„Damy radę!” – odpowiedziała samej dziewczyna na scenie, gdy w trakcie dynamicznego ludowego tańca nagle zamilkły głośniki z muzycznym podkładem. Nastolatka nie zraziła się złośliwością techniki i zapytała głośno „tańczymy jeszcze raz?”

Ta scenka, choć zupełnie niewyreżyserowana, trafnie oddaje werwę i autentyzm, z jakim młodzi ludzie wystąpili dzisiaj z naprawdę widowiskowym programem artystycznym związanym z 100. rocznicą odzyskania niepodległości. Organizatorem wydarzenia były Ochotnicze Hufce Pracy, ale na scenie pojawili się też utalentowani bez wątpienia piękni i młodzi nie tylko z ząbkowickiego Ośrodka Szkolenia i Wychowania. Szersza relacja trafi do Ząbkowice4YOU.pl , ale już dzisiaj chciałbym oddać szacunek pomysłodawcom i realizatorom tego naprawdę bogatego w symbole, metafory i wyrażane wprost treści patriotyczne. Domyślam się, że w wielu umysłach tak na co dzień ów patriotyzm nie jest tak wyraziście biało-czerwony, że wszyscy nieco szarzejemy pod wpływem okoliczności, jakie niesie polityka, gospodarka czy też nasze osobiste egzystencjalne zmagania.

Jestem jednak przeświadczony, że warto – przynajmniej raz na jakiś czas – oddać czas, myśli i uczucia – Polsce. Także dlatego, aby w tyglu (bywa, że i maglu) życia nie stracić z pola widzenia sensu przynależności do narodu i istoty polskości. Żyjemy bowiem w niespokojnych czasach (a były kiedyś spokojne choćby w historii Polski ostatnich tylko 100 lat?). Niektórzy wmawiają nam poczucie wstydu z Polski, uprawiają „pedagogikę internacjonalizmu” i próbują nam sączyć do głów przeróżne mniej lub bardziej wielokolorowe hipotezy „multikulti”. Idący z biało-czerwonymi symbolami po ulicach Warszawy są opluwani inwektywami i zarzuca się im „faszyzm”, „neofaszyzm”, „bolszewizm”, „szowinizm” i inne tego gatunku cechy. Tym bardziej więc słowo „Polska” musi brzmieć dumnie, a poczucie przynależności narodowej i więzi z państwem zasługują na eksponowanie. Dlatego tak wewnętrznie cieszę spotkaniami z kulturą opowiadającą o Polsce, jak występ zespołu „Rota”, przegląd piosenki patriotycznej czy dzisiejszy program.

Na takim właśnie tle, ale nawet i bez niego, dzisiejszy program zaprezentowany w Ząbkowickim Ośrodku Kultury, zasługuje na docenienie. Każda wykonana piosenka, każda recytacja, kolejne tańce, multimedialne didaskalia i podniosła atmosfera uroczystego koncertu, są jak perły nanizane na jeden łańcuszek dumy z Polski. Nie podejmę się recenzowania poszczególnych punktów programu, bo nie było żadnego, który nie wart byłby dobrego słowa. Tymi słowami chcę podziękować za owych kilkadziesiąt minut jakże intensywnych przeżyć.

Cytowana na wstępie scenka jest natomiast o tyle symboliczna, że uzmysławia tę cechę młodych ludzi, jakiej powinni się uczyć dorośli. Szczególnie rozmaitej barwy malkontenci i wyjadacze usiłujący formować młodzież na bezwolną masę indoktrynowaną mydlanymi bańkami ideologii bez idei. Dziewczyna, która sama sobie odpowiedziała na oczach kilkuset osób zademonstrowała siłę woli i chęć działania. Była przygotowana, chciała wraz ze swoimi koleżankami i kolegami pokazać to, co umie, nie poddała się oporowi materii i z uśmiechem na buzi zainicjowała ponownie występ. Gdybyśmy tak umieli nie poddawać się… Gdybyśmy nie uznawali, że coś nie jest możliwe… Gdybyśmy pragnęli dzielić się tym, co jest w nas najlepsze…

Jeszcze jeden epizod dzisiejszego programu zasługuje na dostrzeżenie i docenienie. Krystyna Zerbok, która jest szefem ząbkowickiego Ośrodka Szkolenia i Wychowania Ochotniczych Hufców Pracy, na zakończenie programu recytowała wiersz.

Moja Polska jest taka ogromna,

że nie obejmiesz jej ramionami.

Moja Polska jest jedna, jedyna,

zawsze ma pieczę nad nami

I kocham tą moją Polskę,

i pragnę by była szczęśliwa.

I cierpię tak bardzo cierpię,

gdy ciężkie chwile przeżywa.

Polsko pragnę, aby moja dłoń

działając z innymi dłoni

dopomogła w niedoli Ci,

oddaliła chwilę agonii.

Podnieś, podnieś się z upadku,

wstań na równe nogi.

Niech zadrży Europa,

Niech się boja Ciebie wrogi.

Pani Krystyna napisała ten wiersz w grudniu 1980 roku. Dzisiaj jest listopad 2018 roku. Słowa nie straciły wartości ani o jedną literkę, ani o jeden przecinek.