„Wierny jak pies” – mówimy tak, bo psy przywiązują się do swoich właścicieli. Psy pomagają w odnajdowaniu ofiar trzęsień ziemi czy lawin, wspomagają pracę policjantów, towarzyszą osobom niewidomym, są ogniwem terapii medycznych, pilnują bezpieczeństwa i bywają niemal jak członkowie rodzin. Los czworonogów bywa też smutny. Świadczy o tym każdy przypadek porzuconego lub źle traktowanego psa. Sformułowanie „zbity jak pies” nie bierze się znikąd, choć odnosi się częściej do człowieka.

Nie ma słów, jakimi można byłoby usprawiedliwić złe traktowanie zwierząt. Ile razy widzę bezpańskiego psa, zastanawiam się, dlaczego najpierw ktoś chciał, a potem go porzucił. Mam też świadomość, że zwierzę zostawione swojemu losowi może być agresywne. Kilka dni temu w Rumunii zdecydowano o likwidowaniu bezpańskich psów, gdy doszło do przypadku rozszarpania 4-letniego dziecka w stolicy tego kraju. Oby w Polsce nie było potrzebne tak surowe prawo. Być może zbyt mało mówi się ludziom o kosztach schwycenia i przekazania do schroniska bezpańskiego psa. Być może wielu z nas nie wie, iż te kwoty są wydatkowane z budżetu gminnego, w którym nie przelewa się od nadmiaru złotówek.

Jest jeszcze druga sprawa, o której mówi się niechętnie, ale widzimy i czujemy ją na co dzień. Psie odchody szpecą miejsca publiczne. Zanieczyszczone chodniki, skwery i trawniki wywołują obrzydzenie. Niejeden raz słyszałem żądanie, aby psie kupy sprzątać, a właścicieli psów karać za to, co zostawiają po spacerkach ze swoimi czworonogami. Sam widząc takie „miny” pod nogami, wściekam się na …ludzi, którzy odchody swoich psów zostawiają na ulicy. Swego czasu były w Ząbkowicach Śląskich specjalne pojemniki na psie nieczystości, ale nie sprawdziły się. Wszyscy chcemy czystego otoczenia, ale niektórzy z nas – jak widać i czuć – uważają, że od sprzątania są inni. Nie ma grzecznych słów, którymi można określić taką postawę. Śmiem twierdzić, że najskuteczniejszą metodą jest w takim przypadku bardzo surowe i konsekwentne karanie właścicieli psów.

To, jak obchodzimy się z psami, świadczy o tym, jacy jesteśmy w stosunku do innych ludzi. Swego czasu Mark Twain napisał: „Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić – nie ugryzie cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem a człowiekiem.”

Tekst opublikowany w Tygodniku „Gazeta Ząbkowicka” – nr 0 / 18-24.09.2013