Tag

refleksje

Kalendarz

Duch tego miejsca ma już dach nad głową

Sieroszów to niewielka wieś położona na wschodnim skraju gminy Ząbkowice Śląskie. Początkami sięga XIII wieku, geograficznie stanowi cząstkę ziemi ziębickiej, jest parafią i sołectwem. Miejscowość – jako, że jest daleko od obu miast, jakie łączy trasa, przy której jest położona – tchnie sielską atmosferą. Śladem znaczenia, jakie miał Sieroszów dawniej, jest pałac.Czytaj dalej

Zapiski

Duszność doczesności

Życie i śmierć. Dzień i noc. Lato i zima. Ciepło i zimno. Dobro i zło. Coś jest albo czegoś nie ma. Zerojedynkowy gen nosimy w sobie, a wypadkowa, średnia czy kompromis nie leżą w naszej naturze. Jest nam dane żyć. Ciemność jest brakiem światła. Chłód niedostatkiem energii. Zło niespełnianiem dobra.Czytaj dalej

Zapiski

Jutro jest w zasięgu już dzisiaj

Gdzieś w oddali widać wielki ląd. Buduje się na nim nowe i emanujące witalnością przestrzenie dobra. Przywraca się też zmysłom zapach i smak korzeni piękna. Prawda zmaga się tam wprawdzie ze sztormami kłamstwa oraz wichrami intryg. Połacie ziemi są jednak na tyle wielkie, iż zdolne są do trwania mimo nieprzyjaznych fal.Czytaj dalej

Kalendarz

Mglistość języka (polskiego)

Mówienie i pisanie w języku polskim jest wyzwaniem. Używanie polszczyzny, choć może się jawić, nam Polakom, jako coś absolutnie naturalnego, takim nie jest. Szczególnie wobec zalewu obcojęzycznych tworów i dyktatury uproszczeń. Język (polski) to nie tylko komunikacja…  Czytaj dalej

Zapiski

Łaknę ciszy

Być może powtarzam się, a powinienem w zamian… milczeć. To rzeczywiście dość skomplikowane, bo chcąc wyrazić laudację ku czci ciszy być może należałoby… milczeć. Niewykluczone, że pisaniem można zastąpić mówienie, bo kreślenie (klikanie) słów i ich czytanie odbywają się w ciszy i pozwalają… milczeć.Czytaj dalej

Zapiski

Pełnia i pustka

Szklanka do połowy pusta czy do połowy pełna – dylemat malkontentów jest niczym wobec dylematu idealistów, dla których coś jest lub czegoś nie ma. Wszelka połowiczność zdaje się być nie tylko zaprzeczeniem ewangelicznej jednoznaczności, jak postacią kompromisu trącącego niemiłą wonią.Czytaj dalej

Kalendarz

„Big idea” to „być albo nie być” dla miasta (#miasto2_0 v.12)

Kąpanie się w wannie napełnionej ciepłą i aromatyczną wodą jest niewątpliwie przyjemnością. Gdy na krawędzi stoi lampka szampana, nie trzeba patrzeć na zegarek, to można się nawet błogo zdrzemnąć i nawet poddać się czarowi sennych marzeń, po czym przebudzić się w zimnej i mętnej toni. Prysznic nie pozwala na pluskanie się, zakłada dynamikę i ożywia człowieka, choć też można używać rześkich woni mydła. Odnosząc powyższą metaforę do pojęcia #miasto2_0 trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie…Czytaj dalej

Zapiski

Strach przed myśleniem na własny rachunek

Im mniej czasu, aby się zastanowić; im mniej przestrzeni dla rzeczowej rozmowy; im więcej dymnych zasłon i świecidełek odwracających uwagę od rzeczywistości; i wreszcie im więcej półprawd, niedopowiedzeń, przemilczeń – tym łatwiej jest podporządkować rzesze ludzi interesom wąskiej grupy wybranych.Czytaj dalej

Polityka, Zapiski

Po gminie krąży widmo

Czasy są tak skomplikowane, że ludziom coraz częściej nie chce się wykraczać poza swoją egzystencjalną zagródkę. Po prostu jest znacznie wygodniej i zdecydowanie mniej ryzykownie nie wychylać się, a nawet nie sięgać wzrokiem dalej, niż koniec własnego nosa. O wyobraźni w ogóle nie ma mowy. Niektórzy pamiętają tzw. „małą stabilizację”, a niedawno jeszcze modna była „ciepła woda w kranie”. Gdy więc słyszą, iż coś miałoby się zmienić, to odruchowo obawiają się destabilizacji swojej sytuacji i zimnej wody albo wrzątku w kranie.Czytaj dalej