KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Zapiski

Są już wszyscy razem w niebiańskich Zaleszczykach

admin Dodane przez admin
29/09/2017
w Zapiski
0
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Roman spaceruje już po Zaleszczykach. Razem ze swoim bratem bliźniakiem Olkiem, siostrą Janeczką oraz z rodzicami Marią i Eugeniuszem. Są znowu razem, bo dzisiaj dołączył do Nich.

Najpiękniejsze lata upłynęły im na rubieżach II Rzeczypospolitej. Gdy wrzesień 1939 roku przeciął tę idyllę, potem już nic nie było tak, jak to pewnie sobie wyobrażali wcześniej. Roman – ostatni ze świadków tego ogniwa rodu Kotowiczów, jakim były „czasy zaleszczyckie” – dzisiaj odszedł. Zapewne – co podpowiada miłość – z ostatnim oddechem wrócił, tak jak Oni wszyscy wcześniej, do tych miejsc, które tchnęły ciepłem.

Właśnie wrażenie ciepła emanowało we wspomnieniach, jakie snuł mój śp. Tata, do jakich zawsze wracała śp. Ciocia Jancia, i z którymi nie rozstawał się śp. Wujek Roman. Gdy nie tak dawno, widzieliśmy się we Wrocławiu, na Podwalu, po raz ostatni, oglądał aktualne zdjęcia z Zaleszczyk, jakie pokazywałem Mu na tablecie, zaskoczył mnie doskonałą orientacją w topografii miasta nad Dniestrem, którego przecież od wielu lat nie widział na własne oczy. Rozumiał świetnie, że oglądamy je przez internet i chciał, aby pokazywać Mu kolejne ujęcia i przybliżać na ekranie szczegóły. Kilka razy zobaczyłem wtedy w oczach Wujka krople łez.

Nadzieja podpowiada mi, że Wujek Roman znalazł już ukojenie po wszystkich dolegliwościach, jakie odczuwał. Jeszcze z dzieciństwa pamiętam, że buzowała w Nim energia witalna i pogoda serca. 87 lat, jakie przeżył, to naprawdę ogromna liczba zmian, przez jakie przeszedł. Dzieciństwo na styku narodów i kultur; niszczycielskie fale wojny; radykalnie inna rzeczywistość w Polsce czasów słusznie minionych i najnowszych; metamorfoza cywilizacyjna jakże trudna do odczytania nawet dla mnie, choć moja perspektywa jest znacznie krótsza.

W trakcie naszego ostatniego spotkania, choć poruszał się z wielkim trudem, to trzeźwość umysłu i formułowane poglądy dowodziły wewnętrznej mocy, jaką nadal dysponował. Nosił w Sobie tak wiele uczuć, że trudno dziwić się, że czasem bolało Go serce, szczególnie gdy postrzegał świat nie takim, jak go sobie wymarzył. Ostatnio coraz częściej pytał o Swoje rodzeństwo: o Olka, o Jankę – tak jakby się z Nimi widział wczoraj. Nigdy też nie pogodził się z nieobecnością Danusi – Swojej Żony.

Dzięki wierze mogę przeczuwać, że w niebiańskich Zaleszczykach jest im ciepło i bezpiecznie. Tylko tak mogę ich stąd, gdzie jestem, odprowadzać modlitwą, choć dzisiaj litery pacierzy mają słony smak. Jest mi teraz niesamowicie gorzko ze smutku, ale ufam, że słodycz zaleszczyckich owoców, łagodny szmer Dniestru i cień drzew wokół naszego tamtejszego domu (który zobaczyłem jedyny raz będąc w Zaleszczykach w latach 70.), to były jedynie zwiastuny bezkresnego dobra, jakim Dobry Pan Bóg wynagradza już Im wszystkim czas ziemskiej tułaczki.

Widzę tam wszystkich poprzedzających w tej drodze – świętej pamięci moją Babcię Marysię (+1947), Dziadka Eugeniusza (+1960), Kochanego Tatę – Aleksandra (+1980), Ciocię Jancię (+2010) i Wujka Romana (+2017).

Z odejściem Wujka Romana zamyka się nieodwracalnie epoka ciepła przywiezionego z Kresów. Nie będzie już tutaj rozmowy z Kimś, kto tak bardzo przypominał mojego Tatę, niejako uosabiał Go. Zabrakło tak niewiele, abyśmy zobaczyli się raz jeszcze i jest mi z tego powodu ogromnie przykro. Jutro mieliśmy być u Wujka razem z Karolem, a dzisiaj przyszło nam żałobnie płakać. Madzia przytuliła mnie mocno, gdy zabrakło mi sił, aby ukryć łzy. Daria pocieszyła mnie mówiąc, że „Wujek już pewnie smakuje słodkie owoce z Zaleszczyk…” Kiedy Pan Bóg pozwoli, zobaczymy się ponownie i na zawsze. Wtedy już płakać będziemy z radości. Tak wierzę. Taką mam nadzieję. I miłość pozostaje niepokonana, silniejsza niż śmierć.

Dziękuję za dobro, jakie mi zawsze wyświadczał i za ciepło, jakim nas zawsze obejmował.. Przepraszam, że nie o wszystko zdążyłem zapytać, bo widzieliśmy się nie dość często.

Kochany Wujku Romanie, odpoczywaj w pokoju wiecznym.

FOT:  Люблю Заліщики - Love Zalischyky - Lubię Zaleszczyki !
Tagi: refleksjewiara

Podobne Posty

Zapominanie
Zapiski

Zapomina(nie)

17/12/2025
et sanabitur anima mea
Zapiski

…et sanabitur anima mea *

08/12/2025
Nieprzewidywalność
Zapiski

Nieprzewidywalność

03/12/2025
Następny artykuł

Muzyczna defibrylacja duszy

Deszcz zmiesza się z łzami

Nieporozumienia

Social Media

Polecane

Zaufać sobie i swemu istnieniu

„Zaufać sobie i swemu istnieniu” – klucz do odpowiedzi na pytanie: kim jest człowiek?

3 lata temu
Pomiędzy miłością a wolnością

Pomiędzy miłością a wolnością [VIDEO]

3 lata temu

Przeszłość kontra przyszłość (#miasto2_0 v.8)

8 lat temu

Łzy i krew. Nadzieja i odrodzenie. Cierpienie i ból. Samotność.

8 lat temu

Instagram

Imię to słowo, przez które poznaję i jestem po Imię to słowo, przez które poznaję i jestem poznawany. Imię to słowo, które ma moc niepowtarzalnych odniesień. Gdy mogę mówić po imieniu…, gdy mówisz po imieniu… - zachodzi obustronna i nieodwołalna relacja. (Łk 2,21)
#słowomamoc #imiętoty #TLM
Gdzieś pomiędzy czwartą świecą adwentu i drug Gdzieś pomiędzy czwartą świecą adwentu i drugimi 24 godzinami nowego roku…, w poszukiwaniu odzewu na wyszeptany krzyk…, znajdując krainę przyszłości z dala od korzeni tego, co było i co jest… - światło niedotykalne! (2 Tm 1,12)
#wiara #wolność #miłość / #JonFosse
#2026 #życzenianoworoczne #nadzieje #2026 #życzenianoworoczne #nadzieje
Mikroświat jest jak świat: zmienny i stały zara Mikroświat jest jak świat: zmienny i stały zarazem, wzbudzający nadzieję i kuszący złudzeniami, bliski i nieosiągalny. Paradoksalność danej nam rzeczywistości jest synonimem danej nam wolności. (Pwt 30, 15)
#koniecpoczątkiem #światłonocy #czaswieczności
#narodzeniepańskie #bożenarodzenie #wigilia #narodzeniepańskie #bożenarodzenie #wigilia
„Wesołych Świąt” ludzie sobie życzą, ale „Wesołych Świąt” ludzie sobie życzą, ale czy Boże Narodzenie w różnych okresach historii Polski zawsze było „wesołe”? Na postawione retorycznie pytanie odpowiedź może być odruchowa i brzmi: „nie”. Gdy jednak sięgnąć głębiej w pokłady wiary chrześcijańskiej oraz we wspomnienia, odpowiedź nie jest już tak oczywista. 
✍️ https://kotowicz.pl/polskie-boze-narodzenia/
#bożenarodzenie #bożenarodzeniewpolsce #Polska

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Polskie Boże Narodzenia
Fakty

Polskie Boże Narodzenia

Dodane przez KK
23/12/2025
0

„Wesołych Świąt” ludzie sobie życzą, ale czy Boże Narodzenie w różnych okresach historii Polski zawsze było „wesołe”?...

Dziecko w zaułku

Dziecko w zaułku

21/12/2025
Zapominanie

Zapomina(nie)

17/12/2025
Projekt Stwórcy inteligentna

Projekt Stwórcy: inteligentna, relacyjna i prowadzona przez miłość

16/12/2025
Stan katastrofy

Stan katastrofy i moc nadziei

11/12/2025

Ostatnie wpisy

  • Polskie Boże Narodzenia 23/12/2025
  • Dziecko w zaułku 21/12/2025
  • Zapomina(nie) 17/12/2025

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.