Najdelikatniejsza sfera ludzkiego życia. Otrzymujemy ją z łaski, nosimy niczym kruche naczynie i możemy niepostrzeżenie stracić ją. Można ją pielęgnować lub zaniedbać. Może być doświadczeniem świadomie rozwijanym albo też ogniwem codzienności.

Wiara. Wiara w Boga. Wiara Bogu. Wiara z Bogiem. Wiara dla Boga. Wiara pomiędzy człowiekiem a Bogiem. Doznanie. Relacja. Stan. Motywacja. Źródło. Cel. Jest czymś nader osobistym i równocześnie pod każdym względem konstytuuje odniesienia międzyludzkie. Nie jest zatem czymś prywatnym, chociaż stanowi absolutnie osobistą wartość. O wierze nie sposób napisać czy powiedzieć w sposób definitywny, choć definicji wiary można znaleźć wiele. Jest tematem teologicznych rozpraw, ale też motywem tekstów kultury. Najbardziej przejmujące i zarazem pociągające są świadectwa wiary. I to nie te, w których czytamy czy słyszymy „jaka to wiara jest”, ale jak wiara spełnia się w życiu.

Bez świadectwa wiary kościoły byłyby puste. Czy bywają niepełne, bo brakuje świadectwa, czy też dlatego, że nie umiemy go przyjmować? Świadectwo wiary nie może być jak morze, w którym można zatonąć, ani nawet jak szklanka wody, którą spragniony może się, łapczywie ją pijąc, udławić. Świadek wiary czyni swoje wyznanie kroplą rosy na trawie. Jakże podobną rozmiarem, a nade wszystko przez swą czystość do łzy. Pojedyncza jest niemal niezauważalna, a przecież z takich kropli drążących skałę pewności siebie człowieka składa się wyznanie miłości Boga i ufności wobec Boga.

Jedna kropla. I jeszcze jedna. Tak jej pragnę. I proszę o łaskę dzielenia się tą jedną kroplą. Jeśli już ośmielam się, Panie Boże, prosić, to pozwól na jeden przymiotnik. Niech ta kropla będzie ciepła.