Tag

refleksje

Zapiski

Przeciętność punktem odniesienia?

Oglądanie i słuchanie w istocie jest konsumpcją spotykanych treści. To również dominujące współcześnie postawy przyjmowane nie tylko w przestrzeni kulturowej, ale też w coraz szerszym obszarze relacji i usytuowań człowieka – także tych codziennych i praktycznych. Jednak nawet te, pasywne poniekąd, zachowania przybierają – jak się zdaje co raz częściej – formę spłyconej percepcji kosztem pogłębionego odbioru prowadzącego do refleksji.Czytaj dalej

Zapiski

DNA dna

Niewielu ludzi zna doświadczenie dna. Stanu, w jakim zdaje się subiektywnie, iż nie może już być gorzej, dalej, głębiej… Obiektywnie dno postrzegane jest jako niemal ostateczna konsekwencja, oczywisty skutek niekorzystnych okoliczności, przewidywalny finał procesu…Swego czasu słyszałem, że dno jest potrzebne, abyśmy się go obawiali lub od niego mogli się odbić.Czytaj dalej

Zapiski

Słyszał ktoś ciszę?

Coraz mniej zdajemy sobie sprawę z chaosu, jaki mamy wokół siebie. Najmniej zauważamy nieład panujący w sferze rejestrowanej zmysłem słuchu. O ile potrafimy odwrócić oczy od czegoś, co budzi obrzydzenie lub nie podoba się nam, o tyle nie jesteśmy w stanie równie automatycznie „zamknąć” uszy.Czytaj dalej

Zapiski

Minęło, mija, minie

Kiedyś cyferblaty zegarków widziało się codziennie. Nawet jeśli ktoś nie miał swojego zegarka, mógł spojrzeć na tarcze zegarów kościelnych lub magistrackich. Teraz częściej widzimy aktualny czas na wyświetlaczach.  Nie mamy już obrazu upływającego czasu i jego perspektywy, dostrzegamy za to kątem oka cyfry godzin, minut i sekund.Czytaj dalej

Kalendarz

Łzy i krew. Nadzieja i odrodzenie. Cierpienie i ból. Samotność.

SCENA 1: Młoda kobieta pochyla się nad sponiewieranym dojrzałym mężczyzną. Jej łzy spadają wprost w jego przymknięte oczy. Okrucieństwo otaczającej ich rzeczywistości na tę krótką chwilę jakby przestaje mieć znaczenie wobec ich niezwykłego odniesienia. Gdy następnego dnia ona ginie, on – biegnąc w strumieniu setek innych ludzi uciekających z miejsca niewymownego udręczenia – wynosi jej bezwładne ciało, by spoczęło na wolności. SCENA 2: Oficer, znajdując się w zniewolonym świecie, pisze pamiętnik nie przeczuwając tragicznego końca swojej podróży. Zostawia bezcenny zapis zdarzeń poprzedzających śmierć jego i tysięcy swoich kolegów. Ich krew wsiąka w zmarzniętą obcą ziemię. Kilka lat później polityk wolnego wrzuca do ognia w kominku tenże sam pamiętnik. Zaciera ślad cynicznego milczenia swoich mocodawców wobec masowej zbrodni. Następnego dnia pierwsze strony gazet ujawniają prawdę.Czytaj dalej

Zapiski

Antidotum

Gorycz, chłód, bierność, beznadzieja. To stany, w jakich lepiej się nie znajdować i nikomu ich nie życzymy. Są przecież synonimami depresji lub jej symptomami.Czytaj dalej

Zapiski

Królewicz zasnął

Pamiętacie śpiącą królewnę? Potrzebny był kochający ją drugi człowiek, by opuściła ją niemoc snu, a wszystko później toczyło się szczęśliwie. To była bajka. A teraz prawdziwa historia. Niekoronowany królewicz zasnął dzisiaj w nocy i już nie będzie pocałunku, jakim można byłoby go obudzić, choć kochających ludzi miał przy sobie, a wokół było tak wielu pragnących pomyślnego finału.Czytaj dalej

Polityka, Zapiski

Kot odwracany ogonem nie przestaje być kotem

Oglądałem niedawno w Teatrze Telewizji pasjonującą interpretację „Krawca” wg Sławomira Mrożka. Napisane w 1964 r., wystawione przez TVP w 1997 r., ma nadal mocną wymowę zarówno w treści, jak i formie, choć mamy rok 2018. To misternie nomen-omen skrojone studium koniunkturalizmu, oportunizmu i imposybilizmu, zasługuje na uwagę z wielu powodów. Pierwszym jest roztaczany w tzw. kulturze masowej, swoisty kult „głównego nurtu”.Czytaj dalej

Kalendarz

Jezu, Ty się tym zajmij

Alfie Evans – niespełna 2-letni chłopczyk. Dziecko znalazło się w kleszczach bezdusznego systemu używanego przez prawników i bezwzględnych procedur stosowanych przez lekarzy. Wbrew wyraźnej woli rodziców, na przekór obiektywnym faktom, lekarze i sędziowie uważają, że w interesie Alfiego jest jego śmierć. Choć po odłączeniu od aparatury szpitalnej miał umrzeć w kilka minut, chłopiec żyje.Czytaj dalej