KOTOWICZ.pl
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
KOTOWICZ.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Zapiski

Dies irae

KK Dodane przez KK
02/11/2026
w Zapiski
0
Dies irae
Udostępnij na FacebookUdostępnij na Twitter

Wszystkich Świętych i Zaduszki wybijają z rytmu przesłodzonej i kołyszącej aury powszechnej szczęśliwości. Jak mało kiedy, te dwa dni w roku, choć w istocie są afirmacją życia, przypominają o progu ludzkiej egzystencji, wobec którego nikt nie jest uprzywilejowany.

Śmierć to koniec materialnej egzystencji człowieka i życie doczesne oglądane przez ten jej pryzmat staje się w zasadzie nieodwoływalnym wyrokiem. Tylko zdolność sięgnięcia myślą i wiarą poza niewidoczne „stąd” światło, którego źródło jest „tam” pozwala przejść przez tunel umierania z nadzieją. Jako chrześcijanin, jako katolik, wierzę w to, ale zdaję sobie sprawę, że „mój tunel” może być bardzo długi i kręty, jak kręte i już stosunkowo długie jest może życie „tutaj”. Zanim – jeśli Pan Bóg pozwoli – będę mógł być „tam” czeka mnie sprawiedliwy sąd.

Módlcie się za mnie, aby Pan, mimo wszystkich moich grzechów i niedoskonałości, przyjął mnie do wiecznego mieszkania – napisał Benedykt XVI w testamencie duchowym, który odczytano po śmierci papieża. Wcześniej, jeszcze za życia papież w jednym z listów napisał: Wkrótce stanę przed ostatecznym sędzią mojego życia. Choć, patrząc wstecz na moje długie życie, mogę mieć wiele powodów do obaw i lęku, to jednak w duchu jestem radosny, ponieważ mocno wierzę, że Pan jest nie tylko sprawiedliwym sędzią, lecz także przyjacielem i bratem, który już sam cierpiał z powodu moich niedostatków i dlatego jako sędzia jest także moim obrońcą (Parakletem). W obliczu godziny sądu, łaska bycia chrześcijaninem staje się dla mnie tak oczywista. Bycie chrześcijaninem daje mi poznanie, a nawet więcej, przyjaźń z Sędzią mojego życia i pozwala mi przejść z ufnością przez mroczną bramę śmierci – pisał Benedykt XVI, będąc już papieżem emerytem i przeczuwając zapewne bliskość swojego odejścia z tego świata.

W przeddzień tegorocznej uroczystości Wszystkich Świętych mogłem uczestniczyć w liturgii Mszy św. celebrowanej w kościele pw. św. Bartłomieja Apostoła w Kudowie-Zdroju. To zaledwie kilka kroków od symbolicznego grobu bł. księdza Gerharda Hirschfeldera oraz nieopodal Kaplicy Czaszek, a więc jedynego takiego miejsca w Polsce, gdzie dziesiątki tysięcy ludzkich czaszek i kości stały się ikonicznym i milczącym obrazem bezwzględności śmierci i jednocześnie głośnym wezwaniem o ratowanie dusz.

Właśnie w tym miejscu biskup świdnicki Marek Mendyk powiedział coś, co mną potrząsnęło. Wezwał bowiem do modlitwy za zmarłych, których „imion już nikt nie pamięta”. Nie pierwszy raz słyszałem tak brzmiący apel, ale w tym momencie i w tym miejscu zadziałało to na mnie niemal jak grom z jasnego nieba. Przecież takich imion, a więc ludzi, którzy je nosili jest tak wielu, że nie starczyłoby płomyków świec, które rozświetlają polskie nekropolie w tych dniach.

Jako ludzie wierzący, wiemy i mocno wyznajemy, że śmierć nie jest kresem wszystkiego, ale bramą do prawdziwego życia, a nasza miłość do tych, którzy odeszli, nie kończy się na cmentarnej bramie. Tylko dla niewierzących wszystko kończy się w momencie śmierci. (…) Między nami na ziemi, duszami w czyśćcu a świętymi w niebie istnieje cudowna, mistyczna więź – Świętych Obcowanie. Dusze w czyśćcu nie mogą pomóc sobie, ale mogą modlić się za nas! A co wydarzy się, gdy dzięki naszej pomocy jakaś dusza opuści wreszcie czyściec i wejdzie do bram raju? Ona nigdy, przez całą wieczność, nam tego nie zapomni! Kiedy stanie przed Bożym tronem, stanie się naszym najgorliwszym orędownikiem – zapewniał biskup.

O tym, że droga do nieba nie jest skrótem, w Kościele nie mówi się zbyt często. Może gdyby było inaczej, traktowalibyśmy śmierć z należytą powagą i refleksją także tą, która skłaniałaby to uznawania końca doczesnego życia nie jako beznadziejnego finału, lecz jako wzniesienia, z którego dopiero widać wszystko takim, jakim jest.

W wakacje czytałem podarowaną mi przez (…) książkę „Okrywanie wieczności. To, co najlepsze przed nami”. Peter Seewald (nota bene autor bardzo interesujących wywiadów z papieżem Benedyktem XVI), przekonywał w niej o sensie patrzenia na wartość życia doczesnego zaczynając od jego… końca, którym jest śmierć.

To, że obecnie coraz bardziej tracimy z oczu rzeczywistość transcendentną, nie jest błahostką, tylko społeczną katastrofą i to z pewnością nie najmniejszą ze wszystkich. Świadomość nieśmiertelności pomagała wszystkim pokoleniom żyjącym przed nami wyjaśniać podstawowe pytania ludzkiej egzystencji – pytania o źródło pochodzenia, o sens życia, o nasze powołanie. (…) Teraźniejszość i wieczność nie leżą obok siebie ani daleko w sobie, tylko w sobie. Tak rzecz ujmując, niebiańska radość zaczyna się od radości życia z Bogiem i przeczuwaniem niebiańskiego szczęścia. (…) Jak można dotrzeć do tego fantastycznego, nieporównywalnego z niczym, nieustającego „meta” i „mega” królestwa, które zaczyna się już tu, na ziemi? Pierwszoplanowe jest przyznanie się do Niego…

Dzisiaj, czyli w Zaduszki, usłyszałem w moim kościele parafialnym pw. św. Anny w Ząbkowicach Śląskich pieśń „Dies irae” („Dzień gniewu”). Nie będę się tu rozwodzić nad fenomenalnym od strony wokalnej śpiewie, dzięki któremu nawet samo słuchanie tego chorału przeszywało umysł. Wyświetlane na ekranie słowa wzmacniały medytacyjny nastrój. Powinno się śpiewać ten utwór częściej, żebyśmy nie zapomnieli, że niebo nie otwiera się automatycznie…

Gdy zanurzyć się w wymowę słów, okazuje się, że choć niebo jest przesłonięte czarnymi chmurami egzystencjalnych i duchowych uciążliwości to magnetyzm wieczności jest silniejszy. O tę wieczność modlę się dla tych, których imiona pamiętam i tych, których imion zapomniałem lub nie poznałem. I już dzisiaj o tę modlitwę proszę dla mnie.

 

Tagi: wiara

Podobne Posty

Koniec historii czy historia bez końca
Zapiski

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Maryja Cała Piękna
Zapiski

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026
Świadek światła
Zapiski

Świadek światła

31/07/2026

Social Media

Polecane

„Nowomowa to dewastacja języka” – zagraża każdej wspólnocie

„Nowomowa to dewastacja języka” – zagraża każdej wspólnocie

3 lata temu
Krajobraz upadającego państwa

Krajobraz upadającego państwa

3 lata temu

Ząbkowice Śląskie prawdziwe

9 lat temu
Ksiądz

Ksiądz

2 lata temu

Instagram

Tam i z powrotem na mapie, ale tak naprawdę po li Tam i z powrotem na mapie, ale tak naprawdę po linii czasu nieustannie przed siebie - ku celowi, o którym wciąż mało wiem(y), którego magnetyzm uznaję(emy) wiarą. Może dlatego coraz szybciej i tam, dokąd prowadzą drogi wytyczone przez innych (J 21,18)
#drogi #podróżowanie #wiedza #wiara #cel
Mobilność jest synonimem aktywności człowieka Mobilność jest synonimem aktywności człowieka w XXI wieku, podczas gdy kiedyś mówiło się, że „podróże kształcą”, dzisiaj są codziennością docierania od punktu do punku i z powrotem, przez co z oczu tracimy zbyt często prawdę, że w drodze jesteśmy nieustannie i jest to droga ku wieczności. 
#homosapiens #homoviator #homofidelis #homocredens
Jedziesz najszybszym dostępnym w Polsce pociągie Jedziesz najszybszym dostępnym w Polsce pociągiem, który ma opóźnienie, ale każda podróż ma swój cel i to jest najciekawsze, bo jeszcze nieznane. 
#train #podróż #spotkanie #galimatias #optymizm
Przyroda jest mową Stwórcy. Niepoliczalna ilość form, nieprzebrana paleta barw, niezbadana mnogość powiązań, nieznana w pełni struktura mikro i makro, niezgłębiona tajemniczość i niewyobrażalna złożoność. Jak tę mowę odczytuje człowiek? 
Dziękuję ❤️ za 📸 
#stworzenie #obdarowanie #odpowiedzialność #zachwyt #oddech
📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, 📎 W tej chwili pędzimy na oślep w bezduszną, ponurą przyszłość; nasze życie, choć pełne oszałamiających możliwości, krępuje surowa rutyna oraz gadżety, bez których nie potrafimy się obyć. 
📎 Wierzymy, że możemy przeciwstawić się grawitacji, a jednocześnie przygniata nas pagór zmartwień, błyskawicznie pojawiających się na naszych telefonach.
📎 Świat jest tak wysoce intymny i klaustrofobiczny, a przecież też pozbawiony granic: utrzymujemy przyjaźnie i związki z ludźmi na całym świecie, choć równie często sąsiedzi zza ściany wydają się nam mieszkańcami innej planety. 

🖇️ Robert D. Kaplan, „Ziemie jałowe - świat w ciągłym kryzysie”
#kryzys #człowiek #społeczeństwo #bliżejsłowa #dobraksiążka
Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute, in infernum detrude.
#sanctaemichaelarchangele #świętymichałarchanioł

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

Tematy

#miasto2_0 2061 ANEKS biznes Bliżej Słowa dialog kobieta kultura media patriotyzm polityka refleksje rodzina rozwój społeczność synod w drodze wiara wieś
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Popularne

Dies irae
Zapiski

Dies irae

Dodane przez KK
02/11/2026
0

Wszystkich Świętych i Zaduszki wybijają z rytmu przesłodzonej i kołyszącej aury powszechnej szczęśliwości. Jak mało kiedy, te...

Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość

09/10/2026
Koniec historii czy historia bez końca

Koniec historii czy historia bez końca?

07/10/2026
Przyjąć go może każdy

Przyjąć go może każdy i każdy go może polecić…

07/09/2026
Maryja Cała Piękna

Maryja… Cała Piękna!

29/08/2026

Ostatnie wpisy

  • Dies irae 02/11/2026
  • Muzeum, w którym historia wpływa na przyszłość 09/10/2026
  • Koniec historii czy historia bez końca? 07/10/2026

Kategorie

  • Fakty
  • Kalendarz
  • Polityka
  • Zapiski

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Zapiski
  • Fakty
  • Polityka
  • Kalendarz

© 2004 - 2023 Kotowicz.pl - myśl | kultura | polityka | patriotyzm | wiara.