Widok koparki drążącej grunt na placu budowy to synonim inwestowania. Charakterystyczny widok i dźwięk sprawia, że serce mocniej bije na myśl o realizacji oczekiwanego projektu. Gorzej, gdy dźwięku nie słychać i widok stojącej koparki uzmysławia przestój tam, gdzie z godziny na godzinę, z dnia na dzień powinniśmy widzieć postęp prac.

Oba miejsca, które dzisiaj widziałem są od siebie odległe o ok. 2 kilometry, czyli ok. 20 paru minut marszu. W jednym koparka żłobi ziemię, a ludzie karczują teren z drzew i krzewów. W drugim maszyny stoją, widać jakieś punktowe efekty robót budowlanych, ale niewiele wskazuje na szybki finał prac. W pierwszym przypadku zaczyna się przedsięwzięcie najkosztowniejsze w najnowszych dziejach miasta, na które nie pozyskano dotąd złamanego grosza. W drugim nie widać końca działań, na które pozyskano dotację na połowę wartości zadania, a druga część kosztów ma być pokryta z kredytu. Obie inwestycje są oczekiwane od wielu lat. Obie zapewne, gdy zostaną oddane do użytku, przyjęte będą z zadowoleniem przez mieszkańców. Narażam się może czytającym te słowa, napinając cierpliwość przez to, że nie wymieniam nazw obu projektów. Chcę przez to zwrócić uwagę na to, co jest istotą problemu.

Nie mam nic przeciw budowie krytego basenu w Ząbkowicach Śląskich. Jestem zwolennikiem pełnej modernizacji ciągu ulic Kamienieckiej i Kłodzkiej. Obie inwestycje prowadzi administracja gminna i szczerze dołączam się do tych, którzy oczekują pomyślnego finału jednego i drugiego planu, czyli: otwarcia krytej pływalni przy ul. Janusza Kusocińskiego i otwarcia przebudowanej arterii w Sadlnie. Trudno przejść obojętnie wobec faktu, że w stosunku do pierwotnych i publicznie ogłaszanych wizji basenu krytego, mamy obecnie do czynienia z realizacją wersji znacznie okrojonej. Równie trudno udawać, że wszystko jest w porządku, gdy zamiast pełnej wymiany infrastruktury podziemnej i ułożenia nowej nawierzchni ulic, chodników, oświetlenia ulicznego i tzw. „małej architektury” od ronda przy strefie ekonomicznej do zjazdu na obwodnicę przy stacji paliw w ciągu ulic Kamienieckiej i Kłodzkiej, będziemy się cieszyć częściową przebudową części ulicy Kamienieckiej. Budowa basenu miała się rozpocząć na początku 2011 roku, zaczyna się pod koniec 2017 r., a planowany termin otwarcia basenu to koniec 2020 r. Od czasu oddania obwodnicy Ząbkowic Śląskich w połowie 2014 r. minęły ponad trzy lata, po których jedynie dzięki konsekwencji jednej radnej gminnej udało się doprowadzić do pozyskania dotacji i rozpoczęcia inwestycji. Umowny termin oddania do użytku rzeczonego odcinka ul. Kamienieckiej to 20 listopada, czyli za ok. 14 dni powinniśmy widzieć efekt, na który obecnie we wspomnianym wyżej terminie nie ma najmniejszych szans.

Tak wyglądają obrazy z placu budowy. A co słychać na placu zabaw?

Parę dni temu przeczytałem zadane publicznie pytanie: „Dni i Noce Krzywej Wieży 2018 – kto ma zagrać ? zbieram propozycje”. Odzew był spory, a jakże… Jakąś godzinę później jeszcze jedno zaproszenie: „opowiem o kolejnych planach rewitalizacji naszego miasta”. Odzew znacznie mniejszy, tak jakby… Mamy jeszcze jeden wpis: „Trwają prace przy inwestycjach na terenie Gminy Ząbkowice Śląskie. Przebudowywana jest ulica Kamieniecka (…)”. Są też i takie wiadomości: „Ząbkowicki Ośrodek Kultury przyjmuje zapisy na stoiska na Jarmark Bożonarodzeniowy” albo „Wesołe Safari – pasowanie 3 latków na przedszkolaka.” Są też i takie odgłosy: „Dobre spotkanie z Mieszkańcami Strąkowej. Rozmowa o inwestycjach i sprawach wsi” i dosłownie sprzed kilku chwil: „Zapraszam na Klub Obywatelski którego tematem będą media.”