Kategoria

Kalendarz

Kalendarz

Rodzina: źródło i cel (Miasto 2.0 v.3)

Okoliczności dynamicznie ewoluują, a wszystko zdaje się wskazywać na przyspieszenie tempa zdarzeń. Tak, jakby jesienne wybory samorządowe miały sprawić, że dopełni się historia lub też nastanie nowa epoka. Zwolennicy obu teorii są jak wróżbici zapatrzeni w dna swoich filiżanek po kawie. A rzeczywistość nie jest serią spektakularnych błysków, lecz bardziej falą przypływu i odpływu. W ekonomii mówi się o sinusoidalności procesów społecznych i gospodarczych, a linia wzrostów i spadków kreślona jest na osi czasu. Miasto 2.0 to idee, które wymagają przynajmniej refleksji, jeśli nie wcielenia w życie.Czytaj dalej

Kalendarz

Piękne fabuły „wyświetlane” w sercach

Nie ma idealnego sposobu, aby opowiedzieć o miłości. Nie ma chyba doby, może nawet godziny, aby ktoś nie stworzył jakiejś afirmującej miłość wypowiedzi. To niewyczerpane źródło inspiracji – także dla tych, którzy poprzez swoje interpretacje, przenoszą te frazy dalej. „Miłość niejedno ma imię” – pod takim bardzo trafnym hasłem spotkaliśmy się w Ząbkowicach Śląskich, aby przekonać się, że o miłości można mówić, śpiewać i słuchać bez końca.Czytaj dalej

Kalendarz

191: 24

Najpierw szybki rejestr faktów. Cytowane informacje podała jedna z lokalnych gazet. Mowa jest o problemie bardzo realnym, jakim jest deficyt mieszkań w Ząbkowicach Śląskich i to mieszkań dostępnych dla osób o niskich, i co komplikuje sytuację, niestabilnych dochodach.Czytaj dalej

Kalendarz

Zasłuchanie

Wczorajsze spotkanie promujące książkę Dziewczęta z Auschwitz pióra (klawiatury?) Sylwii Winnik – autorki, dla której Ząbkowice Śląskie są miastem rodzinnym, choć utrzymane w konwencji „wieczoru autorskiego”, miało – poza zewnętrzną warstwą – jeszcze jeden plan. Może mniej widoczny, może nawet niezamierzony, lecz nie mniej istotny, niż zaproszenie do przeczytania książki.Czytaj dalej

Kalendarz

Kulistość sześcianu

Od ponad 48 godzin Polska jest bombardowana jedną z najbardziej agresywnych broni, jaką jest kłamstwo w mediach. Co więcej, napaść nastąpiła z kierunku, którego mogliśmy się najmniej spodziewać. Przypuszczając atak na Polaków i na Polskę w piątek rano, wycelowano w precyzyjnie zdefiniowany geograficznie i historycznie zarazem punkt, aby potem tam właśnie następnego dnia wieczorem zdetonować ładunek o światowej sile rażenia. Na wstępie zaznaczę, że uważam to za działanie zaplanowane, a nie serię przypadkowych okoliczności.Czytaj dalej

Kalendarz

Szopka, szopa, szoping

Dziesiąta – jeśli mnie pamięć nie myli – ząbkowicka szopka noworoczna już za nami. Pamiętam, jak do rozpuku śmiałem się na pierwszych przedstawieniach. Aktor (nota bene et nomen omen też Krzysztof) odtwarzający postać burmistrza perfekcyjnie udawał moje gesty, styl ubierania się i nawet słownictwo. Obecny burmistrz też ma swojego scenicznego sobowtóra, który raczej przerysowuje i wyostrza maniery swojego pierwowzoru. W obu „sezonach” za każdym razem mamy zawoalowany mniej lub bardziej zapis spraw, którymi ząbkowiczanie żyli w minionym roku kalendarzowym.Czytaj dalej