Dzisiejsza noworoczna szopka ząbkowicka była trafną satyryczną kwintesencją nie tylko minionego 2018 roku, ale także panujących w Ząbkowicach Śląskich nieformalnych społecznych woni, w jakich nadal jesteśmy zanurzeni po uszy od ponad ośmiu lat i niewiele jest przesłanek, by mniemać, iż rok 2019 zmieni tę specyficzną konsystencję relacji pomiędzy salonem a zwykłymi mieszkańcami.

Przez kilka pierwszych edycji kabaretu prezentowanego przez Stowarzyszenie Animatorów Kultury miałem okazję śmiać się z siebie. Tym bardziej, że moje kabaretowe „alter-ego” dość skrupulatnie oddawało słabostki, o jakich czasem pisywałem na moim blogu, więc niejako dawałem pretekst do ich eksponowania. Od czasu, gdy obiektem prześmiewczych scenek stał się mój następca, czasem nie wiem czy wypada mi się śmiać, ale też czasem nie ma powodu do uciechy, bo chociaż krzywe zwierciadło satyry wyolbrzymia lub przejaskrawia te czy inne cechy lub decyzje, to łapię się na wrażeniu, że zdarza się twórcom ząbkowickiej szopki opowiedzieć o czymś, co zabawne nie jest, a nawet przeciwnie. Co roku ubierają swoje narracje w humorystyczne szaty, ale – może dlatego, że wiedzą więcej, a może więcej oczekują od głównych bohaterów akcji, z którymi na co dzień są w przychylnych relacjach – okazuje się co roku, iż te odzienia są… przezroczyste. Widać bowiem, jak na dłoni, faktyczną kondycję i rzeczywiste motywacje najbardziej wpływowych obywateli naszej gminy.

Pierwszy z nich sprawia wrażenie bezwolnego i zapatrzonego w siebie chłopczyka, który w sytuacji zabawy w piaskownicy pilnuje swoich wiaderek i ulepionej piaskowej babki. Ulega pozbawionym racjonalności podszeptom i usiłuje być w rzeczonej piaskownicy najatrakcyjniejszym uczestnikiem gier bez oglądania się na konsekwencje swojej jedynek zachcianki. Jest nią pozostanie w samym środku piaskownicy. Jest też osoba – rzecz można – druga po nim, a może nawet czekająca na chwilę, by go zastąpić. Póki co wygrzewa się w słoneczku samozadowolenia i choć płotek, jakim się podpiera nie wygląda na stabilny punkt zaczepienia, to ważniejsze jest, iż jeszcze stoi i póki co pozwala czerpać benefity. Obaj są w istocie tacy sami, bo choć wizerunkowo odstają od siebie, kręci ich to samo, czyli bycie na piedestale. Mamy też jeszcze jedną, tym razem mroczną, postać. Femme fatale to nie jest, bo jak kocica spada na cztery łapy dzięki snuciu nici uzależnień. Te i kilka innych mniej lub bardziej udacznych ludków z lokalnego i tytułowego „cokołu” tworzą miejscowy salonik transakcji.

Pod jego wpływem są ci, którzy podporządkowują się tej ciasno umoszczonej w piaskownicy grupie trzymającej lokalną władzę. Dzięki posłuszeństwu mają się na tyle dobrze, że nie chcą niczego więcej i niczego innego. Oni w wyborach raz na kilka lat i codziennie dają owej ekipie prawo dysponowania sobą. Na nic wizje miejsc pracy czy komunikacji publicznej snute przez jednego kandydata i na nic potulność i „zero” obietnic innej kandydatki. Wygrywa ten, który obiecuje swoim fanom „każdą głupotę”. Ta metoda „na kandydata” jest skuteczna w jego przypadku i przeciwskuteczna w odniesieniu do jego rywali. Wyborcy i tak wszystkich wrzucają do jednego worka, z którego wyciągają – niczym magik w cyrku – królika z kapelusza, czyli to, co jest miłe dla zmysłów i nie musi mieć nic wspólnego z rzeczywistością.

Jeden z aktorów widowiska „Mój Cokole!” zapytał mnie po przedstawieniu o to czy było śmiesznie. Odpowiedziałem wymijająco, bo choć gagi i bon moty były przednie, to pomiędzy nimi snuł się, niczym ząbkowicki smog (o którym też był sarkastyczny epizod), pesymistyczny obraz miasta i jego przyszłości. Światełkiem w tunelu był wypuszczony sondażowy balon sugerujący udział pierwszego z obywateli w tegorocznym jesiennym biegu po immunitet parlamentarny. Ale i to światełko to tak naprawdę czerwona lampka alarmowa…

Ząbkowicka Szopka Noworoczna puentująca 2018 rok to pyszne danie dla smakoszy lokalnego mikroświatka, jednocześnie udany fast food dla gustujących w dwubarwności naszego otoczenia, no i wreszcie starannie wyliczona, aczkolwiek w tym roku obfita, porcja kalorii dla wszelkiej maści krytyków tego, co dzieje się lub się nie dzieje w ząbkowickiej gminie. Na temat widowiska więcej informacji znajdzie się w Ząbkowice4YOU.pl które jako jedyne lokalne medium udostępniło cały spektakl na żywo.

Ząbkowicka Szopka Noworoczna 2018 (1)

„Mój Cokole!’ – Ząbkowicka Szopka Noworoczna – satyryczne podsumowanie roku 2018 w wykonaniu Stowarzyszenie Animatorów Kultury – #dzieje_się_teraz / część 1 / #to_co_widzimy_na_żywo

Opublikowany przez Zabkowice4YOU.PL Niedziela, 27 stycznia 2019

Ząbkowicka Szopka Noworoczna 2018 (2)

„Mój Cokole” – Ząbkowicka Szopka Noworoczna -satyryczne podsumowanie 2018 roku w wykonaniu Stowarzyszenie Animatorów Kultury – #dzieje_się_teraz / część 2 / #to_co_widzimy_na_żywo – relacja wkrótce w naszym portalu.

Opublikowany przez Zabkowice4YOU.PL Niedziela, 27 stycznia 2019