Tag

refleksje

Zapiski

Strach przed myśleniem na własny rachunek

Im mniej czasu, aby się zastanowić; im mniej przestrzeni dla rzeczowej rozmowy; im więcej dymnych zasłon i świecidełek odwracających uwagę od rzeczywistości; i wreszcie im więcej półprawd, niedopowiedzeń, przemilczeń – tym łatwiej jest podporządkować rzesze ludzi interesom wąskiej grupy wybranych.Czytaj dalej

Polityka, Zapiski

Po gminie krąży widmo

Czasy są tak skomplikowane, że ludziom coraz częściej nie chce się wykraczać poza swoją egzystencjalną zagródkę. Po prostu jest znacznie wygodniej i zdecydowanie mniej ryzykownie nie wychylać się, a nawet nie sięgać wzrokiem dalej, niż koniec własnego nosa. O wyobraźni w ogóle nie ma mowy. Niektórzy pamiętają tzw. „małą stabilizację”, a niedawno jeszcze modna była „ciepła woda w kranie”. Gdy więc słyszą, iż coś miałoby się zmienić, to odruchowo obawiają się destabilizacji swojej sytuacji i zimnej wody albo wrzątku w kranie.Czytaj dalej

Polityka, Zapiski

Na co patrzysz i co widzisz?

Prozaiczność, pragmatyzm, przeciętność przesądzają zbyt często w sprawach nie zasługujących na niskie loty. Zatrzymujemy wzrok i myśl na tym, co wydaje się być pierwszym planem, a naprawdę jest zaledwie tłem. Dlaczego tak jest?Czytaj dalej

Zapiski

Kawa czy klawiatura?

Oboje są mniej więcej z jednego pokoleniowego rozdania. Młodzi, studiują ambitne kierunki, które samodzielnie wybrali. Są dziećmi osób publicznie znanych, ale zachowują sporą autonomię intelektualną i na co dzień obracają się w rzeczywistości według własnych planów. Nie znają się, ale ich ojcowie są przyjaciółmi.Czytaj dalej

Zapiski

Przeciętność punktem odniesienia?

Oglądanie i słuchanie w istocie jest konsumpcją spotykanych treści. To również dominujące współcześnie postawy przyjmowane nie tylko w przestrzeni kulturowej, ale też w coraz szerszym obszarze relacji i usytuowań człowieka – także tych codziennych i praktycznych. Jednak nawet te, pasywne poniekąd, zachowania przybierają – jak się zdaje co raz częściej – formę spłyconej percepcji kosztem pogłębionego odbioru prowadzącego do refleksji.Czytaj dalej

Zapiski

DNA dna

Niewielu ludzi zna doświadczenie dna. Stanu, w jakim zdaje się subiektywnie, iż nie może już być gorzej, dalej, głębiej… Obiektywnie dno postrzegane jest jako niemal ostateczna konsekwencja, oczywisty skutek niekorzystnych okoliczności, przewidywalny finał procesu…Swego czasu słyszałem, że dno jest potrzebne, abyśmy się go obawiali lub od niego mogli się odbić.Czytaj dalej

Zapiski

Słyszał ktoś ciszę?

Coraz mniej zdajemy sobie sprawę z chaosu, jaki mamy wokół siebie. Najmniej zauważamy nieład panujący w sferze rejestrowanej zmysłem słuchu. O ile potrafimy odwrócić oczy od czegoś, co budzi obrzydzenie lub nie podoba się nam, o tyle nie jesteśmy w stanie równie automatycznie „zamknąć” uszy.Czytaj dalej

Zapiski

Minęło, mija, minie

Kiedyś cyferblaty zegarków widziało się codziennie. Nawet jeśli ktoś nie miał swojego zegarka, mógł spojrzeć na tarcze zegarów kościelnych lub magistrackich. Teraz częściej widzimy aktualny czas na wyświetlaczach.  Nie mamy już obrazu upływającego czasu i jego perspektywy, dostrzegamy za to kątem oka cyfry godzin, minut i sekund.Czytaj dalej

Kalendarz

Łzy i krew. Nadzieja i odrodzenie. Cierpienie i ból. Samotność.

SCENA 1: Młoda kobieta pochyla się nad sponiewieranym dojrzałym mężczyzną. Jej łzy spadają wprost w jego przymknięte oczy. Okrucieństwo otaczającej ich rzeczywistości na tę krótką chwilę jakby przestaje mieć znaczenie wobec ich niezwykłego odniesienia. Gdy następnego dnia ona ginie, on – biegnąc w strumieniu setek innych ludzi uciekających z miejsca niewymownego udręczenia – wynosi jej bezwładne ciało, by spoczęło na wolności. SCENA 2: Oficer, znajdując się w zniewolonym świecie, pisze pamiętnik nie przeczuwając tragicznego końca swojej podróży. Zostawia bezcenny zapis zdarzeń poprzedzających śmierć jego i tysięcy swoich kolegów. Ich krew wsiąka w zmarzniętą obcą ziemię. Kilka lat później polityk wolnego wrzuca do ognia w kominku tenże sam pamiętnik. Zaciera ślad cynicznego milczenia swoich mocodawców wobec masowej zbrodni. Następnego dnia pierwsze strony gazet ujawniają prawdę.Czytaj dalej