KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Fakty

„Jesteśmy źródłem pożądanego towaru” – wyjdźmy z mgły cyfrowej dezorientacji

#BliżejSłowa (71)

KK Dodane przez KK
18/05/2024
w Fakty
0
Jesteśmy źródłem pożądanego towaru
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Nie masz konta w mediach społecznościowych. Nie korzystasz z komunikatorów i nie jesteś rejestrowanym czy choćby systematycznym użytkownikiem jakiejkolwiek aplikacji cyfrowe. Nie surfujesz po zasobach „www” (światowej sieci komputerowej). Nie używasz kart płatniczych i nie kupujesz niczego przez internet. Nie posiadasz telefonu komórkowego i nie dysponujesz dostępem do telewizji satelitarnej. Nikt nigdy nie wpisał twoich danych w żadnym systemie cyfrowym.

Dość! Wymieniłem główne obszary, w których każdy człowiek żyjący w średnio rozwiniętym kraju może odnaleźć siebie. Wyjmijmy z tego wykazu system PESEL (który jest zdigitalizowanym zbiorem danych osobowych) obejmujący obligatoryjnie wszystkich obywateli naszego kraju. Nawet wtedy prawdopodobieństwo znajdowania się poza zasięgiem wymienionych na wstępie cyfrowych maszynerii jest znikome. Jesteśmy społeczeństwem zanurzonym w rzeczywistości zwirtualizowanej lub zdigitalizowanej. Co więcej, wielu z nas (niezależnie od wieku) chętnie się w niej „pluszcze” codziennie i nawet w niej „nurkuje”. Do tego stopnia, że się od atrybutów egzystencji w świecie poza „realem” uzależnia.

Nie można odwracać się od przestrzeni cyfrowej, bo stała się ona nośnikiem, czasem spoiwem, codziennego funkcjonowania prywatnego, zawodowego czy społecznego. Są wprawdzie jeszcze zawody, w których nie da się zdigitalizować do końca procesu pracy – jak choćby rolnictwo, budownictwo czy usługi. Są jeszcze aktywności, które tylko w postaci rzeczywistego osobistego działania przynoszą najbardziej oczekiwany rezultat – można tu wymienić między innymi twórczość artystyczną, wymiar sprawiedliwości czy politykę. Co ciekawe, religie chronią przed cyfryzowaniem doświadczenia wiary, ale nie brakuje prób przeinaczenia wirtualnych doznań w substytut religii. Nie miejmy jednak złudzeń, że mechanizmy informatyczne nie wspomagają wymienionych przed chwilą ludzkich działań, a nawet usiłują wypierać człowieka. Nie wejdę tym razem na poruszane już przeze mnie zagadnienie sztucznej inteligencji, ale miejmy świadomość, że posługiwanie się nią lub zastępowanie nią ludzi postępuje z coraz większą prędkością. O zaletach i wadach świata cyfrowego nie można zatem mówić w wersji czarno-białej.

Świat cyfrowy w formacie, jakim jest internet to nie tylko kwestie wirtualizacji ze wszelkimi jej konsekwencjami, ale także fakt wszechogarniającego zsieciowania ludzi i ich każdej ich aktywności. Człowiek i to każdy (co wskazałem na wstępie) jest objęty działaniem rozmaitych sieci. Natomiast wręcz absolutnymi wyjątkami są osoby tymi sieciami dysponujące (sieci „zarzucające” rzec można kojarząc to z wędkarstwem czy rybołówstwem). Być może nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, ale na palcach jednej ręki, no może dwóch, da się policzyć osoby znane z imienia i nazwiska oraz nazw korporacji, będące właścicielami sieci o znaczeniu globalnym. Wszystko inne, co nazywamy sieciami lokalnymi to tylko użytkownicy, klienci, podwykonawcy lub pośrednicy olbrzymów technologii cyfrowych.

Rzecz jasna  sieciowi giganci nie kierują się regułami demokracji, nie są przez nikogo wybierani i nie podlegają faktycznej kontroli. Są posiadaczami cyfrowego kapitału, którego wartość ma jednak bardzo realny wymiar. Oczywiście ich celem jest podnoszenie tej wartości. Na tym polega nowoczesny kapitalizm. Zastrzegę jednak, że nie namawiam do nowoczesnego socjalizmu czy jakiejś innej formy rewolucji mającej obalić ten stan. Raczej pokojowo i świadomie dążyć powinniśmy do cywilizowania mechanizmów digitalnego wyzysku, aby uchronić siebie i nasze dzieci od znalezienia się w roli cyfrowych pariasów. Stoimy wobec ryzyka związanego z kreowaniem i kumulowaniem zysku poprzez przekraczanie granic odporności mentalnej człowieka, by stał się… substratem w łańcuchu pomnażania dywidendy cyfrowej rewolucji!

  • Z perspektywy historycznej monopole na towary i usługi zakłócają rynek poprzez nieuczciwe eliminowanie konkurencji po to, by móc podnosić ceny według własnego uznania. Jednak w kapitalizmie inwigilacji wiele praktyk określanych jako monopolistyczne faktycznie działa jako sposób na wygarnianie surowców pochodzących od użytkowników. Użytkownik nie uiszcza żadnej opłaty, za to pojawia się szansa na ekstrakcję danych.
  • Praktyki wygarniania nie mają na celu ochrony produktowych nisz, lecz raczej ochronę strategicznych szlaków dostaw nieregulowanego towaru, którym jest behawioralna nadwyżka. W innej epoce rynkowi gracze rozbójnicy polowali na miedź lub magnez, u nas jest to nadwyżka behawioralna. Korporacja nieprzepisowo utrudnia życie konkurencji w wyszukiwarce, by bronić swojej pozycji lidera w branży zapewniającej dostawy, a nie po to by ustalać ceny. (…) Tym razem to my podlegamy „przejęciu”. Jesteśmy źródłem pożądanego towaru, wydobyte ma być nasze doświadczenie.
  • Cztery etapy cyklu to wtargnięcie, przyzwyczajenie, adaptacja i przekierowanie (…). Wspólnie etapy te stanowią „teorię zmiany”, która widzi wywłaszczenie jako operację polityczną i kulturową wspieraną przez rozbudowany zakres możliwości administracyjnych, technicznych i materialnych. (….) Wtargnięcie trwa, nie ma czasu na wahania, wszystko, do znajdzie się na drodze jest przejmowane. „Biorę to”. „Teraz to jest moje”. (…) Brnąć przed siebie do momentu napotkania na opór. Wtedy zaczyna uwodzić, ignorować, przytłaczać lub po prostu męczyć przeciwnika.

Wróciłem w niniejszym rozważaniu do analizowanej już częściowo książki „Wiek kapitalizmu inwigilacji. Walka o przyszłość ludzkości na nowej granicy władzy”. Czytam tę książkę fragmentami, a raczej należałoby napisać, że „studiuję” ją. Jest bardzo trudna w odbiorze i każdy rozdział to niesamowicie szczegółowa diagnoza. Dlatego będę do niej jeszcze wracać.

Na ponad 800 stronach amerykańska psycholog społeczna i filozof Shoshana Zuboff, która sama siebie określa jako aktywistka (choć ma już 72 lata) bezlitośnie łaja cyfrowych kolosów, w tym słynną czwórkę (czasem piątkę) określaną jako „big-tech”: Alphabet (dawniej Google), Meta Platforms (dawniej Facebook), Apple, Microsoft oraz Amazon (choć ten ostatni ma nieco odmienny profil rynkowy). Można byłoby do tego dodać jeszcze platformy X (dawniej Twitter) oraz You Tube. Zarzuca wszystkim wielkim cyfrowego globalizmu charakterystyczną dla kapitalizmu XIX-wiecznego uzurpację władzy nad ludźmi.

Rysem właściwym kapitalizmu cyfrowego – zdaniem Shoshany Zuboff – nie jest wykorzystywanie ludzi w procesie produkcji dóbr, co wzbudziło naturalny bunt w przeszłości. Teraz ludzie – według autorki – są inwigilowani, aby wiedzieć o nich jak najwięcej, ale nie po to, by im sprzedać coś, co chcą mieć, lecz aby w człowieku wzbudzać potrzeby, których zaspokajanie jest wcześniej zaplanowane! Shoshana Zuboff opisuje narastające i kreowane z premedytacją zagęszczenie formatów inwigilacji, na bazie których jesteśmy już nie tylko „obserwowani”, ale także indukowani do określonych zachowań. I to zachowań tak różnych, jak różni są zleceniodawcy cyfrowych kapitalistów. Mogą to być równie dobrze producenci nowych cukierków, jak i farmaceutyków, kreatorzy mody i fanatycy ekologizmu, inżynierowie technologii oferujący nowe urządzenia codziennego użytku oraz klany inżynierii społecznej dążące do dewaluacji klasycznych wartości cywilizacji ludzkiej.

 

Czy i jak bardzo cyfrowa inwigilacja jest niebezpieczna dla człowieka, dla społeczeństw, dla ludzkości? Mamy się „zdecyfryzować”, a więc spowolnić lub wręcz zatrzymać cywilizacyjny rozwój, a może lepiej będzie poddać się rwącemu potokowi postępu? Zarys, może nawet szkic odpowiedzi na dylematy z pogranicza technologii i etyki wykuwamy osobistym świadomym wyborem. Odpowiedzi wyłaniają się z mgły dezorientacji, gdy działa w człowieku wola ustrzeżenia wolności swojej i przyszłych pokoleń. Instrumenty technologii nie muszą być niszczącymi żywiołami.

 

 

 

  • TERAZ: Shoshana Zuboff, Wiek kapitalizmu inwigilacji. Walka o przyszłość ludzkości na nowej granicy władzy. Wydawnictwo Zysk i s-ka, Poznań, 2020
  • POPRZEDNIO: Wojciech Roszkowski, Droga przez mgłę, Instytut Jagielloński, Warszawa, 2006
  • W CYKLU #BLIŻEJ SŁOWA: Dziękuję za przeczytanie publikacji. Przekaż ją dalej, jeśli uważasz, że warto. Odpowiedz, jeśli chcesz i możesz, w publicznym komentarzu lub prywatnej wiadomości.
Tagi: biznesBliżej Słowarozwój

Podobne Posty

Samotność pustka i spleen nowoczesnego człowieka
Fakty

„Samotność, pustka i spleen nowoczesnego człowieka” – przyszłość zaczyna się w tradycji

08/02/2026
Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera
Fakty

„Dziecko przestaje oddychać i jego mózg umiera” – kto jest sensem waszego życia?

24/01/2026
Nieskończony mój Panie jesteś ciągle nowy
Fakty

„Nieskończony mój Panie, jesteś ciągle nowy, chociaż odwieczny” – gdy spojrzysz na witraż o wschodzie słońca…

31/12/2025
Następny artykuł
Komu nie zależy na Ząbkowicach Śląskich

Komu (nie) zależy na Ząbkowicach Śląskich?

Mieć oznacza być

„Mieć oznacza być?” – odpowiedź jest tylko jedna!

Ślad

Ślad…

Social Media

Polecane

Niebiański malarz kreuje obraz

Niebiański malarz kreuje obraz

3 lata temu
KPO czy KPINA

KPO czy KPINA

7 miesięcy temu
Niepolityka nie dla Polski

Niepolityka nie dla Polski – jak odpowiemy?

2 lata temu

Jak dzień i noc, jak noc i dzień

8 lat temu

Instagram

Istnienie dwóch światów nie zaskakuje. Zaskakuj Istnienie dwóch światów nie zaskakuje. Zaskakuje różnica pomiędzy nimi. Są tak odmienne (Iz 55,8) i zarazem są ze sobą nierozerwalnie splecione. Darem jest rozpoznanie tej łączności, ale do tego potrzebna jest pokora (Mt 11,25). 
#poznanie #zaufanie #oddanie #uwielbienie
Krzyż dla chrześcijan jest świętym znakiem zba Krzyż dla chrześcijan jest świętym znakiem zbawczej męki Jezusa. Każda inna interpretacja krzyża jest zawsze cieniem zdarzeń w Jerozolimie w trzydziestym trzecim roku po narodzeniu Chrystusa lub próbą negowania historii oraz jej wymowy religijnej, moralnej i społecznej, a nade wszystko mistyki Wielkiego Piątku i całego Triduum Paschalnego.
✍️ https://kotowicz.pl/krzyz-cierpienie-zbawienie-godlo-brama/
#Krzyż #Ukrzyżowany #JezusChrystus #Zbawiciel #WielkiPost
„W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej „W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten święty krzyż, znak męki i zbawienia, i przysięgam być wierny ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży jej honoru i o wyzwolenie jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary życia mego. Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej i rozkazom naczelnego wodza oraz wyznaczonemu przezeń dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało. Tak mi dopomóż Bóg” 
#ArmiaKrajowa #zMiłościdoPolski #przysięga
W nawałnicy emblematów bez znaczenia, fałszywyc W nawałnicy emblematów bez znaczenia, fałszywych alertów, symboli zakrywających pustkę, metafor prowadzących w ślepe uliczki potrzebny jest znak prawdziwy (Ap 12,1) - akt wiary (Łk 1, 38).
#wiara #zaufanie #miłość #dom #świątynia
Milczenie nie jest złotem ani nawet srebrem, gdy Milczenie nie jest złotem ani nawet srebrem, gdy staje się zasłoną dymną dla zagrożenia. Przestrzeganie przed złem zaczyna się od nazywania rzeczy po imieniu (czyli stosowania słów zgodnie z ich znaczeniem). Gdy trzeba, należy mówić, choćby czas i warunki nie były pomyślne, szczególnie gdy niebezpieczeństwo dotyczy dzieci. Należy mówić i powtarzać bez końca. Przede wszystkim jednak należy chronić lub ratować dzieci.
#narkotyki #narkomania #uzależnienia #bliżejsłowa #dobraksiążka
Podróżowanie przypomina bicie serca, bo z każdy Podróżowanie przypomina bicie serca, bo z każdym kilometrem (w drodze) czy dniem (w życiu) zbliżam się do celu, którego nie mierzy się odległością ani czasem. Im bliżej mety (2 Tm 4, 7), tym jakby serce bije szybciej. Czas płynie szybciej, kilometrów coraz mniej. 
#homosapiens #homoviator #homofidei

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Serpentyny
Zapiski

Serpentyny

Dodane przez KK
23/02/2026
0

Gdy się jest w drodze, zależy nam na czasie lub szukamy wrażeń. Jazda po krętej szosie jest...

Krzyż cierpienie zbawienie godło brama

Krzyż: cierpienie, zbawienie, godło, brama

17/02/2026
Antymiłość

Antymiłość

15/02/2026
NaszeZąbkowiceŚląskie

#NaszeZąbkowiceŚląskie (kronika walentynkowa)

14/02/2026
Samotność pustka i spleen nowoczesnego człowieka

„Samotność, pustka i spleen nowoczesnego człowieka” – przyszłość zaczyna się w tradycji

08/02/2026

Ostatnie wpisy

  • Serpentyny 23/02/2026
  • Krzyż: cierpienie, zbawienie, godło, brama 17/02/2026
  • Antymiłość 15/02/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.