Wobec zła nie wolno milczeć. Milczenie jest wtedy jeśli nie grzechem, to słabością, a w najlepszym przypadku przejawem bezsilności.

Zło nie jest bezosobowe. Nie jest bezimienne. Nie jest bezpostaciowe. Ma definiowalną istotę i dającą się opisać naturę. Nadchodzi z konkretnego źródła i jest nastawione na wskazany cel. Wykorzystuje każdą najmniejszą szczelinę, lukę, słabe ogniwo, niedokładność, niefrasobliwość i nieodpowiedzialność, by wniknąć w przestrzeń, jaką chce co najmniej zdegenerować, a faktycznie unicestwić. Posługuje się bezmyślnością oraz bezbronnością – z jednej strony, ale jeszcze silniej wciela się w nihilizm, ideologizm czy fanatyzm. Przechwytuje umysł i emocje – indywidualne i zbiorowe. Jest paliwem wehikułów żądz i wodą na młyn szaleństwa.

Zło nie jest w przedmiocie. Zło jest w osobie. Zło drąży osobę, by zamienić ją w przedmiot. Zło wyposaża w przedmiot osobę, by odebrać człowieczeństwo. Zło triumfuje sprowadzając człowieka do postaci przedmiotu. Zło jest złe przez to, że jest brakiem…

…dobra.

Odstąp od złego, czyń dobro; szukaj pokoju, idź za nim! (Ps 34,15)