Tag

kultura

Kalendarz

Mglistość języka (polskiego)

Mówienie i pisanie w języku polskim jest wyzwaniem. Używanie polszczyzny, choć może się jawić, nam Polakom, jako coś absolutnie naturalnego, takim nie jest. Szczególnie wobec zalewu obcojęzycznych tworów i dyktatury uproszczeń. Język (polski) to nie tylko komunikacja…  Czytaj dalej

Kalendarz

Muzyka łagodzi obyczaje

Wokół rozgardiasz i ferwor kampanijny, a tu harmonia i łagodność muzyki. Krystaliczne brzmienia, ład i sens kolejno odtwarzanych pięciolinii. Prawdziwi artyści w prawdziwej świątyni i prawdziwe audioartefakty.Czytaj dalej

Kalendarz

Antypolskość po ząbkowicku

Byłem dzisiaj świadkiem sytuacji, za którą wstydziłem się. Indoktrynowanie polskiej młodzieży przez osoby mieniące się lokalnymi autorytetami nie tylko żenuje, ale irytuje. Także zawstydza, gdy dzieje się na oczach i niemal pod dyktando opłacanych niemieckimi funduszami propagandowych tez, jakimi obecnie uderza się w Polskę w berlińskich i brukselskich salonach.Czytaj dalej

Kalendarz

Niebiańska muzyka

Mogę o sobie powiedzieć, że jestem bywalcem koncertów organowych w Bardzie. Nie uda mi się w tym roku być na każdym, nad czym ubolewam, ale mam to szczęście, że w latach poprzednich żadnego nie opuściłem, a w tym roku już dwukrotnie trafiłem na wyśmienity repertuar w świetnym wykonaniu. Ta dwuzdaniowa formułka mogłaby wyczerpać temat, ale nie dzisiaj.Czytaj dalej

Kalendarz

Fagot, piszczałki i skołatane serce

Serce człowieka, szczególnie żyjącego intensywnie, może odczuwać zmęczenie i to nie tylko natury fizycznej. Wszelkie przeżycia, niepokoje, także pozytywne emocje, ale nie mniej negatywne, przekładają się na serce rozumiane nie dosłownie, ale metafizycznie. Na szczęście mamy pod ręką lekarstwo. To muzyka.Czytaj dalej

Kalendarz

Splot fenomenów

Wibrujące struny gitary i równobrzmiący wokal – Agata Bilińska i Roho Konar zaprosili do zanurzenia się w kolejnej, stworzonej przez oboje muzyków, fali doznań.Czytaj dalej

Kalendarz

Opowiedzieć zatrzymaniem

Fotografowanie jest tak powszechne, a ilość zdjęć, jakie codziennie oglądamy przytłacza do tego stopnia, że przestaje poruszać wyobraźnię i cieszyć wzrok. W zasadzie dewaluacja pojęcia „zdjęcie” poszła tak daleko, że ich „robienie” czy „pokazywanie” trąci banałem. Z tym większym zainteresowaniem sięgam do fotografii, które nie są zaledwie zdjęciem powierzchni, ale zatrzymaniem opowieści o tym, co kryje się pod widocznym i uchwytnym nomen-omen obiektywnie obrazem.Czytaj dalej

Zapiski

Zanurzenie w źródlanej wodzie

Codzienna taplanina w nieustępliwym hałasie, bezładnym zgiełku, zsypie dźwięków, lawinie akustycznych efektów i galimatiasie pobrzędkiwań – to wszystko – sprawia, że zmysł słuchu przestaje rejestrować fale niosące treść, akordy nasycone kompozycyjnym ładem i indywidualne lub zsumowane głosy, których barwa wprowadza ład sensu w przestrzeń.Czytaj dalej

Kalendarz

Łzy i krew. Nadzieja i odrodzenie. Cierpienie i ból. Samotność.

SCENA 1: Młoda kobieta pochyla się nad sponiewieranym dojrzałym mężczyzną. Jej łzy spadają wprost w jego przymknięte oczy. Okrucieństwo otaczającej ich rzeczywistości na tę krótką chwilę jakby przestaje mieć znaczenie wobec ich niezwykłego odniesienia. Gdy następnego dnia ona ginie, on – biegnąc w strumieniu setek innych ludzi uciekających z miejsca niewymownego udręczenia – wynosi jej bezwładne ciało, by spoczęło na wolności. SCENA 2: Oficer, znajdując się w zniewolonym świecie, pisze pamiętnik nie przeczuwając tragicznego końca swojej podróży. Zostawia bezcenny zapis zdarzeń poprzedzających śmierć jego i tysięcy swoich kolegów. Ich krew wsiąka w zmarzniętą obcą ziemię. Kilka lat później polityk wolnego wrzuca do ognia w kominku tenże sam pamiętnik. Zaciera ślad cynicznego milczenia swoich mocodawców wobec masowej zbrodni. Następnego dnia pierwsze strony gazet ujawniają prawdę.Czytaj dalej