„Ząbkowice Śląskie – po drodze!” – tak brzmiało stosowane jeszcze parę lat temu hasło promocyjne Gminy. Ponad 725-letnie dziedzictwo jest bogatym prezentem od poprzednich pokoleń. Geograficzne położenie miasta zachęca do zatrzymania się.

Atrakcją dla wycieczek i indywidualnych turystów jest Krzywa Wieża. Unikalny w skali Polski i Europy obiekt architektoniczny. Mamy XIV-wieczne freski w cerkwi prawosławnej i pięknie odrestaurowany katolicki kościół Św. Jadwigi na wzgórzu, od którego zaczęły się dzieje miasta. Jest klasztor podominikański słynący z niezwykłej historii męczenników, którzy oddali życie w obronie wiary chrześcijańskiej. Idealne miejsca pielgrzymek. Są ruiny zamku książęcego i przecinające całe centrum miasta mury obronne. Fantastyczne warunki na koncerty i wystawy. Mamy muzeum ukazujące ciekawą przeszłość naszego terenu. Doskonały punkt klimatycznych spotkań ze sztuką. Także w sąsiednich miejscowościach nie brakuje pięknych świątyń i uroczych krajobrazowo miejsc. Z miastem związana jest też opowiastka o upiornym Frankensteinie, bo miasto tak się właśnie nazywało w niemieckim okresie swojej historii.

Nie brakuje serdecznych i otwartych na kontakty przewodników turystycznych. Należy uczciwie przyznać, że ich pasji i konsekwencji zawdzięczamy to, że turystyka w ogóle jest zauważana jako atut.

Wspomniane już hasło promocyjne (zarzucone z niewiadomych przyczyn po 2010 r.), pozycjonuje Ząbkowice Śląskie na mapie turystycznej regionu. Na wczasy do Ząbkowic Śląskich nie przyjedzie się, ale już na kilka godzin, może na dobę – tak. Jest gdzie zjeść, napić się kawy i dogodzić sobie dobrymi lodami. Są miejsca noclegowe w hotelach i agroturystyce. Gorzej z zostawieniem samochodów, nie wspominając już o parkowaniu autokarów. A wystarczy tylko policzyć ile autokarów wycieczkowych i samochodów z obcymi rejestracjami mija miasta krajową „8-ką”. Źle się stało, że miasto pozbyło się własności terenu podzamcza, które idealnie komponowałyby się, jako „brama wjazdowa” do Ząbkowic. Zabytkowe centrum miasta, od kilku lat jest rewitalizowane, ale od tego miejsc parkingowych nie przybędzie.

Turyści są mile widziani, ale wciąż niedostatecznie zachęcani do wizyty u nas. Turystyka sentymentalna byłych mieszkańców to nadal tylko kurtuazyjne spotkania. Krzywa Wieża jest oblegana przez turystów dopiero od czasu renowacji przeprowadzonej w 2008 r. Nadal w cieniu pozostają absolutnie unikalne freski z byłego kościoła bożogrobców. Przywrócenie ruin zamku i murów obronnych do stanu atrakcyjności, choć postępuje, to jeszcze daleka droga. Mit o Frankensteinie nie jest wciąż produktem, choć zapewne dobrze sprzedawałby się w czasach popkultury. Baza rekreacyjna przegrywa konkurencję z ciekawszymi ofertami ościennych powiatów. Nie ma sztandarowej imprezy rozrywkowej sprofilowanej na gości z zewnątrz, choć są wydarzenia stanowiące zalążek tego typu imprezy.

Turystyka jest szansą rozwoju Gminy, ale wciąż niewykorzystaną. Brakuje konsekwentnie realizowanej decyzji władz lokalnych o tym, czy Ząbkowice Śląskie mają czerpać dochody z turystyki, czy też turystyka ma pozostawać piątym (zapasowym) kołem u wozu.

Tekst opublikowany w Tygodniku „Gazeta Ząbkowicka” – nr 8 / 13 – 19.11. 2013