Z osobistej potrzeby, ale też z zawodowego obowiązku czytam lokalne media. Znajduję tam rozmaite publikacje, które po wyciśnięciu PR-owej wody, okazują się ujawniać zaplątaną w wielosłowie rzeczywistość.

Najpierw proszę przeczytać poniższe sformułowania. Wszystkie są dosłownym cytatem:

  • prace przy wymianie nawierzchni idą wolniej,
  • prace rozpoczęły się bardzo późno,
  • przyznania dofinansowania wpłynęło dopiero w drugiej połowie roku,
  • remont obejmuje ponad kilometr drogi,
  • firma, która wygrała przetarg cierpi na brak pracowników,
  • nie jest więc winą urzędu, że prace posuwają się wolniej niż zakładano,
  • dopingujemy i mobilizujemy firmę, że by projekt ukończyć na czas,
  • zrobimy wszystko, żeby zakończyć zadanie, a jeśli się nie uda, to wykonać prace w maksymalnym stopniu,
  • na pewno też wykorzystamy przyznaną gminie dotację, nie wiem jedynie czy uda się ją wykorzystać w stu procentach

Zainteresowani tym, co dzieje się w Ząbkowicach Śląskich już pewnie domyślają się kto i na jaki temat wypowiada się w dzisiejszym wydaniu jednej z lokalnych gazet. Dla upewnienia zorientowanych lub ułatwienia niepewnym dodam jeszcze jeden fragmencik:

  • od trzech tygodni dwa razy dziennie, rano i popołudniu moi pracownicy z wydziału infrastruktury, łącznie z zastępcą burmistrza Piotrem Miernikiem, wizytują budowę.

Tak – rzecz dotyczy remontu nawierzchni ulicy Kamienieckiej, a dla lokalnego medium wypowiada się włodarz ząbkowickiej gminy. Trzeba w tym miejscu przypomnieć parę faktów:

  • od maja 2010 r., kiedy zawarta została umowa na budowę obwodnicy miasta, było oczywistym, że ciąg ulic Kamienieckiej i Kłodzkiej znajdzie się w zarządzie gminy, a stan techniczny tej arterii (zarówno jezdni i chodników, jak i infrastruktury podziemnej) już znacznie wcześniej był oceniany jako krytyczny,
  • od lipca 2014 r., kiedy oddano do użytku obwodnicę, ulice Kamieniecka i Kłodzka przestały pełnić rolę drogi wojewódzkiej i przeszły pod kuratelę gminy, i od tego czasu mieszkańcy nalegali na przeprowadzenie kapitalnego remontu drogi,
  • od grudnia 2014 r., kiedy zaczęła się druga kadencja burmistrza Marcina Orzeszka i siódma kadencja rady, apele i wnioski o przeprowadzenie modernizacji drogi składała radna Grażyna Sobór mająca przy tym poparcie swojego klubu, a przede wszystkim mieszkańców Sadlna,
  • od kwietnia 2017 r. wiadomo, że kwotę ponad 1,3 mln zł na przebudowę wynoszącego nieco ponad 1,3 km odcinka ul. Kamienieckiej (od skrzyżowania z ul. Bolesława Chrobrego do skrzyżowania z ul. Cukrowniczą) w Ząbkowicach Śląskich samorząd gminny otrzyma pod warunkiem zapewnienie analogicznego wkładu w ramach środków własnych,
  • od sierpnia 2017 r. znany jest wynik przetargu przeprowadzonego przez magistrat na wykonanie inwestycji, a wybrana firma spełniała wszystkie warunki stawiane przez urzędników, którzy wtedy wiedzieli, że dla „skonsumowania” dotacji przyznanej gminie przez administrację rządową, niezbędne jest wykonanie i rozliczenie robót przed końcem roku kalendarzowego,
  • od września 2017 r. coraz powszechniejsze były obawy mieszkańców wokół jakości prowadzonych robót budowlanych i narastało przekonanie, że dotrzymanie terminu umownego na zakończenie remontu fragmentu ul. Kamienieckiej staje się nierealne, termin ten był wyznaczony na 20 listopada br.,
  • na początku listopada 2017 r. burmistrz w wypowiedzi dla jednego z lokalnych mediów stwierdził m.in.: „W urzędzie była już także narada w sprawie przyspieszenia prac, bo również zauważyliśmy, że roboty nie idą w takim tempie, w jakim powinny. Firma Strabag, ma świadomość upływającego czasu i zobaczymy, jakie będą efekty ich wzmożonych działań”, w tym samym wywiadzie Marcina Orzeszka można przeczytać następujące zdania: „Z racji, że prace nie przebiegają w takim tempie w jakim powinny, istnieje ryzyko, że prace przeciągną się na przyszły rok? Co wówczas z blisko milionowym dofinansowaniem? – pytał radny Wojciech Maj. Szef ząbkowickiego magistratu odparł, że w jego ocenie gmina dofinansowania nie straci. – Może być ono ewentualnie nie w pełnym zakresie, jeżeli zakończenie inwestycji nie zostałoby zrealizowane do końca roku. Na dzień dzisiejszy nie przewidujemy jednak takiego rozwoju wydarzeń, jednak i na taki scenariusz jesteśmy przygotowani i mamy go, wspólnie z urzędem wojewódzkim, omówiony – skwitował burmistrz”,
  • w drugiej połowie listopada 2017 r. odbywa się spotkanie włodarza z mieszkańcami, podczas którego Marcin Orzeszek mówił m.in.: „Na ul. Kamienieckiej prowadzony był niedawno remont mediów znajdujących się w ziemi – wody i gazu. Aktualnie trwają prace związane z remontem nawierzchni. Wszystko dzieje się niemalże w jednym momencie, a obszar prac obejmuje bardzo szeroki zakres na sporym odcinku drogi. Występujących problemów nie sposób nie zauważyć i uniknąć, ale na bieżąco staramy się wyjaśniać mieszkańcom zaistniałe sytuacje” i informuje, że termin realizacji zadania przedłużono do 7 grudnia 2017 r. – czyli do jutra…, bo na dzisiaj to wygląda tak, jak pokazują to dzisiaj ząbkowickie media i jak widzą to na własne oczy mieszkańcy Sadlna,
  • pod koniec listopada 2017 r. w innym lokalnym medium wiceprzewodniczący rady miejskiej radny Wojciech Maj stawia sprawę stanowczo i mówi: „Projekt remontu jest źle przygotowany i okazuje się, że trzeba wymienić studnie kanalizacji deszczowej i sanitarnej, pierwsze są własnością gminy, drugie własnością Delfina”,
  • na początku grudnia 2017 r. padają wszystkie zacytowane na wstępie sformułowania, które wygłasza urzędujący od 2010 r. burmistrz Ząbkowic Śląskich Marcin Orzeszek, a przypomnę jedynie ich finał: „wszystko rozstrzygnie się w tym tygodniu. Na pewno też wykorzystamy przyznaną gminie dotację, nie wiem jedynie czy uda się ją wykorzystać w stu procentach.” ***

Po moim wpisie z 8 listopada 2017 r. na temat nieudolności władz gminy ujawniającej się przy okazji remontu fragmentu ul. Kamienieckiej, usłyszałem, że czepiam się, że do terminu umownego są jeszcze dwa tygodnie, że nawet jak się trochę przeciągnie, to przecież trzeba zrozumieć problemy, i że tak w ogóle, to czepiam się. Nawet radna, która wcześniej walczyła o remont studziła medialny niepokój pisząc: „Bądźmy dobrej myśli może się uda??? To że remont ulicy się przedłuża wszyscy wiedzą, komentarze zostawmy na później, do 7 grudnia muszą skończyć bo wtedy z dotacją będzie krucho.” 7 grudnia jest jutro… Czy będzie zgodnie z frazeologicznym znaczeniem powiedzonka „w grudniu po południu”, że remont drogi zakończy się w niepewnej przyszłości? I będzie to grudzień 2017 r.? Nieoficjalnie wiadomo, że trzeci już termin zakończenia robót budowlanych na ulicy Kamienieckiej upływa 12 grudnia 2017 r., czyli za tydzień.

Wypada jeszcze przypomnieć, że na kapitalny remont czeka drugi odcinek ul. Kamienieckiej oraz cała ul. Kłodzka, nie wiedzieć czemu oba fragmenty nie znalazły się w planach ząbkowickiego włodarza i podległych mu urzędników, o radnych nie wspominając…

***  link zaktualizowany 11.12.17