KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Zapiski

Biskup Marek Mendyk: „Jezus Chrystus niech będzie dla nas jednoczącym centrum”

KK Dodane przez KK
01/06/2026
w Zapiski
0
Biskup Marek Mendyk Jezus Chrystus niech będzie dla nas
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Zapomnienie o Bogu albo i negacja Boga. Utrata zrozumienia tego, kim jest człowiek. Niezrozumienie i pogarda dla ludzkiej płciowości. Brak szacunku i zrozumienia dla godności człowieka. Niezrozumienie prawa naturalnego. Niezrozumienie praw człowieka. Biocentryzm, ekologizm, klimatyzm. I wreszcie kryzys bardziej ogólny i bardziej podstawowy– kryzys prawdy, dobra i piękna.

Wymienione ogniska kryzysu, z jakim mierzy się w pierwszych dekadach XXI wieku człowiek przywołał biskup świdnicki Marek Mendyk w trakcie pierwszej sesji plenarnej I Synodu Diecezji Świdnickiej. Podzielił się tą diagnozą powołując się na niedawno zmarłego profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Henryka Kieresia. Nie była to jakaś forma odwrócenia uwagi od kwestii kluczowej, nad którą pracuje duchem i intelektem każdy z uczestników Synodu Diecezji Świdnickiej. Chodzi przecież o to, by Kościół był drogą do Boga.

Żyjemy w świecie coraz bardziej zlaicyzowanym. Kościół jest w kryzysie. Szukamy źródeł tego kryzysu i sposobów na wyjście z niego. Mówi się o potrzebie nawrócenia pastoralnego i o tym, że celem odbywającego się synodu o synodalności Kościoła jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak w dzisiejszym świecie głosić Ewangelię, aby ona została usłyszana i przyjęta. To ważne! Myślę jednak, że problem jest głębszy, niż tylko pastoralny – mówił biskup Marek Mendyk.

Niedostatek wiernych na Mszach świętych, deficyt powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego, łatwość kwestionowania norm katechizmowych i trend dostosowywania się do stylu świata to niektóre tylko objawy kryzysu Kościoła. Jeśli biskup mówi, że „problem jest głębszy, niż tylko pastoralny”, to znaczy, że nie chodzi ani w synodzie, ani w żadnej innej inicjatywie nakierowanej na ożywienie Kościoła tylko o regenerację jego powierzchownej tkanki.

 

 

Kościół zawsze był i niezmiennie jest osadzony w ziemskiej rzeczywistości. Jej różnorodność i labilność tak w historii, jak i w naszych czasach generuje szanse i ryzyka. Stan kryzysu jest w pewnym sensie czymś stale towarzyszącym ludzkości na każdym etapie jej dziejów. Kościół, a więc sami katolicy nie są objęci jakimś immunitetem wobec kryzysowych zjawisk. Mamy natomiast, dzięki temu, iż Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa i jest zbudowany „na skale”, łaskę zdolności do odradzania się. Historia potwierdza, że Kościół jest najdłużej istniejącą strukturą i mimo niepoliczonej już liczby obwieszczeń o bliskim upadku, Kościół nadal trwa. To sam Chrystus powiedział przecież: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).

Biskup świdnicki nie jest skłonny – w kontekście mowy o kryzysie Kościoła – ograniczyć się do kuracji zachowawczej. Podejmuje wysiłek wydobywania na światło dzienne przyczyn impasu, w jakim znajduje się Kościół. Umiejscawiając kryzys wiary i wspólnoty na tle przesileń, przez które przechodzi cała cywilizacja, zwraca uwagę na dziedzinę, za którą wprost odpowiadamy – każdy w ramach swojego powołania i charyzmatu – wewnątrz Kościoła.

Konstatacja, że „problem jest głębszy niż tylko pastoralny” musi zatem nurtować, bo jest wskazówką co do metod i celu działania nie tylko w ramach synodu diecezjalnego, ale w codziennym życiu wiary osobistej i przeżywanej wspólnotowo.

 

 

W maju 2026 r. na łamach Miesięcznika Katolickiego „w-Akcji” ukazał się artykuł pt. „Wszystko zależy od naszej więzi ze Zmartwychwstałym”. Już samym tytułem biskup Marek Mendyk jednoznacznie wskazał na oś, wokół której należy szukać rozwiązania. Podjął jednak wiwisekcję (określenie nieprzypadkowe) przyczyn tego, że „nasza więź ze Zmartwychwstałym” jest nie dość mocna. Biskup nazwał rzeczy po imieniu nie oglądając się na komfort odbiorców i własny.

Dlaczego to jest tak ważne, abyśmy pozwolili się prowadzić Bożemu Słowu, a nie jakimś szaleńczym ideologiom, które płyną ze świata? (…) Mamy świadomość, że kiedy przywołujemy sposób oddziaływania na ten świat Złego ducha, mogą pojawić się wzruszenie ramionami albo uśmiechy na twarzach bądź inny złośliwy grymas. Ktoś inny powie: katolicka paranoja i przewrażliwienie na punkcie diabła. Papież Benedykt XVI w książce „Jezus z Nazaretu” w rozdziale o kuszeniu Jezusa nawiązuje do tajemniczej biblijnej postaci Antychrysta. Papież nawiązał do wizji rosyjskiego filozofa Włodzimierza Sołowjowa i jego Krótkiej opowieści o Antychryście. Po publikacji tej wizji rzeczywiście przez prasę przeszłą fala kpin i niesmaku, bo „przecież powoływanie się na takie „operetkowe” przykłady, mówienie o jakimś Antychryście nie jest dzisiaj w dobrym guście”. Prawdziwy problem okazał się ukryty głębiej. Nie chodziło o napiętnowanie jakiegoś krwawego tyrana czy publicznego skandalisty, ale wskazanie na konia trojańskiego wprowadzonego podstępnie w żywy organizm chrześcijańskiej wspólnoty Kościoła.

Uważnie czytając te słowa, nie sposób oprzeć się potrzebie rozglądnięcia się po zakamarkach własnego sumienia i przyjrzenia się temu, co w Kościele rozprasza odniesienie do Jezusa, co stawia je jakby obok innych relacji czy też… (!) odwraca skupienie na Kościele jako sakramencie obecności Chrystusa.

Napisaną w 1899 roku „Krótką opowieść o Antychryście” czyta się jakby wyszła spod pióra (klawiatury) dzisiaj. Jest szokująco profetyczna. Uzmysławia uwodzicielską moc trendów cywilizacyjnych, jakich jesteśmy świadkami i uczestnikami współcześnie. Odwrócenie hierarchii i odmiana znaczeń mają przyczynić się do tego, że świat i międzyludzkie relacje staną się idealnie doskonałe? Tak – taki był i jest zamysł człowieka nowoczesnego, postępowego, dążącego do osiągnięcia wszelkiej maści sukcesów, spragnionego uwielbienia i absolutnej niezależności. Nie – utopijność i upiorność takiego stanu, potwierdzana historią rewolucji, wojen, przewrotów i wszelkich innych modernizacji czy progresizmów, jest twardą przestrogą przed ubóstwieniem człowieka. Jesteś / jesteśmy postawieni wobec zasadniczego wyboru. Stawiasz / stawiamy siebie na piedestale lub klękasz / klękamy przed ołtarzem. Nie ma tu przestrzeni na światłocień, na szarość, na nijakość, na ambiwalencję.

O tym, jak Antychryst dewastuje Kościół od wewnątrz, mówił biskup Marek Mendyk podczas pielgrzymki katechetów do Strzegomia w kwietniu 2026 r.

Jego urokowi opierała się mała grupka chrześcijan, dla których Chrystus zawsze pozostaje w centrum. Którzy dobrze wyczuwają, że chodzi o chrześcijaństwo rozwodnione, chrześcijaństwo rozmydlone, chrześcijaństwo z Jezusem Chrystusem wziętym w nawias. Co mamy sądzić o tej postaci? Gdyby to był jawny przeciwnik Boga czy Kościoła w postaci gorzkiego jak piołun ateizmu czy prymitywnego komunizmu, wszystko byłoby jasne. Wiedzielibyśmy kto jest po jakiej stronie, a tymczasem jest inaczej. Ten sprytny zwodziciel przebiera się w szaty mesjasza tolerancji, mistrza uśmiechu, z serduszkiem na dłoni. Po co? Po to, by przejąć uczniów Chrystusa! (…) Uwiąd wiary, z którym się spotykamy, prześladowanie chrześcijan dokonuje się nie za sprawą ewidentnego przeciwnika, ale za sprawą tego zakamuflowanego dobrotliwego truciciela. Antychryst reprezentuje nowy humanitaryzm, gdzie miłość zastępowana jest filantropią, a wiarę wypiera kultura.

 

 

Podczas pierwszej sesji Synodu Diecezji Świdnickiej, ale także w trakcie spotkań komisji, zespołów i grup synodalnych najczęściej poruszanym tematem jest właśnie kryzys Kościoła i kryzys wiary. Kolejność obu kryzysów jest stawiana różnie w zależności od punktu widzenia i doświadczenia, ale są one nierozłączne. I oba wymagają – od nas – odpowiedzi natychmiastowej.

W przesłaniu skierowanym do wszystkich diecezjan za pośrednictwem uczestników Synodu (duchownych i świeckich) biskup świdnicki przypomniał fragmenty obu Listów św. Pawła II do Koryntian (por. 1 Kor 3; 2 Kor, 10). Jest w nich mowa o… podziałach pomiędzy uczniami i kwestionowaniu roli samego św. Pawła.

Ważna jest odpowiedź: „Ja jestem Chrystusa!”, „Ja jestem Chrystusowy!” Jeśli ktoś chce być Chrystusowy, to musi mieć wiarę taką jak ja – wskazuje Paweł. W każdym razie podziały biorą się z tego, że każdy ma tytuł, by uważać siebie za lepszego. A może nawet za jedynego. Jedynie słusznego! – znamy to. Tak i tylko tak! Jeśli przeżywasz inaczej, rozumiesz inaczej – to nie jesteś ze mną. I choćby z tego tytułu jesteś jednak gorszy. Sporo jest przechwalania w naszym życiu. Kreowania siebie, podkreślania swoich zasług. Nawet jeśli pozornie tego nie chcemy to jednak jakoś „wyrywa się” to z naszej duszy – mówił biskup Marek Mendyk.

 

 

Podziały i egocentryzm są największymi zagrożeniami współczesnego Kościoła i osłabiają wiarę katolicką. Poszukiwaniem tego, co sprzyja trwaniu i wzrostowi wspólnoty winniśmy się szczerze przejąć. Liturgia, katecheza, przepowiadanie i media były tematami rozważań pierwszej sesji Synodu Diecezji Świdnickiej, bo to są te strumienie, w których musimy iść pod prąd świata i jednocześnie z nurtem wiary. Biskup świdnicki Marek Mendyk nie pozostawia cienia wątpliwości. Daje jasne wskazanie.

Patrzmy na Jezusa! Jezus Chrystus niech będzie dla nas jednoczącym centrum; to jest fundamentalna koncepcja naszego chrześcijańskiego życia. Ona oznacza, że w Jego osobie, Jego życiu, śmierci i zmartwychwstaniu odnajdujemy sens, jedność i cel całego stworzenia oraz ludzkiego istnienia. Jest On punktem odniesienia, który spaja rozproszoną rzeczywistość i łączy ludzi z Bogiem oraz między sobą.

 

 

Tekst dedykowany dla serwisu wAkcji.24.pl
Tagi: dialogsynodwiara

Podobne Posty

Koniec historii czy historia bez końca
Zapiski

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Maryja Cała Piękna
Zapiski

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026
Świadek światła
Zapiski

Świadek światła

31/07/2026
Następny artykuł
Respons

Respons

Niewidzialność samotności

Niewidzialność samotności

Moralność i polityka zależność, separacja czy konflikt

Moralność i polityka – zależność, separacja czy konflikt?

Social Media

Polecane

Jest sprawa

Jest sprawa!

8 miesięcy temu
Polska idzie na crash

Polska idzie na crash, czyli o tym, że wszyscy możemy stracić wszystko*

2 lata temu

Zaklinanie rzeczywistości

9 lat temu
Antypolonizm nie jest chwilową modą

Antypolonizm nie jest chwilową modą – „złość na nieugięty naród potęguje skłonność do jego zohydzania”

3 lata temu

Instagram

📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, 📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, ponurą przyszłość; nasze życie, choć pełne oszałamiających możliwości, krępuje surowa rutyna oraz gadżety, bez których nie potrafimy się obyć. 
📎 Wierzymy, że możemy przeciwstawić się grawitacji, a jednocześnie przygniata nas pagór zmartwień, błyskawicznie pojawiających się na naszych telefonach.
📎 Świat jest tak wysoce intymny i klaustrofobiczny, a przecież też pozbawiony granic: utrzymujemy przyjaźnie i związki z ludźmi na całym świecie, choć równie często sąsiedzi zza ściany wydają się nam mieszkańcami innej planety. 

🖇️ Robert D. Kaplan, „Ziemie jałowe - świat w ciągłym kryzysie”
#kryzys #człowiek #społeczeństwo #bliżejsłowa #dobraksiążka
Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute, in infernum detrude.
#sanctaemichaelarchangele #świętymichałarchanioł
✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie in ✨ Chrześcijaństwo jest performatywne, a nie informatywne. Oznacza to, że celem Ewangelii nie jest wiedza o Chrystusie, ale przemiana człowieka i świata pod wpływem tej wiedzy. (…) W naszym języku istnieją wypowiedzi, których celem nie jest opis czy komunikacja, ale zmiana rzeczywistości. 
✨ Nieprzypadkowo chrześcijaństwo jest religią słowa przekształcającego rzeczywistość i niewahającego się wyrokować o wieczności. 

⭐️ Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#słowo #wiedza #wiara #wieczność #bliżejsłowa
🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myś 🔸 Literatura to nieustanny ruch mówiącej myśli, ponieważ jako taką usiłuje nadążyć za kolejnymi pokoleniami, ich wrażliwością, problemami i kryzysami. Okazuje się niezwykle pomocna, ponieważ pozwala nam na nowo postawić pytania człowieka wierzącego, czy poszukującego, w sposób twórczy, a nie odtwórczy. 
🔸 Czytanie jest wspaniałą lekcją wolności i pobudzania umysłu za pomocą drobnych znaków zapisanych na papierze, które niejednokrotnie wbrew naszej woli kreują obrazy i skojarzenia oraz sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać, bać, śmiać lub płakać. 

Ryszard Koziołek & Roman Bielecki OP, „Wierz i czytaj - rozmowy o literaturze i wierze”
#literatura #język #pisanie #czytanie #wiara
🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą ob 🔹 Teraźniejszość i wieczność nie leżą obok siebie ani daleko w sobie, tylko w sobie. Tak rzecz ujmując, niebiańska radość zaczyna się od radości życia z Bogiem i przeczuwaniem niebiańskiego szczęścia. 
🔹 Dlatego w tradycji Kościoła ważne jest to, że z każdą liturgią eucharystyczną synchronicznie świętowana jest „liturgia niebiańska” i w ten sposób niebo i ziemia łączą się ze sobą. 
🔹 Jak można dotrzeć do tego fantastycznego, nieporównywalnego z niczym, nieustającego „meta” i „mega” królestwa, które zaczyna się już tu, na ziemi? Pierwszoplanowe jest przyznanie się do Niego…

🔷 Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami” 
#wiara #nadzieja #miłość #wieczność #bliżejsłowa
🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można pró 🌫️ Nieba nie można wymazać, ale można próbować żyć tak, jakby go nie było. 
🌫️ Jest różnica, czy ktoś żyje ze świadomością, że jego życie na ziemi jest ledwie początkiem cudownej i nieskończonej historii. Że czeka na niego coś, co w dopełnionym istnieniu oznacza ciągły stan szczęśliwości, jakkolwiek miałoby to wyglądać. 
🌫️ Wzrok skierowany ku niebu wywołuje tęsknotę, pragnienie dostrzegania więcej, niż tylko to, co widać na powierzchni. Spojrzenie w niebo oznacza rozciągnięcie życia. 

◻️ Peter Seewald, „Odkrywanie wieczności - to, co najlepsze, dopiero przed nami”
#niebo #wieczność #nieskończoność #nieśmiertelność #bliżejsłowa

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Kalendarz

Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość

Dodane przez KK
09/10/2026
0

Otwarte w Sulisławicach koło Ząbkowic Śląskich Muzeum Sztuki Zagrabionej rzuca snop światła dziennego na wciąż zanurzoną w...

Koniec historii czy historia bez końca

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Przyjąć go może każdy

Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

07/09/2026
Maryja Cała Piękna

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026
Każde miasto to palimpsest

Każde miasto to palimpsest

21/08/2026

Ostatnie wpisy

  • Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość 09/10/2026
  • Koniec historii czy historia bez końca? 07/10/2026
  • Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić… 07/09/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.