KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Polityka

Niepolityka nie dla Polski – jak odpowiemy?

KK Dodane przez KK
19/01/2024
w Polityka
0
Niepolityka nie dla Polski
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Skrót:

  • Komunizm, jakkolwiek się będzie maskować, jest śmiertelnie wrogim systemem
  • Nie wszystko, co widzę, jest tym, na co wygląda
  • Postanowiono odwrócić bieg historii
  • Zanurzanie Polski i Polaków w odmiennym stanie świadomości
  • Totemy zdobyczy nowej władzy
  • Polska jest celem – znów widzimy to coraz ostrzej

Tocząca się kołem historia i powtarzalność jej procesów czy też jej funkcja nauczania życia – dla wielu jest niestety tylko marginesem codzienności. Dynamika codzienności nie tylko nie pozwala racjonalnie planować przyszłość. Odbiera również motywację do zaglądania w przeszłość. Wbrew temu…

  • Przeszłość, w której zaczęło się dzisiaj….

Rok 1973 zapamiętałem najbardziej przez pryzmat wyjazdu do Zaleszczyk. Rodzinne miasto mojego Taty wywołało w Nim mnóstwo emocji związanych z przeszłością Polski i jej straconymi po 1939 roku bezpowrotnie szansami na rozwój. „Nigdy nie ufaj komunistom i Sowietom” – powtarzał Tato. Połowa lat 70. to czas systematycznego wsłuchiwania się w audycje „Radia Wolna Europa” i „Głosu Ameryki”, czasem kontaktu z tzw. „bezdebitowymi” czasopismami i książkami. „Archipelag Gułag” Aleksandra Sołżenicyna oraz „Za kulisami bezpieki i partii” Józefa Światło otwierały mi szeroko oczy i zaszczepiły we mnie przekonanie, że komunizm, jakkolwiek się będzie maskować, jest śmiertelnie wrogim systemem.  W 1977 roku stanąłem po raz pierwszy oko w oko z obowiązującym wówczas zakazem publicznego mówienia o tym, że Zbrodnię Katyńską popełnili Sowieci. Nauczyciel historii oniemiał, klasa była zaskoczona i tylko jeden z kolegów usiłował mnie przekonywać później, że było inaczej. W 1979 roku było niespokojnie, gdy usiłowaliśmy w szerszym gronie obejrzeć telewizyjną transmisję z pierwszego przyjazdu Jana Pawła II do Polski. Tłumaczenie się z chęci wspólnego udziału w historycznym wydarzeniu skończyło się w pewnym niezbyt przyjaznym gronie. Sankcje za oficjalny udział w Mszy św. w mundurach harcerskich podczas wakacyjnego obozu poszły dalej, choć tylko drugiej stronie mogło się wydawać, że coś mi odebrała, rekwirując legitymację instruktora.

Gdy w 1980 roku znalazłem się pod bramą bazy PKS-u, aby podać strajkującym pakunki z prowiantem, czułem, że dzieje się coś przełomowego. Widząc w następnym roku SKOT-a pod oknami, zdałem sobie sprawę, że siła, z jaką się zmierzamy, potrafi być bezwzględna. Mocując się werbalnie z urzędniczką mającą prawo wydać lub nie wydać mi przepustki na podróż do rodziny, poczułem fetor zgnilizny ustroju niezdolnego do respektowania praw człowieka. Chowając się przed ZOMO-wcami, czułem ten rodzaj lęku, który wyzwala zachowania instynktowne. Spotykając w latach 80. ludzi nauki i kultury w bezpiecznych wnętrzach kościelnych lub innych bardziej zakonspirowanych, poznawałem różne punkty widzenia na przyszłość naszego społeczeństwa. To, co pisał George Orwell w „Roku 1984” lub „Folwarku zwierzęcym” czy Czesław Miłosz w „Umyśle zniewolonym” uzmysławiało mi, że nie wszystko, co widzę, jest tym, na co wygląda.  Rok 1989 stworzył nowe okoliczności, ale i one nie były do końca czytelne, gdy cenzor wycinał fragmenty legalnych publikacji, a inne nadal trzeba było replikować na powielaczu w piwnicy. Naiwnością okazała się wiara, że wybrany w 1990 roku prezydent jest emanacją wolnego narodu.

Zbyt krótkotrwałym okazał się etap wyrywania „murom zębów krat”, gdy podczas tzw. „nocnej zmiany” przeprowadzono faktyczny pierwszy w III RP pucz, odwołując niepodległościowy rząd. Przerwana tragicznie w 2010 roku prezydentura i związany z nią rząd były jeszcze jednym jasnym epizodem w tej cząstce dziejów, jakie sprawiały, że doświadczałem tożsamości z moim państwem. Kolejny etap, który nie znalazł kontynuacji po 2023 roku, zdawał się zapowiadać czas prosperity polskiej państwowości. Nie sposób racjonalnie objaśnić powodów, dla których postanowiono odwrócić bieg historii, by niejako wejść znów w kanał przeszłości, o jakiej mieliśmy już tylko czytać w podręcznikach lub wspominać jej karty podczas szlachetnych rocznic lub poprzez rzucanie światła na mroczne jej zaułki.

  • Dzisiaj, w którym zaczyna się jutro…

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. To prawda, ale – jak się okazuje – można do niej wpaść lub być do niej wrzuconym. Gdy czytam, że ostatnie dni i godziny, dzielące mnie od poprzednich wpisów o „Triadzie dla Polski” lub tym, że mam „Dosyć tej niewoli” czy o „Braku sygnału”, pogłębiły zanurzanie Polski i Polaków w odmiennym stanie świadomości oraz przesuwanie naszego społeczeństwa w rzeczywistość odwróconą względem dotychczasowej nawigacji cywilizacyjnej, doznaję mocnego poruszenia.

Bezwzględność w zawłaszczaniu mediów publicznych, dekompozycja wymiaru sprawiedliwości i destrukcja systemu edukacji, dywagacje wokół lokalizacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, wywracanie mechanizmu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, zatrzymywanie w próżni decyzyjnej projektu odbudowy Pałacu Saskiego, pozbawianie Instytutu Pamięci Narodowej budżetowego tlenu czy wreszcie dobitny odwrót od dochodzenia prawdy w sprawie Tragedii Smoleńskiej oraz gwałt na prawach człowieka w stosunku do dwóch posłów na Sejm i systematyczne osaczanie prezydenta RP –  to kolejne po 13 grudnia 2023 roku  totemy zdobyczy nowej władzy.

Zbyt wielu z nas zgodziło się (nie tylko w trakcie wyborów) na to, by Polska stawała się narzędziem do celu. Konstatacji tej nie chciejmy traktować jako wyroku. Niepolityka nie może zastąpić polityki, choć chce zmienić Polskę w „niePolskę” czy „ten-kraj”. Znów widzimy to coraz ostrzej. Polska jest celem!
Tagi: patriotyzmpolityka

Podobne Posty

Gotowanie żaby czy krojenie salami
Polityka

Gotowanie żaby czy krojenie salami?

20/01/2026
Dwa miasta i trzy wyzwania
Polityka

Dwa miasta i trzy wyzwania

10/01/2026
Stan katastrofy
Polityka

Stan katastrofy i moc nadziei

11/12/2025
Następny artykuł
Pamięć słabnie jeśli się jej nie ćwiczy

„Pamięć słabnie, jeśli się jej nie ćwiczy” – toczy się zmaganie o przyszłość

Świat pozornie piękny

„Świat pozornie piękny, gdzie słowo WOLNOŚĆ jest największym kłamstwem” – kuszący urok utopii

Ząbkowice Śląskie mają przyszłość

Ząbkowice Śląskie mają przyszłość? – pytam…

Social Media

Polecane

Nikt nie zabrał głosu

Nikt nie zabrał głosu

3 lata temu

Rynsztok

8 lat temu
Milczenie prowadzi ponad słowa

„Milczenie prowadzi ponad słowa” – w poszukiwaniu wewnętrznego „ID”

2 lata temu

Trampolina czy zjeżdżalnia

8 lat temu

Instagram

Doświadczenie wiary radykalnie wymyka się z ogra Doświadczenie wiary radykalnie wymyka się z ograniczeń wynikających z reguł obliczalności, wymierności, przydatności, a najbardziej z naszego przywiązania do uznawania za fakt tylko tego, co za fakt uznać chcemy. Wiara jest przyjęciem zupełnie innych zasad, wśród których na pierwszy plan wysuwa się przyjęcie za prawdę także tego, co nie jest oczywiste.
✍️ https://kotowicz.pl/nieskonczony-moj-panie-jestes-ciagle-nowy-chociaz-odwieczny-gdy-spojrzysz-na-witraz-o-wschodzie-slonca/
#wiara #łaska #johnhenrynewman #rozmyślaniaimodlitwy #bliżejsłowa
Heaven has no limits! #heaven #nolimits #ibelive Heaven has no limits! 
#heaven #nolimits #ibelive #God
Dobrej nocy… …Dzień dobry. Codzienność czy Dobrej nocy… …Dzień dobry. Codzienność czy niecodzienność. Aby chcieć dobra trzeba być dobrym? Ile czasu potrzebujemy, aby być dobrymi dla innych? Kiedy ostatnio byłem dobry dla kogoś? Jak bardzo pragniemy dobra dla siebie? (Ga 6, 10)
#dobroć #dobrespojrzenie #dobresłowo #dobryczyn
Mrok nie ma przystępu do światła. W mroku szuka Mrok nie ma przystępu do światła. W mroku szukam światła. Światło rozprasza mrok. W mroku pamiętam, że jest światło. (Iz 60, 1-3)
#epifania #olśnienie #objawienie
Imię to słowo, przez które poznaję i jestem po Imię to słowo, przez które poznaję i jestem poznawany. Imię to słowo, które ma moc niepowtarzalnych odniesień. Gdy mogę mówić po imieniu…, gdy mówisz po imieniu… - zachodzi obustronna i nieodwołalna relacja. (Łk 2,21)
#słowomamoc #imiętoty #TLM
Gdzieś pomiędzy czwartą świecą adwentu i drug Gdzieś pomiędzy czwartą świecą adwentu i drugimi 24 godzinami nowego roku…, w poszukiwaniu odzewu na wyszeptany krzyk…, znajdując krainę przyszłości z dala od korzeni tego, co było i co jest… - światło niedotykalne! (2 Tm 1,12)
#wiara #wolność #miłość / #JonFosse

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera
Fakty

„Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera” – kto jest sensem waszego życia?

Dodane przez KK
24/01/2026
0

Milczenie nie jest złotem ani nawet srebrem, gdy staje się zasłoną dymną dla zagrożenia. Przestrzeganie przed złem...

Nowy plan

Nowy plan

21/01/2026
Gotowanie żaby czy krojenie salami

Gotowanie żaby czy krojenie salami?

20/01/2026
Efekt białego dymu

Efekt białego dymu

15/01/2026
Dwa miasta i trzy wyzwania

Dwa miasta i trzy wyzwania

10/01/2026

Ostatnie wpisy

  • „Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera” – kto jest sensem waszego życia? 24/01/2026
  • Nowy plan 21/01/2026
  • Gotowanie żaby czy krojenie salami? 20/01/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.