może bardziej niż w innych epokach, mnożą się „syrenie pieśni”, atrakcyjne ze względu na swoją nowość, popularność lub – w innych przypadkach – ze względu na pozorne poczucie bezpieczeństwa, jakie dają. Kto jest autorem tych słów? Leon XIV. Do kogo skierował te słowa? Do uczestników XXVIII Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Federacji Uniwersytetów Katolickich, które obradowało w Meksyku na przełomie lipca i sierpnia 2025 r. Papież odnosząc się do hasła tego spotkania, które brzmiało: „Uniwersytety katolickie – choreografowie wiedzy”, stwierdził: To piękne sformułowanie, zaproszenie do harmonii, jedności, dynamiki i radości. W tym kontekście musimy zadać sobie pytanie, jakiej muzyki słuchamy. Poza tymi, powierzchownymi wrażeniami, uniwersytety katolickie są powołane, by stać się „podróżą umysłu ku Bogu” (…).

Papież stawia przed człowiekiem najbardziej ambitny cel, jakim jest sam Pan Bóg. Dochodzenie do prawdy jest jednym ze sposób realizacji tego dążenia. Szkoły i uczelnie, a w sposób szczególny katolickie szkoły i katolickie uczelnie, są zadaniu dochodzenia do prawdy podporządkowane bezwarunkowo. Dlaczego zatem już w pierwszych słowach papieskiego przesłania czytamy o „syrenich pieśniach”, co w naturalny sposób wywołuje skojarzenie z mitologicznym Odyseuszem? Podróż do domu nazwana odyseją przeciągała się między innymi ze względu na wabiący śpiew syren, który w rzeczywistości doprowadzał do zguby wielu żeglarzy.

Uczelnie na Zachodzie, także na obu kontynentach amerykańskich, od szeregu lat wdrażają doktrynę DEI (Diversity, Equity, Inclusion – Różnorodność, Równość, Inkluzywność). Reguła ta stanowi jedną z polityk regulujących działalność naukową i organizację życia uczelni wyższych. Stanowi też kryterium oceniania i kwalifikowania aktywności zarówno studentów, jak i pracowników naukowych, a nawet rozciągane bywa na obsługę i otoczenie szkół wyższych. Wbrew przyjaznym konotacjom różnorodność, równość i inkluzywność są w istocie kodami zaraźliwej choroby społeczności akademickich. Różnorodność ma polegać jednolitości myślenia i działania, równością jest absolutyzm w ocenianiu i kwalifikowaniu, a inkluzywność to wykluczanie wobec praktykujących wolność myślenia i działania. Wtłacza się w intelektualny krwiobieg treści ideologii woke (przebudzenie) oraz cancel culture (unieważnienie) podmieniając aktywność umysłową na reaktywność emocjonalną.

Ideologie te w swojej narracji głoszą konieczność zadośćuczynienia rzekomo pokrzywdzonym mniejszościom (w szczególności rasowym oraz seksualnym). Drogą do tego ma być, a w zasadzie już jest uprzywilejowane traktowanie „grup wykluczonych”, często kosztem wolności słowa, merytokracji i rzeczywistych kompetencji – zauważył niedawno profesor Politechniki Wrocławskiej na Wydziale Mechaniczno-Energetycznym, badacz w zakresie inżynierii środowiska, górnictwa i energetyki Ziemowit Miłosz Malecha (w artykule o niepokojąco brzmiącym tytule „Zainfekowane uniwersytety” opublikowanym przez serwis WszystkoCoNajważniejsze.pl).

Przejdźmy jednak od problemów targających życie naukowe w obcych krajach do sytuacji w naszym kraju. Ponieważ Polska bywa zazwyczaj opóźniona w przyswajaniu nowych ideologii, naturalne jest pytanie, czy „wirus ideologii DEI” rozwija się u nas. Nie powinno chyba nikogo zaskoczyć, że odpowiedź jest twierdząca. Na uczelniach wyższych tworzone są odpowiednie stanowiska, na których pracownicy tworzą i wdrażają rozmaite polityki równościowe czy wspierające tzw. „różnorodność”. Prowadzone są liczne szkolenia i warsztaty antydyskryminacyjne oraz opracowuje się odpowiednie wytyczne dla komisji rekrutacyjnych i konkursowych. Powstają oficjalne słowniki przybliżające zagadnienia „równościowe”, zgodne z ideologią DEI. Najbardziej kontrowersyjne jest jednak to, że owe polityki i programy często do jednego zbioru zaliczają zarówno osoby z realnymi niepełnosprawnościami, jak i różne grupy, które definiuje się jako „wykluczone” – napisał prof. Ziemowit Miłosz Malecha.

Stawiam tezę, że toczący uczelnie wyższe wirus jest również systematycznie oraz systemowo wstrzykiwany na poziomie szkolnictwa podstawowego i ponadpodstawowego. Faktem jest rewolta w warstwie podstaw programowych wszystkich przedmiotów nauczania sprowadzająca się głównie do redukcji wagi wiedzy na rzecz lewarowania orientacji i relacji społecznych sprowadzanych głównie do poziomu emocji. To spektakularny przykład demontażu systemu edukacji narodowej (nasuwa się tu na myśl słowo „sabotaż”). Już obowiązujący zakaz prac domowych, powszechnie kontestowany przez rodziców i nauczycieli jest jaskrawym przykładem demotywowania do uczenia się. Rugowanie katechizacji szkolnej, deprecjonowanie ocen z zachowania w połączeniu z próbami wprowadzania do szkół rozmaitych „edukatorów” i organizacji rzekomo pozarządowych z ich celami mającymi się częstokroć nijak do edukacji czy wychowania, to kolejne sektory, w których dokonuje się na naszych oczach zamiana szkolnictwa nakierowanego na edukację w pole indukowania kolektywizmu. Zapowiadane na najbliższy rok szkolny nowe „przedmioty nauczania” (edukacja zdrowotna i edukacja obywatelska) to dodatkowe bomby zegarowe podkładane rodzicom i nauczycielom zatroskanym o rzetelną wiedzę oraz dojrzałość osobowościową dzieci i młodzieży.

Uniwersytety, politechniki, akademie, szkoły wyższe, szkoły średnie, szkoły zawodowe, szkoły podstawowe i nawet przedszkola to droga mająca człowiekowi – adekwatnie do jego wieku, zdolności, potrzeb i aspiracji – pomóc w dążeniu do samodzielności. Podkreślam „pomóc”, bo pierwszeństwo mają najpierw rodzice, a stopniowo coraz bardziej sam człowiek dokonujący życiowych wyborów. System edukacji i środowisko nauki stanowią przestrzeń rozwoju o tyle, o ile szanują prawdę i tworzą warunki do jej poznawania. Szkoły i uczelnie katolickie mają w tym względzie oraz w kontekście opisanych wyżej okoliczności nadzwyczajne zadanie. Być może polityczne i społeczne otoczenie wręcz wymusza nową aktywność tych instytucji, jeśli mają być ostoją prawdy.

(…) W Chrystusie-Mądrości jest jednocześnie to, co najbardziej właściwe naszej wierze i to, co najbardziej uniwersalne dla ludzkiego rozumu. Właśnie dlatego tak pojmowana mądrość jest naturalnym miejscem spotkania i dialogu ze wszystkimi kulturami i wszelkimi formami myślenia. (…) Dlatego nie powinniśmy dystansować się od Chrystusa ani relatywizować Jego wyjątkowego i właściwego miejsca, aby z szacunkiem i owocnie rozmawiać z innymi szkołami wiedzy, zarówno starożytnymi, jak i nowszymi – napisał Leon XIV w ostatnich słowach listu do uczestników XXVIII Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Federacji Uniwersytetów Katolickich. Cały papieski dokument (nota bene krótki, ale esencjonalny) zasługuje na uwagę każdego, komu bliska jest wartość prawdy w edukacji i nauce. Dla katolickich instytucji edukacyjnych i naukowych to jest bardzo czytelne wezwanie i zobowiązanie, by nie uległy magnetyzmowi „syrenich pieśni” w trakcie nieustającej odysei ku prawdzie.

 

Leon XIV odwołując się do mistrzów w szukaniu prawdy, czyli do św. Augustyna. Św. Bonawentury, św. Tomasza i odnosząc się do współczesnej sytuacji, namawia do konwersacji ku prawdzie i zarazem przestrzega przed negocjowaniem prawdy.

 

 

Tekst dedykowany dla serwisu wAkcji.24.pl
Tagi: dialogrozwójwiara

Podobne Posty

Polskie Boże Narodzenia
Fakty

Polskie Boże Narodzenia

23/12/2025
Dziecko w zaułku
Fakty

Dziecko w zaułku

21/12/2025
Projekt Stwórcy inteligentna
Fakty

Projekt Stwórcy: inteligentna, relacyjna i prowadzona przez miłość

16/12/2025
Następny artykuł
Cicer cum caule

Cicer cum caule

Słowa o słowie

Słowa o słowie

Wspomnienie i inspiracja

Wspomnienie i inspiracja

Social Media

Polecane

Kot odwracany ogonem nie przestaje być kotem

8 lat temu

W trasę czy na bocznicę? (#miasto2_0 v.9)

8 lat temu

Koniunktura dla miasta (#miasto2_0 v.13)

7 lat temu
Przełom

Przełom

5 miesięcy temu

Instagram

Mrok nie ma przystępu do światła. W mroku szuka Mrok nie ma przystępu do światła. W mroku szukam światła. Światło rozprasza mrok. W mroku pamiętam, że jest światło. (Iz 60, 1-3)
#epifania #olśnienie #objawienie
Imię to słowo, przez które poznaję i jestem po Imię to słowo, przez które poznaję i jestem poznawany. Imię to słowo, które ma moc niepowtarzalnych odniesień. Gdy mogę mówić po imieniu…, gdy mówisz po imieniu… - zachodzi obustronna i nieodwołalna relacja. (Łk 2,21)
#słowomamoc #imiętoty #TLM
Gdzieś pomiędzy czwartą świecą adwentu i drug Gdzieś pomiędzy czwartą świecą adwentu i drugimi 24 godzinami nowego roku…, w poszukiwaniu odzewu na wyszeptany krzyk…, znajdując krainę przyszłości z dala od korzeni tego, co było i co jest… - światło niedotykalne! (2 Tm 1,12)
#wiara #wolność #miłość / #JonFosse
#2026 #życzenianoworoczne #nadzieje #2026 #życzenianoworoczne #nadzieje
Mikroświat jest jak świat: zmienny i stały zara Mikroświat jest jak świat: zmienny i stały zarazem, wzbudzający nadzieję i kuszący złudzeniami, bliski i nieosiągalny. Paradoksalność danej nam rzeczywistości jest synonimem danej nam wolności. (Pwt 30, 15)
#koniecpoczątkiem #światłonocy #czaswieczności
#narodzeniepańskie #bożenarodzenie #wigilia #narodzeniepańskie #bożenarodzenie #wigilia

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Polskie Boże Narodzenia
Fakty

Polskie Boże Narodzenia

Dodane przez KK
23/12/2025
0

„Wesołych Świąt” ludzie sobie życzą, ale czy Boże Narodzenie w różnych okresach historii Polski zawsze było „wesołe”?...

Dziecko w zaułku

Dziecko w zaułku

21/12/2025
Zapominanie

Zapomina(nie)

17/12/2025
Projekt Stwórcy inteligentna

Projekt Stwórcy: inteligentna, relacyjna i prowadzona przez miłość

16/12/2025
Stan katastrofy

Stan katastrofy i moc nadziei

11/12/2025

Ostatnie wpisy

  • Polskie Boże Narodzenia 23/12/2025
  • Dziecko w zaułku 21/12/2025
  • Zapomina(nie) 17/12/2025

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.