„Siwi” lub „cefałka”, czyli CV, co znaczy curriculum vitae. Szablonów tego rodzaju dokumentu jest mnóstwo, bo szukający pracy lub lepszej pracy muszą pracodawcom przedstawiać biogram. Zapis drogi zawodowej czy innych ważnych faktów z życiorysu jest, obok listu motywacyjnego, punktem wyjścia do ewentualnej kwalifikacji na stanowisko pracy.

Co ciekawe, częstokroć list motywacyjny pisze się odręcznie, a curriculum vitae można, a nawet należy pisać elektronicznie. Biogram musi być schematyczny, w liście można sobie pozwolić na niesztampowe sformułowania. W pierwszym dana osoba ma być porównywalna z innymi, w drugim (także w charakterze pisma ręcznego) ma ujawnić swoją wyjątkowość. Nikt z nas nie jest taki sam jak inny, choć prawdą jest, że wielu ludzi ma skłonność do naśladowania innych, że wielu z nas ma tendencje, by upodobnić się do innych, by nie wyróżniać się, a są też i rozmaici konformiści czy nawet oportuniści, którym odpowiada bycie „kalką”. Jednak i oni mają swoje niepowtarzalne biografie, są wyjątkowi choćby wyjątkowo starali się kameleonizować się czy też gorliwie uprawiali mimikrę.

Trzeba mieć dużo odwagi, trzeba mieć jakąś wewnętrzną moc, trzeba otworzyć się na inspiracje, aby pisać swoją biografię według własnego konceptu. Codziennie stawać wobec wyboru i codziennie dokonywać go – to jest wyzwanie. Nie uznawać, że już wszystko zostało rozstrzygnięte, przesądzone i poukładane – to cechy uczuciowej młodości, to także objaw inteligencji. I nade wszystko świadectwo siły ducha. Albowiem poskromienie w sobie pragnienia poszukiwania czegoś więcej, czegoś dalej, czegoś głębiej, intensywniej doświadczanego życia to w istocie pozbawienie się wpływu na bieg życia. To oddane pióra do pisania CV innym.

Póki zatem masz pióro w swoich dłoniach, póki możesz i chcesz własnoręcznie prowadzić linie wytyczane tym, co na własne oczy widzisz i tym, co własnym sercem czujesz, dotąd jesteś wolnym człowiekiem. Wolność czyni twoje piękno wiecznym, a (jak to napisał wielki Cyprian Kamil Norwid) „piękno na to jest, by zachwycało”. Zachwycaj, a….